Dla Pracaktóra była samozwańczą zwolenniczką klasy robotniczej, zeszłotygodniowa wystawna kolacja w Notting Hill była zupełnie inna niż posiadłość komunalna Stockport, z której pochodziła z jej dzieciństwa.
Angela Raynergospodarzem był Matthew Freud, svengali PR i makler władzy, prawnuk Zygmunta Freuda i bratanek artystycznego artysty Luciana Freuda.
Miejscem spotkania była jego imponująca, warta wiele milionów funtów kamienica, w której jeden z gości twierdzi, że Freud przedstawił panią Rayner jako osobę, która „z dużym prawdopodobieństwem zostanie następnym premierem”. Zaprzecza, że to zrobił.
Jasne jest jednak, że pani Rayner zamiast lizać rany po zeszłorocznej wrzawie związanej z unikaniem płacenia podatków – kiedy została zmuszona do odejścia z gabinetu za zaniżenie opłaty skarbowej za jej nadmorski dom o wartości 800 000 funtów – jest obecnie fetowana Londynnajbardziej wyrafinowane kręgi społeczne.
W salonie pana Freuda pani Rayner nie tylko wypiła wino, znalazła wymówkę i wyszła: według jednego z gości 45-latka – ubrana w efektowny zestaw składający się z białej koszuli i czerwonego płaszcza – do późnych godzin wieczornych spotykała się z gośćmi ze świata mediów, wydawnictw i finansów.
Pani Rayner nie stara się ukryć faktu, że planuje lewicowy zamach stanu przeciwko Sir Keira Starmerarządu – jak pokazała po środowej dramatycznej debacie w Izbie Gmin nt Petera Mandelsona mówiąc kolegom, że „będzie gotowa” do ruchu, jeśli Starmer upadnie.
Interwencja byłego wicepremiera w izbie była jedną z najbardziej oszałamiających gier o władzę, jakie Parlament widział we współczesnych czasach.
Dla samozwańczej zwolenniczki klasy robotniczej z ramienia Partii Pracy wystawna kolacja w Notting Hill w zeszłym tygodniu była zupełnie inna niż posiadłość komunalna Stockport, z której pochodziła z dzieciństwa. (Angela Rayner na zdjęciu w Liverpoolu w zeszłym miesiącu)
Pani Rayner nie stara się ukryć faktu, że planuje lewicowy zamach stanu przeciwko rządowi Sir Keira Starmera (na wczorajszym zdjęciu)
Dając jasno do zrozumienia, że jest gotowa głosować z konserwatystami, pani Rayner zmusiła Sir Keira, aby pozwolił parlamentarnej komisji ds. wywiadu i bezpieczeństwa nadzorować, które dokumenty powinny zostać ujawnione w związku z katastrofalną nominacją Mandelsona na ambasadora w Waszyngtonie.
Było to dla premiera upokorzeniem i w oczach większości parlamentarzystów Partii Pracy przyspieszyło jego koniec.
Na kilka godzin przed strajkiem pani Rayner „założyła sklep” w herbaciarni Commons – gdzie parlamentarzyści wszystkich warstw zbierają się, by spiskować – podczas lunchu składającego się z kurczaka i frytek, który nie przypominał Notting Hill.
Kiedy przeżuwała, otoczona przez „gwardię pretoriańską” sojuszników, jej chłopak – i główny cheerleader polityczny – Sam Tarry przechadzał się po posiadłości parlamentarnej, machając w jej imieniu.
Jest mało prawdopodobne, aby jej interwencja w Commons była odosobnionym przypadkiem.
W przyszłym tygodniu pani Rayner ma przemawiać na konferencji Stowarzyszenia Night Time Industries Association, podczas której ma wezwać do obniżenia stawek VAT dla branży hotelarsko-gastronomicznej.
Takie posunięcie postawiłoby ją w sprzeczności z kanclerz Rachel Reeves, która oparła się presji, aby rozszerzyć na szerszą branżę pomoc w wysokości 100 milionów funtów dla pubów zmagających się z gwałtowną podwyżką stawek biznesowych.
Dołącz do debaty
Czy Starmer jest skończony, a Rayner gotowy do ataku?
Kiedy pani Rayner przeżuwała jedzenie, otoczona przez „gwardię pretoriańską” swoich sojuszników, jej chłopak – i główny cheerleader polityczny – Sam Tarry przechadzał się po posiadłości parlamentarnej, machając w jej imieniu. Para została sfotografowana razem na festiwalu Parklife w czerwcu 2022 r
Przyjaciele pani Rayner twierdzą, że nie czuje się ona zobowiązana do lojalności wobec sir Keira i pani Reeves, ponieważ choć kanclerz otrzymała pełną ochronę na Downing Street, kiedy w październiku Daily Mail ujawniła, że wynajęła swój londyński dom bez wymaganej licencji wynajmującego, pani Rayner została „rzucona wilkom” podczas skandalu związanego z opłatą skarbową.
Jest to skarga, którą publicznie powtórzyła jej bliska sojuszniczka Louise Haigh, która została zmuszona do rezygnacji ze stanowiska sekretarza transportu po tym, jak w 2024 r. upubliczniono jej wyrok skazujący za oszustwa związane z telefonami komórkowymi z 2014 r. – bez takiego samego wsparcia ze strony nr 10, jakie otrzymała pani Reeves.
Pani Haigh odgrywa kluczową rolę w grupie parlamentarzystów z miękkiej lewicowej Partii Pracy w Tribune, która, jak się oczekuje, poprze każdą kandydaturę Raynera na przywództwo.
Nadałoby to ton rządowi jeszcze bardziej lewicowemu niż rząd Sir Keira, w którym Ed Miliband, mający obsesję na punkcie Net Zero, przygląda się stanowisku kanclerza i przyjaciółce pani Rayner, Rosenie Allin-Khan, przeznaczonej na stanowisko Wesa Streetinga w służbie zdrowia.
Choć trzeba przyznać, że są to twierdzenia, o których rzecznik pani Rayner mówi: „Nie uznajemy”.
Mimo to poczucie impetu, jakie za nią stoi, wzrosło, odkąd burmistrz Manchesteru Andy Burnham został zablokowany przez rządzącą Partię Pracy NEC jako kandydatka tej partii w wyborach uzupełniających w Gorton i Denton w tym miesiącu.
Posłowie Partii Pracy popierający Burnhama spodziewali się, że pani Rayner będzie kandydowała na jego zastępcę, jeśli wróci do Izby Gmin, i mylili się, gdy nie próbowała nakłonić NEC do poparcia pana Burnhama.
Posłowie Partii Pracy, którzy popierają Andy’ego Burnhama (na zdjęciu w zeszłym tygodniu), spodziewali się, że pani Rayner będzie kandydować na jego zastępcę, jeśli wróci do Izby Gmin
Sojusznicy pani Rayner dali jasno do zrozumienia Wesowi Streetingowi (na zdjęciu w zeszłym miesiącu), że będzie musiał pokonać panią Rayner, zanim spełni swoje życiowe ambicje i zostanie premierem
Od tego czasu jej sojusznicy informują, że „Angela jest własną kobietą”, która spodziewa się kandydować samodzielnie, a nie jako „ozdoba” dla pana Burnhama czy Streetinga.
Miało to na celu wyjaśnienie ministrowi zdrowia, że będzie musiał pokonać panią Rayner, zanim osiągnie swoje życiowe ambicje i zostanie premierem.
Kiedy sir Keir poczułby się pewniej na swojej pozycji, pani Rayner stanowczo zaprzeczałaby, jakoby miała jakiekolwiek ambicje przywódcze.
W ubiegły weekend dziennik „The Mail on Sunday” doniósł, że pozyskała „skrzynię wojenną” o wartości ponad miliona funtów na sfinansowanie swojej kandydatury na następcę Sir Keira – po pozyskaniu i zjedzeniu darczyńców w jej niesławnym nadmorskim kryjówce – i obiecała zwolennikom stanowiska w rządzie.
W ramach zaostrzenia spisku założyła także nową firmę o wielkiej nazwie The Office of Angela Rayner Ltd, aby czerpać zyski z działalności.
Gazeta doniosła również, że jej zwolennicy twierdzili, że HMRC przeciąga dochodzenie w sprawie jej spraw podatkowych na polecenie podejrzanej sieci establishmentów, próbującej powstrzymać ją przed objęciem funkcji premiera.
Spośród wszystkich tych twierdzeń pani Rayner wydawała się naprawdę zirytowana jedynie perspektywą HMRC w tej historii, co skłoniło bliskie jej źródło do powiedzenia: „Angela szanuje HMRC i wszelka krytyka dotycząca sposobu, w jaki zajmują się jej sprawą, nie jest jej przypisana ani usankcjonowana przez nią”.
Dochodzenie w tej sprawie niewątpliwie przyprawia panią Rayner o ból głowy.
Jej sojusznicy wciąż mają nadzieję, że zostanie uniewinniona i że oszczędzi jej konieczności zapłacenia pełnych 40 000 funtów niedopłaty za jej nieruchomość w Hove.
Jeśli premier upadnie przed raportem HMRC, nadal będzie jej trudno powstrzymać się od rzucenia kapelusza na ring.
Minęło zaledwie pięć miesięcy od odejścia pani Rayner z gabinetu, ale jej sojusznicy uważają, że okres nieobecności w rządzie zwiększył jej szanse na przywództwo, ponieważ nie są dotknięte niemal codziennymi katastrofami administracji Starmera.
Dało jej to także czas na pozyskanie parlamentarzystów Partii Pracy, darczyńców i członków partii, którzy zadecydują o konkursie.
Mówi się, że ma już ponad 81 nazwisk parlamentarzystów popierających kandydaturę, niezbędnych do rozpisania konkursu, a członkowie partii już oceniają ją lepiej niż Streeting.
Przyjaciele mówią, że dla niej misją jest trzymanie Nigela Farage’a z dala od Downing Street; ze swojej strony przywódca Reform UK uważa ją za trudniejszą przeciwniczkę niż obecna urzędująca pozycja nr 10.
W zeszłym roku w swojej rezygnacji pani Rayner stwierdziła, że „dla nastoletniej mamy z osiedla komunalnego w Stockport służba na najwyższym szczeblu rządowym była zaszczytem mojego życia”.
Upadek administracji Sir Keira oznacza, że jest ona teraz gotowa pójść jeszcze dalej – i przy okazji przeciągnąć nasz rząd jeszcze bardziej na lewicę.


















