Właściciel sklepu w Brisbane odeprzeł dwóch brutalnych intruzów, którzy udawali kierowców dostawczych. Był to – według policji – niezwykle nietypowy i wyrachowany atak.

Andrew, 68-letni pacjent, który pokonał raka, był zmuszony bronić się maczetą po tym, jak mężczyźni próbowali wtargnąć do jego sklepu z artykułami kolekcjonerskimi na śródmiejskich przedmieściach Clayfield, uderzając go młotkiem w głowę podczas brutalnej 20-sekundowej walki.

Na nagraniu z telewizji przemysłowej widać moment, w którym fałszywi kierowcy dostawczy zapukali do drzwi, a następnie próbowali wedrzeć się do środka, podczas gdy Andrew stawiał opór.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Brutalny, 20-sekundowy atak na sklep w Clayfield

„Przytrzymując drzwi nogą, udało mi się je popchnąć, wrócić do sklepu i zamknąć drzwi” – ​​powiedział Andrew.

Następnie pobiegł na zaplecze i wrócił z wojskową maczetą, siekając parę przez rozbite szkło w drzwiach wejściowych.

„Ciągle na nich pchałem, krzyczałem i wrzeszczałem. Nie byłem zbyt szczęśliwy, że próbowali, wiesz, mogli zrobić krzywdę moim psom i to była jedna z największych rzeczy, jakie czułem” – powiedział.

„Zamierzałem z nimi walczyć do samego końca”.

Właściciel sklepu w Clayfield walczy z uzbrojonymi w młotki rabusiami udającymi kierowców dostawczychWłaściciel sklepu w Clayfield walczy z uzbrojonymi w młotki rabusiami udającymi kierowców dostawczych
Właściciel sklepu w Clayfield walczy z uzbrojonymi w młotki rabusiami udającymi kierowców dostawczych Kredyt: 7NOWOŚCI
Andrew, który pokonał raka, był zmuszony się bronić.Andrew, który pokonał raka, był zmuszony się bronić.
Andrew, który pokonał raka, był zmuszony się bronić. Kredyt: 7NOWOŚCI

Złodzieje w biały dzień uciekli z pustymi rękami, gdy do pracy przybyli pracownicy sąsiednich firm.

„Po prostu zaparkowałam samochód, nie zamknęłam go, nie wyjęłam rzeczy i po prostu pobiegłam sprawdzić, czy z Andrew wszystko w porządku” – powiedziała Tracy Stenton.

Andrew został ciężko posiniaczony i uderzony w to samo miejsce, w którym niedawno przeszedł leczenie raka.

„Miałem przeszczep na czubek głowy z powodu raka. Właśnie przeszedłem radioterapię. Nie czuję się najlepiej. Nie czuję się tak silny” – powiedział.

Pomimo osłabienia Andrew był zdeterminowany chronić swoje środki do życia. Zbiera monety i pamiątki, dlatego miał przy sobie maczetę wojskową, która potencjalnie uratowała mu życie.

Andrew odeprzeł napastników w swoim sklepie w Clayfield.Andrew odeprzeł napastników w swoim sklepie w Clayfield.
Andrew odeprzeł napastników w swoim sklepie w Clayfield. Kredyt: 7NOWOŚCI
W ataku Andrew uderzył młotkiem w głowę.W ataku Andrew uderzył młotkiem w głowę.
W ataku Andrew uderzył młotkiem w głowę. Kredyt: 7NOWOŚCI

Policja uważa, że ​​przestępcy najpierw zakradli się za sklep i ukradli kosz, w którym ukrywano broń.

„Ponieważ nieśli jakiś przedmiot, a ja myślałem, że to paczka” – powiedział Andrew.

„Nigdy więcej nikomu nie otworzę drzwi, dopóki nie dowiem się, kim oni są”.

Atak nastąpił w czasie, który powinien być świętem dla Andrew, a mianowicie niemal dokładnie 50. rocznicą jego przeprowadzki z Wielkiej Brytanii i rozpoczęcia życia w Australii.

Andrew chwycił maczetę wojskową.Andrew chwycił maczetę wojskową.
Andrew chwycił maczetę wojskową. Kredyt: 7NOWOŚCI
Siekał złodziei, dopóki nie uciekli.Siekał złodziei, dopóki nie uciekli.
Siekał złodziei, dopóki nie uciekli. Kredyt: 7NOWOŚCI

Obaj sprawcy pozostają na wolności, a ich tożsamość nie jest znana. Policja twierdzi, że maskarada kierowcy dostawy jest niezwykle nietypowa i bardzo wyrachowana.

Przesłanie Andrew do innych właścicieli małych firm brzmi: zachowajcie czujność, gdy policja będzie apelować o informacje, które mogą pomóc w wyśledzeniu napastników.

Source link