Po tym, jak wojska amerykańskie wkroczyły do ​​Wenezueli, porywając prezydenta kraju i jego żonę, o Pentagonie niewiele słychać.

Zazwyczaj dla urzędników obrony jest to pora na rozmowę z korpusem prasowym Pentagonu: grupą dziennikarzy składającą się z najbardziej utalentowanych reporterów w USA. Można było oczekiwać, że Pentagon zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za to, co zostało skrytykowane jako naruszenie prawa międzynarodowego.

Pod Administracja Trumpato się nie wydarzyło.

Korpus prasowy został zdziesiątkowany koniec zeszłego roku. Prawie wszyscy akredytowani reporterzy z tradycyjnych firm medialnych złożyli w październiku przepustki prasowe Pentagonu, zamiast podpisać 21-stronicowy dokument Pentagonu, który nakładał ograniczenia na działalność dziennikarską.

W tej pustce Pentagon zaufał dziesiątkom prawicowych postaci internetowych popierających Trumpa, tworząc wyraźnie niepoważny korpus prasowy, w skład którego wchodzi ktoś z rodzącej się firmy medialnej sprzedawcy poduszek oraz człowiek z portalu „wiadomości morskie”, który otwarcie przymila się Donaldowi Trumpowi i Pete’a Hegsethasekretarz obrony.

Ta nowa grupa reporterów – nominalnie mająca pociągnąć Trumpa i Pentagon do odpowiedzialności – zareagowała dokładnie tak, jak można było się spodziewać po tym, jak Stany Zjednoczone pojmały Nicolása Maduro podczas nalotu przed świtem.

The Gateway Pundit, konserwatywny portal znany z publikowania kłamstw na temat wyborów prezydenckich w 2020 r., napisał że była to „oszałamiająca operacja sił amerykańskich”. Sformułował debatę na temat legalności i moralności inwazji na obcy kraj i zatrzymania jego prezydenta jako „konserwatywnych patriotów wspierających Donalda J. Trumpa i potępiających go lewicowych globalistów”.

John Konrad, członek korpusu prasowego Pentagonu i dyrektor generalny gCaptain, portalu z wiadomościami morskimi, namawiał ludzi na X, aby „przekazać WSZYSTKIE podziękowania członkom wojska, którzy ryzykowali życie, chwytając Maduro”. „Washington Post” odnotował, że w zeszłym miesiącu Konrad stwierdził, że Hegseth ma „tysiącwatową żarówkę charyzmy”.

Inni poszli w ich ślady. Prawicowa blogerka Breanna Morello napisał: „Zwykle nie jestem zwolennikiem strajków mających na celu zmianę reżimu, ale jest coś bardzo ujmującego w zbombardowaniu zwłok Hugo Cháveza”. Cam Higby, prawicowy wpływowiec, który podobnie jak Morello należy do korpusu prasowego Pentagonu, napisał w kilka godzin po schwytaniu Maduro: „Lepiej, żeby konto Białego Domu przygotowywało chorą edycję”. Higby ma twierdził Trump zasługuje na pokojową nagrodę Nobla „bardziej niż ktokolwiek inny” i napisał w październiku: „Przyjazne przypomnienie, że Trump nie sprawował jeszcze urzędu nawet rok. Dopiero zaczynamy. Brutalna lewica powinna się uspokoić. To będzie dla was długa zima. „

Lindell TV, internetowy kanał transmisji strumieniowej założony przez Mike’a Lindella, teoretyka spiskowego i dyrektora generalnego MyPillow, znalazł się wśród osób, które pod koniec ubiegłego roku dołączyły do ​​korpusu prasowego Pentagonu. Dwa dni po schwytaniu Maduro LindellTV opublikował artykuł zatytułowano: „CZTERY powody, dla których „Operacja Absolute Resolve” po prostu WRAŻA.”

„Najwyższy czas, aby przypomnieć światu o absolutnej wyższości i umiejętnościach… Wojsko USA w akcji” – czytamy w artykule. Dodano: „Chociaż wrzeszczący lewicowcy, wrzeszczący eksperci medialni i komentatorzy zajmujący się przynętami na kliknięcia mogą próbować przedstawiać misję wenezuelską jako niepotrzebną amerykańską misję zmiany reżimu, istnieje wiele powodów, dla których ta operacja wojskowa oznaczała jedynie sukces dla kraju”.

Aby zostać członkiem korpusu prasowego Pentagonu, ta nowa, niemal całkowicie prawicowa grupa działaczy medialnych musiała zgodzić się na ograniczenia, które w zasadzie uniemożliwiały im prowadzenie jakiegokolwiek poważnego dziennikarstwa. Ograniczenia obejmują wymaganie od organizacji informacyjnych złożenia zobowiązania, że ​​nie uzyskają nieautoryzowanych materiałów – w efekcie ograniczając dziennikarzy do relacjonowania oficjalnie przekazywanych informacji – oraz wyrażenie zgody na ograniczenia dotyczące dziennikarzy wkraczających do niektórych części Pentagonu.

Być może ich reakcja nie powinna być zbyt zaskakująca.

„Influencerzy brzmią jak ci fotelowi wojownicy, którzy pisali swoje blogi w domu i papugowali wiele z tego, co mówi wojsko” – powiedziała Melissa Wall, profesor dziennikarstwa na California State University w Northridge. Przewodowy.

„Czy oni rzeczywiście otrzymują jakiekolwiek prawdziwe informacje? Czy po prostu przyjmują komunikaty prasowe, czy cokolwiek im się podaje?”

W oświadczeniu dla Guardiana sekretarz prasowy Białego Domu Kingsley Wilson powiedział: „Były korpus prasowy Pentagonu, który sam się deportował z budynku, składał się prawie wyłącznie z ludzi lewicy, którzy działali jako aktywiści w imieniu Partii Demokratycznej.

„Nowy korpus prasowy Pentagonu jest oddany mówieniu prawdy i faktycznemu pociąganiu Departamentu Wojny do odpowiedzialności przed narodem amerykańskim poprzez swoje doniesienia. Pomimo tego, że w budynku nie ma już reporterów lewicowych aktywistów, sekretarz Hegseth zorganizował ogólnoświatową konferencję prasową z prezydentem Trumpem, sekretarzem Rubio i innymi osobami w Mar-a-Lago kilka godzin po sukcesie operacji Absolute Resolve, zadając pytania przez 30 minut przed szerokim spektrum mediów. „

Jednak ciągła agresywna postawa prezydenta oznacza, że ​​obawy dotyczące służalczego korpusu prasowego Pentagonu raczej nie znikną.

Trump ma teraz na celu Grenlandię – w tym tygodniu Biały Dom powiedział użycie wojska do zajęcia terytorium Danii jest „zawsze opcją”. Trump groził także zajęciem Kanału Panamskiego. W obliczu zadziornego prezydenta na stanowisku potrzeba inteligentnego, trzeźwego korpusu prasowego jest sprawą najwyższej wagi: obecne prawicowe wcielenie wydaje się wcale takie nie być.

Source link