Rząd twierdzi, że chce naprawić pieczę zastępczą. Ponownie.

W tym tygodniu zastaw – 88 milionów funtów, ogólnokrajowa akcja rekrutacyjna i obietnica „modernizacji” systemu – brzmi znajomo, bo tak jest.

Przez ponad dekadę kolejne rządy ogłaszały plany przyciągnięcia opiekunów zastępczych, po cichu unikając trudniejszego pytania: dlaczego tak wiele osób odchodzi.

Liczby opowiadają historię. W ciągu ostatniej dekady Anglia straciła tysiące opiekunów zastępczych, a więcej gospodarstw domowych rzuciło tę pracę, niż do niej dołączyło.

Rady twierdzą, że tak walczą o utrzymanie doświadczonych opiekunówszczególnie tych opiekujących się nastolatkami o złożonych potrzebach.

Kampanie rekrutacyjne nie zatykają cieknącego wiadra.

Ministrowie podkreślają, że tym razem jest inaczej. Minister ds. dzieci Josh MacAlister mówi o zreformowaniu przestarzałych przepisów, otwarciu pieczy zastępczej dla młodszych i bardziej zróżnicowanych gospodarstw domowych oraz wzmocnieniu ośrodków regionalnych. Wszystko rozsądne.

Ale nic z tego nie odpowiada na pytanie, które wciąż zadają opiekunowie zastępczy: jak mamy sobie na to pozwolić? Bo zasiłki wychowawcze są na dziecko – jedzenie, ubranie, transport – a nie wynagrodzenie.

„Wynagrodzenie”, jakie otrzymują opiekunowie za swoją pracę, jest bardzo zróżnicowane i w wielu przypadkach wynosi znacznie poniżej płacy minimalnej za pracę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Opiekunowie opisują całodobową dyżur, radzenie sobie z przemocą, traumą, wykluczeniem ze szkół i wezwaniami policji – a wszystko to przy niestabilnych dochodach i niewielkim bezpieczeństwie zatrudnienia.

W pokoju jest też słoń: agencje prywatne. Władze lokalne twierdzą, że nie mogą konkurować, tracąc opiekunów na rzecz agencji, które często płacą więcej – znacznie większym kosztem dla budżetu publicznego.

Plan rządu tak naprawdę nie eliminuje tej nierównowagi.

Dochodzenie Sky News pokazało, co naprawdę oznacza ten kryzys. Nonita Grabovskyteopiekunka wielokrotnie błagała o rodzinę zastępczą, ale nie udało się jej znaleźć.

Zamiast tego umieszczono ją w nieuregulowanym mieszkaniu obok linii kolei dużych prędkości, mimo że powiedziała profesjonalistom, że chce odebrać sobie życie.

Dwa tygodnie po ukończeniu 18 lat Nonita została zabita przez pociąg. Organizacje charytatywne twierdzą, że bezpieczny i stabilny dom zastępczy mógł zmienić bieg jej życia.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Streeting: Mandelson „zdradził swój kraj”
Andrew wyprowadza się z rezydencji w Windsorze

Ale to nie pierwszy raz, kiedy ministrowie obiecują odwrócić sytuację.

Podobne zobowiązania podjęto za poprzednich rządów konserwatystów, ale niewiele z nich wynikało. Liczba opiekunów stale spadała. Ciśnienie stale rosło. A dzieci coraz częściej trafiały do ​​nieuregulowanych lub nieodpowiednich placówek.

Zatem pytanie nie brzmi teraz, czy rząd mówi poważnie, ale czy jest skłonny zmierzyć się z niewygodną prawdą, że piecza zastępcza opiera się na dobrej woli, osobistym poświęceniu i cichym dotowaniu państwa przez opiekunów.

Dopóki to się nie zmieni, żadna ilość sloganów związanych z budowaniem marki, objazdów czy rekrutacją nie powstrzyma powolnego, stałego odchodzenia od systemu, który według wielu znajduje się już w punkcie krytycznym.

Source link