Donald Trump zdetonował w nocy serię bomb w swoim Truth Social.
Doszło do wycieku prywatnych wiadomości od prezydenta Francji Emmanuela Macrona, opublikowania zdjęć Kanady i Grenlandii jako części Stanów Zjednoczonych, a następnie ostrego ataku na Sir Keira Starmera i Wielką Brytanię, wzywając do zawarcia porozumienia z Chagos „akt wielkiej głupoty” – otwarcie go na ataki ze strony parlamentarzystów opozycji, którzy od dawna sprzeciwiali się porozumieniu.
Rozmawiałem z rządem, aby zorientować się, co się do cholery dzieje, po tym, jak premier próbował w poniedziałek powtórzyć stanowisko Wielkiej Brytanii w sprawie Grenlandii, próbując jednocześnie deeskalować, podkreślając silne stosunki, unikając kwestii odwetowych ceł (choć ich nie wykluczając) i unikając zapalającego języka stosowanego przez innych przywódców wyraźnie zmęczonych Trumpem.
Najnowsze informacje o polityce: Zatwierdziła to kontrowersyjna „super” ambasada Chin w Londynie
Jasne jest, że Trump próbuje wywrzeć presję na Wielką Brytanię, zachowując się wrogo wobec Chagos – w poście wyraźnie łączy umowę z Grenlandią.
Ale jasne jest również, że rząd Wielkiej Brytanii nie zmieni swojego stanowiska w sprawie Grenlandii ani nie będzie się wahał w sprawie Chagos i będzie nadal forsował porozumienie z Mauritiusem.
Przeczytaj więcej: Co zawiera umowa dotycząca wysp Chagos i dlaczego budzi kontrowersje?
Atak na Wielką Brytanię i Starmera wydaje się być częścią większego ataku na sojuszników – Trump ujawnia prywatne wiadomości Macronowi i udostępnia mapę Kanady jako terytorium USA, która bez wątpienia eksploduje w Kanadzie.
Oto co powiedział Sekretarz Pracy i Emerytur Pat McFadden: „Wczoraj wieczorem widzieliśmy… serię postów krytykujących kilku światowych przywódców. To może nam powiedzieć, że prezydent jest obecnie sfrustrowany.
„Nie bardzo wierzę, że chodzi o Chagos. Myślę, że chodzi o Grenlandię i najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu jest dialog z rządem duńskim i to właśnie mówiliśmy przez cały czas”.
Trump jest wyraźnie sfrustrowany faktem, że europejscy sojusznicy niewzruszenie zajmują Grenlandię i stawiają czoła jego groźbom, niezależnie od konsekwencji ceł.
Tymczasem jego plan Rady Pokoju również upadł, ponieważ żąda 1 miliarda dolarów (744 milionów funtów) za członkostwo w klubie, który, jak się wydaje, ma na celu podważenie Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Jak podaje agencja informacyjna AFP, Francja zamierza odrzucić zaproszenie Trumpa ze względu na obawy, że podważy to „zasady i strukturę Organizacji Narodów Zjednoczonych”, natomiast według „The Times” rząd Wielkiej Brytanii ma „poważne zastrzeżenia” co do ram prawnych projektu.
W poniedziałek duński minister spraw zagranicznych i były premier Danii Lars Lokke Rasmussen powiedział mi, jak bardzo był zaskoczony publicznymi groźbami Trumpa w mediach społecznościowych w weekend.
Powiedział, że jego zdaniem Dania osiągnęła porozumienie z wiceprezydentem JD Vance’em i sekretarzem stanu Marco Rubio, że głęboki spór w sprawie Grenlandii będzie negocjowany z dala od mediów społecznościowych.
„Spotkanie, które odbyliśmy w zeszłym tygodniu, pozostawiło we mnie wyraźne wrażenie, że prezydent szczerze i całym sercem chciał przejąć Grenlandię.
„Ale jasno daliśmy również do zrozumienia, że jest to czerwona linia… zgodziliśmy się, że powinniśmy przenieść ten dialog z mediów społecznościowych, Truth Social i innych do sali konferencyjnej, gdzie moglibyśmy przedyskutować, czy istnieje rozwiązanie w oparciu o to, co już uzgodniliśmy w przeszłości.
„Pomyślałem, że udało nam się nie rozwiązać problemu, ale znaleźć drogę naprzód.
„Zakłóciło ją oświadczenie prezydenta. Taka jest rzeczywistość” – powiedział mi.
Przeczytaj więcej: Beth Rigby: NATO stoi w obliczu kryzysu – nigdy nie widziałam premiera tak poważnego
Jest to rzeczywistość, z którą borykają się wszyscy przywódcy, ponieważ coraz bardziej nieobliczalne zachowanie Trumpa wobec sojuszników sprawia, że USA są prawie niemożliwe do pokonania, chociaż Wielka Brytania stoi na stanowisku, że musi nadal próbować.
Wczoraj wieczorem powiedziano mi, że obecność Starmera w Davos jest „wysoce nieprawdopodobna”, biorąc pod uwagę, że nie ma żadnych oznak podjęcia jakiejkolwiek uchwały lub ważnego, wielostronnego spotkania w celu rozstrzygnięcia najważniejszych spraw dla Wielkiej Brytanii i UE – Grenlandii i Ukrainy.
👉Słuchaj Politics at Sam and Anne’s w aplikacji do podcastów👈
Powiedziano mi jednak, że we wtorek nastąpi spotkanie ze Stanami Zjednoczonymi i rozmowa w Davos pomiędzy graczami z Wielkiej Brytanii i USA.
Zwrócenie się Trumpa przeciwko Starmerowi po wszystkich wysiłkach premiera mających na celu zbudowanie dobrych relacji jest niewątpliwie ciosem i rodzi pytania, w jaki inny sposób Starmer mógłby postąpić z Trumpem.
Ze strony Wielkiej Brytanii udało się wynegocjować lepsze warunki handlowe podczas tej fioletowej plamy. Ale teraz te relacje są wyraźnie narażone na ogromne napięcie.
Wyobrażam sobie, że Starmer to zignoruje i będzie kontynuował – jego problem polega na tym, że jego przeciwnicy tego nie zrobią.


















