Zrobili to ponownie.

Choć w żadnym momencie sezonu Chiefs nie wyglądali na przeważającą drużynę, to jednak Chiefs tak wypracowali sobie drogę do siódmego z rzędu meczu o mistrzostwo AFC po A Zwycięstwo 23-14 nad Teksańczykami. To był niechlujny mecz, ale nie jest to żadna nowość dla Chiefs na sezon 2024–25.

Dawno minęły czasy masowego grania kawałkami z Legionem Zoomu. Ta drużyna gra w stylu futbolu, który nie przyniósł ostatnio wielu statystycznych sukcesów poza najważniejszą statystyką: zwycięstwami. Kansas City zasługuje na szacunek za dotarcie do meczu o tytuł AFC (ponownie) z ogólnym bilansem 16-2, ale jego faktyczny występ pozostał Niektóre wątpię, czy Chiefs mają to, czego potrzeba, aby pokonać W kolejnej rundzie zmierzą się z Baltimore Ravens lub Buffalo Bills.

I to właśnie będą musieli zrobić, aby kontynuować poszukiwania pierwszego Super Bowl trzy torfy w historii NFL.

Analizując każdy mecz, Chiefs rozegrali jeden z najgorszych meczów ofensywnych w całym sezonie. Według TruMedia wskaźnik sukcesu wynoszący 37,7% był trzecim najniższym wynikiem w sezonie (z wyłączeniem meczu w 18. tygodniu, w którym prawie nie było starterów).

Problemy Kansas City w linii ataku pogłębiła agresywna linia defensywna Teksańczyków, prowadzona przez Willa Andersona Jr., który za przegraną miał dwa worki i trzy wślizgi. Chiefs przetrwali dzięki bohaterskim momentom od Patricka Mahomesa i Travisa Kelce’a, ale ogólnie nie grali regularnie dobrze, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy wskaźnik sukcesu wynosił 34,6%.

Dzięki pomocy zespołów specjalnych i obrony Chiefs wypracowali sobie do przerwy prowadzenie 13-6, którego nigdy nie oddali.

„To nierealne. To samo mówię kibicom. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy tutaj (Mahomesa)” – powiedział po meczu główny trener Andy Reid. „To, co robi, po prostu się nie zdarza. Dlatego jest najlepszy w robieniu tego, czego dokonał w swojej stosunkowo młodej karierze tutaj”.

Mam wrażenie, że drugoplanowa obsada Chiefs ograniczyła się do oglądania zagrań Mahomesa przy niemożliwych szansach. Spisał się znakomicie, zwłaszcza gdy rzucił swoje jedyne przyłożenie w meczu Kelce’owi, gdy ten był zwalniany i upadał. Na szczęście tych kilka kluczowych zagrań Mahomesa wystarczyło Chiefs, ponieważ ich obrona grała na poziomie ustanowionym w 2023 r., a nie na poziomie, na którym spadła w 2024 r.

Rozgrywający Teksasu, CJ Stroud, walczył zaciekle, ale drużyna Chiefs ukarała go aż ośmioma workami. W czwartej kwarcie Teksańczycy osiągnęli wskaźnik sukcesu na poziomie 28,6% i wykorzystali tylko cztery pierwsze upadki. Przyłożenie i gol z gry w ostatniej minucie wystarczyły Chiefs, aby doprowadzić tę sytuację do remisu.

Największym zastrzeżeniem jest to, że Teksańczycy nie dorównują Buffalo i Baltimore. Houston zaliczyło w tym sezonie jeden z najgorszych ataków w lidze, a kolejnym przeciwnikiem Kansas City będzie z pewnością jeden z the elitarne jednostki w NFL. W przyszłą niedzielę będzie znacznie trudniej, a drużyna Chiefs wykazała się na tyle niechlujstwem w meczu przeciwko Teksańczykom, że pozostawiły wątpliwości co do ich pozycji w meczu o mistrzostwo AFC. Ravens QB Lamar Jackson i Bills QB Josh Allen stoczą trudniejszą walkę niż oblegany atak Teksańczyków.

Nawet mając świadomość, że przed nimi stoi większe wyzwanie, nie da się w pełni wykluczyć tego zespołu. Dopóki Mahomes znajduje się w środku pola, a Reid w zestawie słuchawkowym, Chiefs mają szansę coś zmienić. Nie ma powodu twierdzić, że to zespół żargon wrócić do kolejnego Super Bowl i wygrać go – tylko dlatego, że wygląda to bardziej niepewnie niż kiedykolwiek.

(Teraz spójrz, jak Mahomes rzuca w przyszłym tygodniu 350 i pięć przyłożeń jako akt prawości przeciwko temu artykułowi.)

Source link