Jak nałożono koronę Królowej Elżbiety II głowa do góry 2 czerwca 1953, jeden szkocki matka i jej sześcioletni syn obserwowali koronację z zachwytem i podziwem. Przez cały dzień nie opuszczali swoich miejsc, chłonąc pompę i widowiskowość swoich występów Nowy Jork dom. Nazywała się Mary Anne MacLeod Trump i jej chłopiec tak Donaldzie.
Chłopiec ten wyrósł na kapryśnego „showmana” i to dwukrotnie Prezydent USA i najwspanialszy polityk z Marmite – połowa świata go kocha, a reszta nienawidzi. Ale jego miłość do Szkocji (stąd wszystkie pola golfowe, które tam posiada) i, co ważne,… Rodzina królewska także wciąż płynie w jego żyłach i został już wykorzystany przez premiera Sir Keira Starmera.
Trump powiedział kiedyś, że „swoje poczucie umiejętności showmanu rozwinęło się w wyniku miłości matki do członków rodziny królewskiej, która była „zafascynowana przepychem i okolicznościami, całą ideą królewskości i przepychu”.
To nie przypadek, że Sir Keir odwiedził w lutym Gabinet Owalny, aby omówić tę kwestię Ukraina i handlu, uzbrojony w zaproszenie od króla Karola na jego drugą wizytę państwową w Wielkiej Brytanii.
Posmarował Trumpa masłem niczym zapiekany naleśnik, a we wrześniu ubiegłego roku rodzina królewska podała go na srebrnej tacy w St George’s Hall w zamku Windsor – i zgadnijcie, kto siedział obok niego podczas wystawnego bankietu?
Katarzyna, księżna Walii, tak urzekła prezydenta Trumpa podczas jego drugiej wizyty państwowej, że nie mógł przestać się do niej uśmiechać, a później w swoim przemówieniu okrzyknął ją „promienną”. Był pod jej wrażeniem.
W akcie fachowej miękkiej dyplomacji, który wprawił w jej obecności także jego zwykle pozbawioną wyrazu żonę Melanię w szoku i „zawroty głowy”, Catherine bardziej niż jakikolwiek inny członek rodziny królewskiej „olśniła” Trumpa i roztopiła jego Pierwszą Damę.
Widziano ją, jak rozmawiała, gdy chłonął każde jej słowo, chłonąc jej blask, jakby siedziała na leżaku w Berkshire, stukając się z nim kieliszkami i obdarowując go olśniewającymi uśmiechami podczas uczty.
Zredukowała przywódcę wolnego świata „do mężczyzny raczej zafascynowanego” – a później zadbała o to, by spędzała z Melanią osobny czas.
Był to najlepszy ruch szczypiec od czasów Hannibala w bitwie pod Kannami. To rzuciło starożytny Rzym na kolana – w jej przypadku Donaldowi drżały kolana.
Teraz Catherine jest ustawiona jako nasza „niezbyt tajna” broń do ponownego odmrożenia Trumpa podczas jej pierwszej podróży zagranicznej od 2022 r., prawie 12 miesięcy po jej powitalnym ogłoszeniu, że osiągnęła remisję raka.
Ostatnia znacząca zagraniczna podróż księżnej Walii z Książę William była trasa po Karaibach w 2022 r. w ramach Platinum Jubilee, a następnie wyjazd do Bostonu na Earthshot.
4 lipca tego roku Trump poprowadzi obchody 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, podczas których książę William zapisał się już na wizytę do „Stanów”.
Będąc tam, William znajdzie także czas, aby kibicować Anglii podczas letnich Mistrzostw Świata FIFA, gdyż jest patronem Związku Piłki Nożnej.
Niezależnie od tego król Karol poleci do Stanów Zjednoczonych w kwietniu i rząd ma nadzieję, że obie podróże wzmocnią stosunki z prezydentem i ożywią kluczową umowę handlową, którą „wstrzymał”.
Kluczowy współpracownik Trumpa na początku jego kariery powiedział o nim: „Zawsze bardzo zależało mu na tym, żeby być postrzeganym jako odnoszący sukcesy i będący częścią historii. Żyje z tego”.
Ale nie ma wątpliwości – Catherine jest naszym asem w rękawie, który może „pozyskać” Trumpa. Potrafi sprawić, że poczuje się jak cesarz Rzymu i tylko ona może to zrobić.


















