Chicago nie jest miastem przyzwyczajonym do tego, że pod względem sportowym wszystko idzie dobrze.
Miasto miało za sobą mniej więcej trudne pół dekady, z przebudową Bears, walką Cubs o przebicie się, brakiem miejsc w play-offach dla Blackhawks od sezonu 2019–2020, a właścicielami Bulls i White Sox nadal jest Jerry Reinsdorf.
Reklama
Jednak sobota dała promyk nadziei dzięki trzem zwycięstwom drużyny Windy City, w tym zwycięstwu nad rywalem w fazie play-off i największym transferem miasta do ligi MLB od jakiegoś czasu.
Najbardziej oczywistym triumfem był zwycięstwo Bears u siebie nad Green Bay Packers w rundzie z dziką kartą NFL. Po przewadze 21-6 w czwartej kwarcie Caleb Williams i spółka. zdobył 15 punktów, ogłuszając zespół, który przez ostatnie trzy dekady osiągał historyczny poziom.
Zwycięstwo ugruntowało triumf Bears w sezonie zasadniczym, pokonując Packers i zdobywając pierwszy tytuł NFC North od 2018 roku. Bears pokonali 11-6 pod wodzą debiutującego głównego trenera Bena Johnsona i wykazali się talentem do dramatycznych zwycięstw przez cały sezon, ale w swoim pierwszym meczu play-off osiągnęli inny poziom.
Chicago długo czekało na taki dzień jak sobota. (AP Photo/Erin Hooley)
(PRASA STOWARZYSZONA)
W świecie baseballu drużyna North Siders była szczęśliwa dzięki pięcioletniemu kontraktowi Cubs o wartości 175 milionów dolarów z wolnym agentem, trzecim bazowym Alexem Bregmanem. Pod względem sumy pieniędzy jest to trzeci co do wielkości kontrakt w historii franczyzy i największy w historii pod względem średniej rocznej wartości.
Reklama
Dzięki temu posunięciu Cubs mają talent do uderzania po obu stronach piłki w gorącym rogu. Nie będziemy wiedzieć, jak kontrakt będzie się sprawdzał, ale umacnia on drużynę jako faworyta w lidze centralnej w BetMGM, która obecnie daje im kurs +150 na pozbycie się Milwaukee Brewers.
O transakcji Bregmana poinformowano na początku czwartej kwarty meczu Packers-Bears
Bulls spędzili sobotę na rozwalaniu drużyny Dallas Mavericks, brakuje Anthony’ego Davisa, a siedmiu różnych graczy zdobywało dwucyfrowe punkty, a Coby White prowadził z 22 punktami. Chicago miało dwucyfrową przewagę przez całą czwartą kwartę.
Reklama
Jeśli chodzi o Blackhawks, to po powrocie Connora Bedarda odnieśli pierwsze zwycięstwo. Fenomen, który opuścił 12 meczów z powodu kontuzji barkuzanotował dwie asysty w zwycięstwie 3:0 nad Nashville Predators.
A White Sox, cóż… nie pogorszyło się. Ich wielkie ruchy poza sezonem pozostają dwuletni kontrakt za 34 miliony dolarów, z którym w grudniu podpisali kontrakt z japońską gwiazdą Munetaką Murakamimjak również wygranie na loterii MLB Draft 2026. I nadal mają papieża po swojej stronie.
To prawda, że żadna drużyna z Chicago nie zdobyła w sobotę tytułu mistrzowskiego. Bears mają wciąż trzy zwycięstwa nad trofeum Lombardii i ani Bulls, ani Blackhawks nie są postrzegani jako pretendenci w tym sezonie. Cubs z pewnością mają teraz większy talent, ale przed nimi długa droga do World Series.
To był nadal dobry dzień.


















