Rachel Reeves została ostrzeżona, że rujnuje Wielką Brytanię nadmorskie miasteczka. Istnieje ryzyko, że nadchodzący wzrost stawek biznesowych doprowadzi do wyginięcia tradycyjnego wybrzeża wakacje ponieważ przedsiębiorstwa, które już borykają się z trudnościami, ponoszą zwiększone wydatki, sugerują parlamentarzyści.
Wiadomo, że Ministerstwo Skarbu przygotowuje pakiet wsparcia dla m.in branża pubowaktóry ma zostać ogłoszony w nadchodzących dniach, w następstwie protestów związanych ze skutkami znaczącej podwyżki stóp procentowych. Właściciele mają błagał Kanclerza, aby „pokazał człowieczeństwo”. Ministrowie stoją obecnie pod presją, aby rozszerzyć zgłaszane wsparcie na inne przedsiębiorstwa, a organizacje handlowe twierdzą, że „fragmentarne odpowiedzi” nie „uratują naszych głównych ulic”. Politycy opozycji również wzywali rząd do dalszych działań.
Kate Nicholls, przewodnicząca UKHospitality, wezwała do „rozwiązania obejmującego całą branżę hotelarską”, twierdząc, że podwyżki stóp procentowych dotykają całą branżę, a nie tylko puby. Dane dostarczone przez UKHospitality sugerują, że do 2030 r. hotele w Anglii odnotują średni wzrost stawek biznesowych o 115% w porównaniu z wzrostem o 76% w przypadku pubów.
Danny Brookes jest właścicielem Indulgence Ices w Skegness powiedział The Express w marcu że „wiele firm będzie redukować personel” z tego powodu Rachel Reeves„podwyżki podatków”.
Twierdził, że jego kawiarnia będzie zmuszona zatrudnić mniejszą liczbę pracowników w wyniku wzrostu składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez pracodawców.
Biznesmen dodał: „Myślę, że rząd jest dla dużych przedsiębiorstw, a nie małych, rodzinnych firm.
„Wygląda na to, że nie otrzymaliśmy zbyt dużej pomocy ze strony rządu”.
Zapytany, czy kanclerz spowodował dla niego osobisty stres, Brookes odpowiedział: „Cóż, podchodzę do tego spokojnie.
„Musimy tylko zastanowić się, jak zbilansować księgi, a w tym roku będzie o jednego lub dwóch pracowników mniej.
„Lato jest dla nas na wybrzeżach zawsze ważne. Jest kluczowe” – dodał – „a problem polega na tym, że jeśli mnóstwo innych osób odczuwa presję i nie zatrudnia personelu, pracownicy mają mniej pieniędzy, które mogą wydać na lokalną gospodarkę”.
Teraz poseł Liberalnych Demokratów z okręgu Torbay, Steve Darling, podkreślił dla The Sun, że turystyka jest „bijącym sercem” społeczności na wybrzeżu, takich jak jego własna.
Dodał, że wielu restauracjom i hotelom grozi zamknięcie po „całkowitym zaniedbaniu” przez ministrów, a branżą hotelarską wciąż wstrząsa podwyżka składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez panią Reeves.
Wysokie rachunki za energię również zwiększają obciążenie.
Darling powiedział: „Wiele osób będzie zaniepokojonych, gdy usłyszy, że mają zostać nałożone jeszcze wyższe stawki biznesowe”.
Powiedział, że rząd musi „pilnie ponownie rozważyć tę nieprzemyślaną wędrówkę w przeciwnym razie zaryzykuje, że będzie to ostatni gwóźdź do trumny wielkich brytyjskich wakacji nad morzem oraz hoteli i restauracji, które się na nie składają”.
Alison Griffiths, konserwatywna posłanka z okręgów Bognor Regis i Littlehampton powiedziała, że właścicielka hotelu Navigator w Bognor Regis powiedziała jej, że doświadcza „bezsennych nocy i niekończących się zmartwień” z powodu „ataku nowych podatków i biurokracji”.
„Jej firma nie powinna płacić ceny za niekompetencję tego rządu” – stwierdziła. Poczta zgłoszone.


















