Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkał się z amerykańskimi dyrektorami ds. ropy naftowej, aby spróbować zabezpieczyć inwestycje o wartości 100 miliardów dolarów dostępu do złóż ropy naftowej Wenezueli po tym, jak siły amerykańskie zajęły piąty zbiornikowiec za miesiąc.
Kierownictwo oświadczyło, że jest zainteresowane tą możliwością, ale ma obawy ze względu na wcześniejsze konfiskaty aktywów Wenezuela, Poinformowała Associated Press.
W piątek, 9 stycznia, dyrektor generalny ExxonMobil Darren Woods był jednym z członków kadry kierowniczej Białego Domu.
Woods stwierdził, że w tym południowoamerykańskim kraju „nie da się inwestować”, jeśli weźmie się pod uwagę „komercyjne konstrukcje i ramy obowiązujące obecnie w Wenezueli”. Majątek jego firmy był już dwukrotnie konfiskowany na terenie kraju.
Powiedział, że ExxonMobil, największy amerykański koncern naftowy, wyśle zespół, który oceni sytuację.
Na spotkaniu byli także przedstawiciele Chevronu, który nadal działa w Wenezueli, ConocoPhillips, Halliburton, Valero, Marathon i Shell.
Trump powiedział kierownictwu, że mają „całkowite bezpieczeństwo”, mimo że Wenezuela ma w przeszłości konfiskaty aktywów państwowych, trwające sankcje amerykańskie i zawirowania polityczne.
W piątek Trump powiedział władzom, że będą kontaktować się bezpośrednio z USA.
„Nie chcemy, żebyście mieli do czynienia z Wenezuelą” – powiedział.
Na początku tygodnia Trump powiedział, że Wenezuela przekaże jego krajowi miliony baryłek ropy. W poście opublikowanym we wtorek 6 stycznia w serwisie społecznościowym Truth Social Trump oznajmił, że ropa naftowa będzie sprzedawana po cenie rynkowej i że będzie kontrolował pieniądze.
Tymczasem prezydent Wenezueli Nicolas Maduro pozostał w areszcie po tym, jak w sobotę 3 stycznia został schwytany przez elitarny eskadrę armii amerykańskiej podczas nocnego nalotu. Postawiono mu zarzuty dotyczące narkotyków i terroryzmu.
„Nasze gigantyczne koncerny naftowe wydadzą co najmniej 100 miliardów dolarów ze swoich pieniędzy, a nie pieniędzy rządu. Nie potrzebują pieniędzy rządu. Ale potrzebują ochrony rządu” – powiedział w piątek.
Trump powiedział, że gwarancję bezpieczeństwa zapewni współpraca z wenezuelskimi przywódcami i ich obywatelami, a nie rozmieszczanie sił amerykańskich, podaje AP.
Siły amerykańskie przejęły w piątek na Morzu Karaibskim tankowiec, piąty tankowiec w ciągu ostatniego miesiąca.
Administracja Trumpa nałożyła sankcje na tankowce podróżujące do i z Wenezueli w ramach szerzej zakrojonych ataków na światowy nielegalny handel ropą.
Sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem napisała w poście w mediach społecznościowych, że ten statek to „kolejny tankowiec «floty widm» podejrzany o przewóz ropy objętej embargiem”. Powiedziała, że opuścił Wenezuelę i próbował „uniknąć sił amerykańskich”.


















