Trzy narody afrykańskie skapitulowały przed Wielką Brytanią Sankcje wizowe w stylu Trumpa groźby po odmowie przyjęcia deportowanych nielegalnych migrantów.
Ponad 3000 nielegalnych migrantów i przestępców z Namibii, Angoli i Demokratycznej Republiki Konga stoi w obliczu przyspieszone deportacje po odwróceniu polityki tych krajów.
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood postawiła im miesięczne ultimatum, aby współpracowały lub stawiły czoła rosnącym karom, których kulminacją był zakaz wydawania wiz obywatelskich.
Szybka kapitulacja
Namibia i Angola poddały się niemal natychmiast, podczas gdy DRK ustąpiły dopiero niedawno, gdy Wielka Brytania zniosła preferencyjne traktowanie wizowe dla swoich VIP-ów i anulowała przyspieszone przetwarzanie wiz dla wszystkich obywateli DRK.
„The Times” dowiedział się, że pierwsza grupa do Namibii została przewieziona lotem czarterowym w zeszłym miesiącu, pierwszy lot powrotny do Angoli zaplanowano na ten miesiąc, a przeprowadzkę do DRK zaplanowano na przyszły miesiąc.
Mahmood oświadczył, że wynik pokazał, że groźby sankcji skutecznie wymusiły zmiany we współpracy, ogłaszając przygotowania do formalnego grożenia innym narodom stawiającym opór wysiłkom w zakresie deportacji nielegalnych migrantów i zagranicznych przestępców.
Dane dotyczące usuwania osiągnęły najwyższy poziom od dekady
Statystyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pokazują, że deportacje w Wielkiej Brytanii – zarówno przymusowe, jak i dobrowolne – osiągnęły najwyższy poziom od dziesięciu lat.
W zeszłym roku usunięto 38 078 osób nieposiadających prawa pobytu w Wielkiej Brytanii, co stanowi największą liczbę od 40 377 deportacji w 2016 roku.
Liczba deportacji migrantów małych łodziami jednak spadła – jedynie 2272 – co stanowi 5 procent – z 45 659 deportacji małych łodzi w okresie od roku poprzedzającego wrzesień, czyli według najnowszych dostępnych danych.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że od czasu objęcia rządu przez Partię Pracy w 2024 r. usunięto lub deportowano 58 500 nielegalnych migrantów i zagranicznych przestępców, w tym 15 200 przymusowych deportacji i 43 000 dobrowolnych wyjazdów.
Liczba 65 000 migrantów, którzy przybyli małymi łódkami w tym samym czasie, przekroczyła całkowitą liczbę wydaleń.
Minister spraw wewnętrznych broni strategii
Mahmood powiedział: „Jeśli zagraniczne rządy odmówią powrotu swoich obywateli, poniosą konsekwencje. Nielegalni migranci i niebezpieczni przestępcy zostaną teraz usunięci i deportowani z powrotem do Angoli, Namibii i Demokratycznej Republiki Konga. Zrobię wszystko, co konieczne, aby przywrócić porządek i kontrolę na naszych granicach”.
Uważa się, że Indie, Pakistan, Nigeria, Bangladesz, Somalia i Gabon reprezentują pozostałe kraje najbardziej oporne wobec przyjmowania zawróconych nielegalnych migrantów, które mogą w tym roku grozić sankcjami wizowymi.
Grożenie sankcjami wizowymi wobec Indii lub Pakistanu stwarza ryzyko konfrontacji dyplomatycznej, biorąc pod uwagę znaczną roczną liczbę gości z tych krajów w Wielkiej Brytanii i silne powiązania ze Wspólnotą Narodów.
Konserwatywna krytyka
The Konserwatyści oskarżył Partię Pracy o oszukiwanie opinii publicznej poprzez uwzględnianie dobrowolnych powrotów w liczbach, które stanowią większość wszystkich deportacji.
Minister spraw wewnętrznych gabinetu cieni, Chris Philp, poseł do parlamentu, powiedział: „Praca nikogo nie oszukuje. Prawie nie usuwają imigrantów korzystających z małych łodzi – zaledwie 5 procent, dlatego łodzie wciąż przypływają. Partia Pracy uzupełnia dane liczbowe, łącząc dobrowolne powroty, które stanowią zdecydowaną większość powrotów”.
Szef Rady Europy przestrzegł przed reformowaniem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w celu rozwiązania problemu nielegalnej imigracji, ostrzegając, że ustanowiłoby to niebezpieczny precedens umożliwiający krajom podważenie innych mechanizmów ochrony praw człowieka.
Alain Berset, szef organizacji odpowiedzialnej za ETPC, wezwał kraje, w tym Wielką Brytanię, do ostrożności w odniesieniu do planów reformy traktatu obejmującego 46 państw członkowskich, który spotyka się z krytyką za ograniczanie zdolności rządu w zakresie kontroli imigracji.
Międzynarodowy nacisk na reformy
Wielka Brytania dołącza do 27 państw żądających zmian w przepisach EKPC ułatwiających deportacje zagranicznych przestępców i umów w sprawie deportacji migrantów za granicę.
Podpisali wspólną deklarację, w której opowiadają się za ograniczeniami stosowania traktatów wobec zagranicznych przestępców, torując drogę reformom na letnim szczycie.
Berset powiedział Euronews, że zreformowanie traktatu do celów imigracyjnych może wywołać niezamierzone konsekwencje.
Powiedział: „To, co teraz robimy, będzie bardzo dobrze obserwowane. To, co stanie się teraz z migracją, inne kraje mogą rozpocząć dyskusję na temat innych (zmian w prawach człowieka). Musimy być naprawdę ostrożni. Być może inne kraje są gotowe rozpocząć tego samego rodzaju dyskusję na temat (innych) praw. Być może wtedy nie zgodzimy się co do tego”.


















