Nie ma znaczenia, czy prowadzisz przez prawie cały mecz, jeśli nie prowadzisz w odpowiednim momencie, a słaba obrona Karoliny pozwoliła Stanfordowi w środowy wieczór strzelić sobie w głowę i odnieść zwycięstwo 95-90. Tar Heels nie byli w stanie obronić długiej piłki od Kardynała i wystarczyło ich zatopić.

W końcowych minutach meczu UNC nie zdobyło gola z gry przez prawie cztery minuty, podczas gdy Stanford prowadził 7:0. Ebuka Okorie był niemal nie do zatrzymania, zdobywając 36 punktów, najwięcej w karierze. Jeremy Dent-Smith nie trafił tylko w jeden strzał w drodze do zdobycia 20 punktów, w tym sześciu za trzy punkty. Ryan Agarwal trafił pięć trójek i zdobył 20 punktów. W drugiej połowie Stanford trafiał ze skutecznością 57% z gry, znacznie poniżej wskaźnika UNC wynoszącego 65%, ale przewaga trójek wystarczyła. W drugiej połowie The Heels wykonali tylko jedną z dziewięciu prób z trzech.

Reklama

Karolina miała swoje szanse na przetrwanie ataku trójek. Strzelili 32 rzuty wolne do 23 ze Stanforda, ale trafili tylko 20 z nich. The Heels zdobyli sześć trójek, ale stracili 16. To nie jest do końca przepis na wygraną. Caleb Wilson i Henri Veesaar zdobyli po 26 punktów i wyszli na prowadzenie Karolinie. Veesaar był głównym sprawcą nieszczęść na linii rzutów wolnych, zdobywając zaledwie 6-11 z paska. Luka Bogavac i Seth Trimble zdobyli po 13 punktów.

Było oczywiste, że ta drużyna przegra w tym sezonie mecz na linii rzutów wolnych i zdecydowanie miało to na to wpływ, ale większym problemem jest jej całkowita niezdolność do obrony całej trójki. Problem narastał już od jakiegoś czasu i należy go naprawić, jeśli zespół ma nadzieję osiągnąć cele, które na początku sezonu wydawały się osiągalne. Ogólnie rzecz biorąc, obrona była poważnym problemem w ostatnich kilku meczach Karoliny. W dwóch z ostatnich trzech pozwolili na 90+, a w meczu z Wake Forest zabrakło im jedynie doskonałych 3/3 różnicą sześciu punktów. To co najmniej niepokojący trend.

UNC wybiera się na zachód na sobotnią randkę przeciwko Calowi.

Source link