W sobotę w Wenezueli pogrążył się chaos, gdy uzbrojeni zwolennicy pojmanego Nicolasa Maduro zalali ulice, wywołując zamieszki, zamykając sieci transportowe i zmuszając przerażonych mieszkańców do barykadowania się w swoich domach.

Uzbrojeni w broń lojaliści byłego siłacza przeszli przez miasta, w tym Caracas i Walencjażądając jego powrotu po całonocnej operacji wojskowej USA, która doprowadziła do jego aresztowania.

Zwykli obywatele opisywali sceny strachu, niedoborów i całkowitego paraliżu, gdy kraj balansował na krawędzi ponownego niepokoju.

„Koszmar jeszcze się nie skończył. Figurant zniknął. Ale jego zwolennicy nadal tu są” – powiedział The New York Post 70-letni mężczyzna mieszkający w Walencji, wypowiadając się anonimowo w obawie przed odwetem.

Mieszkaniec powiedział, że wenezuelskie media w dużej mierze milczały, a ludzie szukali strzępów informacji, podczas gdy uzbrojone grupy przemierzały ulice.

Powiedział, że w Walencji drogi są „całkowicie martwe”, jeśli nie liczyć lojalistów Maduro, a mieszkańcy wychodzą na ulice jedynie na krótko, ustawiając się w kolejce po kurczące się zapasy żywności.

„Ludzie robią zakupy, jakby jutro miał nastąpić koniec świata. Nadal istnieje strach, ponieważ jest to dyktatura wojskowa, która bardzo surowo postępuje przeciwko każdej opozycji” – powiedział.

Zwolennicy Maduro wyobrażali sobie spalenie amerykańskiej flagi w proteście przeciwko jego schwytaniu przez siły amerykańskie

Zwolennicy Maduro wyobrażali sobie spalenie amerykańskiej flagi w proteście przeciwko jego schwytaniu przez siły amerykańskie

Policja zamieszek uniemożliwia protestującym dotarcie do ambasady USA podczas demonstracji przeciwko rządowi Stanów Zjednoczonych w związku z zatrzymaniem prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żony Cilii Flores

Policja zamieszek uniemożliwia protestującym dotarcie do ambasady USA podczas demonstracji przeciwko rządowi Stanów Zjednoczonych w związku z zatrzymaniem prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żony Cilii Flores

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro był widziany korytarzem oficjalnego budynku na Manhattanie, prawie 24 godziny po tym, jak został pojmany przez wojska amerykańskie, jak pokazano powyżej

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro był widziany korytarzem oficjalnego budynku na Manhattanie, prawie 24 godziny po tym, jak został pojmany przez wojska amerykańskie, jak pokazano powyżej

„Po miastach nadal krążą uzbrojone grupy; wszyscy się martwimy, że przyjdą kraść żywność, zapasy i zastraszać nas”.

W Caracas sceny były jeszcze bardziej dramatyczne. Widziano zwolenników znanych jako Chavistas – zwolenników zmarłego mentora Maduro, Hugo Cháveza – szturmujących obszary zamienione w gruzy w wyniku nocnych nalotów.

„Chcemy Maduro!” protestujący krzyczeli, gdy ze zbombardowanych budynków w stolicy uniósł się dym.

Zamknięto stacje benzynowe w całym mieście, zawieszono kursowanie metra i autobusów.

Większość supermarketów zamknęła swoje drzwi, pozostawiając długie kolejki wijące się wokół nielicznych, które pozostały otwarte.

Według hiszpańskiej agencji prasowej EFE jeden ze sklepów wpuszczał do środka jednocześnie tylko jednego klienta, aby zapobiec panice.

„Obawiam się, że będą niepokoje społeczne i wrócimy do tego, co było wcześniej, z niedoborami. Kiedy byłem młody, mogłem stać w kolejce (kupić jedzenie), teraz już nie mogę” – powiedziała EFE starsza mieszkanka z przedmieść Caracas.

Inna kobieta stwierdziła, że ​​bardzo chciała zaopatrzyć się w żywność, ale po prostu nie mogła sobie na to pozwolić.

Niepokoje nastąpiły po zakrojonym na szeroką skalę amerykańskim ataku na Caracas, którego celem był Fuerte Tiuna – największy kompleks wojskowy Wenezueli – w ramach operacji mającej na celu pojmanie Maduro i jego żony Cilii Flores.

Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado jest typowana na przyszłego prezydenta Wenezueli

Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado jest typowana na przyszłego prezydenta Wenezueli

Dramatyczne zdjęcia lotnicze pokazały zniszczone całe budynki, spaloną ziemię i kłęby dymu unoszące się nad miastem.

Nienazwany wyższy urzędnik wenezuelski powiedział „New York Times”, że prawdopodobnie w strajkach zginęło co najmniej 40 osób, w tym personel wojskowy i cywile.

Aresztowanie Maduro nastąpiło po oskarżeniach Trumpa, że ​​Wenezuela zalewa Stany Zjednoczone narkotykami i członkami gangów.

Trump twierdził, że Maduro był przywódcą operacji handlu narkotykami Cartel de los Soles.

Trump powiedział w sobotę, że nie poinformował Kongresu przed nalotem, twierdząc, że groziłoby to wyciekami, które umożliwiłyby Maduro uniknięcie schwytania.

Zarówno Maduro, jak i Flores przebywają obecnie w Metropolitan Detention Center na Brooklynie, okrytym złą sławą więzieniu znanym z nędznych warunków i przetrzymywania tak znanych więźniów, jak Luigi Mangione i Sean „Diddy” Combs.

Trump powiedział, że po aresztowaniu Stany Zjednoczone będą rządzić Wenezuelą przez czas nieokreślony, odrzucając pomysł przejęcia kontroli przez opozycyjną Marię Corinę Machado i twierdząc, że „nie ma wsparcia”.

Podał kilka szczegółów na temat sposobu, w jaki Waszyngton będzie zarządzał 30-milionowym krajem, ale zasugerował, że ogromne rezerwy ropy naftowej Wenezueli zostaną wykorzystane do sfinansowania jego odbudowy.

Machado, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla i powszechnie uważana za przyszłego przywódcę, już wcześniej wspierała groźby Trumpa dotyczące usunięcia Maduro i pozostaje niezwykle popularna wśród wyborców – choć Trump nie wspomniał o niej w swoich sobotnich uwagach.

W miarę jak uzbrojeni zwolennicy w dalszym ciągu błąkają się po ulicach, a zapasy żywności maleją, wielu Wenezuelczyków obawia się, że kraj ponownie wkracza w mroczny i niepewny rozdział, nawet gdy Maduro znajduje się obecnie za kratkami.

Source link