W poniedziałek Rada Bezpieczeństwa ONZ głosowała za przyjęciem przygotowanej przez USA rezolucji zatwierdzającej plan prezydenta Donalda Trumpa mającej na celu zakończenie wojny w Gazie i upoważniającej do utworzenia międzynarodowych sił stabilizacyjnych dla enklawy palestyńskiej.
Izrael i palestyńska grupa Hamas zgodziły się w zeszłym miesiącu na pierwszą fazę 20-punktowego planu Trumpa dla Gazy – zawieszenie broni podczas dwuletniej wojny i porozumienie o uwolnieniu zakładników – ale rezolucja ONZ jest postrzegana jako kluczowa dla legitymizacji tymczasowego organu zarządzającego i uspokojenia krajów, które rozważają wysłanie wojsk do Gazy.
Tekst rezolucji mówi, że państwa członkowskie mogą uczestniczyć w Radzie Pokoju pod przewodnictwem Trumpa, pomyślanej jako organ przejściowy, który będzie nadzorował odbudowę i ożywienie gospodarcze w Gazie. Autoryzuje także międzynarodowe siły stabilizacyjne, które zapewniłyby proces demilitaryzacji Gazy, w tym poprzez likwidację broni i niszczenie infrastruktury wojskowej.
Hamas w oświadczeniu powtórzył, że nie dokona rozbrojenia i argumentował, że jego walka z Izraelem stanowi uzasadniony opór, potencjalnie stawiający tę grupę przeciwko siłom międzynarodowym upoważnionym w rezolucji, podaje Reuters.
„Rezolucja nakłada na Strefę Gazy mechanizm międzynarodowej opieki, co odrzuca nasz naród i jego frakcje” – stwierdził Hamas w swoim oświadczeniu wydanym po przyjęciu rezolucji.
Minister spraw zagranicznych Palestyny Varsen Aghabekian Shahin powiedział wczoraj, że przyjęcie rezolucji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ jest niezbędnym pierwszym krokiem na długiej drodze do pokoju.
Biuro izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu z zadowoleniem przyjęła opracowany przez USA plan, twierdząc, że doprowadzi on do „pokoju i dobrobytu”, podaje AFP.
Unia Europejska z uznaniem przyjęła głosowanie za planem pokojowym prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie Strefy Gazy jako „ważny krok”. W oświadczeniu przesłanym reporterom Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres nazwał przyjęcie rezolucji ważnym krokiem w umacnianiu zawieszenia broni.
Rosja, która ma weto w Radzie Bezpieczeństwa, sygnalizowała wcześniej potencjalny sprzeciw wobec uchwały, ale wstrzymała się od głosu, pozwalając na przyjęcie uchwały.
Ambasadorowie Rosji i Chin przy ONZ, którzy również wstrzymali się od głosu, skarżyli się, że uchwała nie wyznacza ONZ jasnej roli w przyszłości Strefy Gazy.
Mike Waltz, ambasador USA przy ONZ, powiedział, że rezolucja, która zawiera 20-punktowy plan Trumpa w załączniku, „wyznacza możliwą drogę do samostanowienia Palestyny… gdzie rakiety ustąpią miejsca gałązkom oliwnym i będzie szansa na uzgodnienie horyzontu politycznego”.
„Rozbija uścisk Hamasu, zapewnia Gazie powstanie wolnej od cienia terroru, zamożnej i bezpiecznej” – Waltz powiedział Radzie przed głosowaniem.
Trump uczcił głosowanie jako „moment o prawdziwej historycznej proporcji” w poście w mediach społecznościowych. „W nadchodzących tygodniach zostaną ogłoszone członkowie Zarządu i wiele innych ekscytujących ogłoszeń” – napisał Trump.
Rezolucja okazała się kontrowersyjna w Izraelu, ponieważ odnosi się do przyszłej możliwości państwowości dla Palestyńczyków.
W tekście rezolucji stwierdza się, że „mogą w końcu powstać warunki umożliwiające wiarygodną drogę do samostanowienia i państwowości Palestyny”, gdy Autonomia Palestyńska przeprowadzi program reform i nastąpi postęp w przebudowie Gazy.
„Stany Zjednoczone nawiążą dialog między Izraelem a Palestyńczykami, aby uzgodnić polityczny horyzont pokojowego i dostatniego współistnienia” – stwierdza.
Netanjahu pod naciskiem prawicowych członków swojego rządu powiedział w niedzielę, że Izrael pozostaje przeciwny państwu palestyńskiemu i zobowiązał się do zdemilitaryzacji Gazy „w łatwy lub trudny sposób”.

















