Kambodża deportuje w piątek 59 obywateli Korei Południowej, którzy pracowali przy cyberprzestępstwach – podała policja po wysłaniu przez Seul zespołu, który miał zbadać los kilkudziesięciu obywateli tego kraju.
Korea Południowa zakazała w środę swoim obywatelom podróżowania do części Kambodży i wysłała urzędników do Phnom Penh, aby omówić przypadki fałszywych miejsc pracy i internetowych ośrodków oszustw, które według Seulu usidliły dziesiątki jej obywateli.
W ostatnich latach wart wiele miliardów dolarów nielegalny przemysł w Azji Południowo-Wschodniej rozkwitł, a tysiące ludzi dopuszcza się oszustw internetowych – niektórzy dobrowolnie, inni zmuszeni przez zorganizowane grupy przestępcze prowadzące sieci oszustw – twierdzą eksperci.
Misja w Seulu była następstwem publicznego oburzenia w Korei Południowej w związku z torturami i zabójstwem koreańskiego studenta w Kambodży w tym roku, rzekomo dokonanym przez grupę przestępczą.
„Władze planują deportować do swojego kraju 59 obywateli Korei Południowej… którzy zostali uratowani przez władze Kambodży lub przetrzymywani z powodu innych przestępstw, do swojego kraju we współpracy z ambasadą Korei Południowej” – podała w czwartkowym oświadczeniu kambodżańska policja.
Policja podała, że władze Kambodży otrzymały w tym roku prośby o pomoc 60 Koreańczykom z południa w związku z oszustwami.
Na prośbę rodzin i ambasady Korei Południowej odnaleziono czterdziestu z nich.
W oświadczeniu podano jednak, że policja w dalszym ciągu poszukuje 76 Koreańczyków z południa zaginionych w Kambodży.
„Owocne rezultaty”
Jak poinformował w oświadczeniu w mediach społecznościowych, premier Kambodży Hun Manet spotkał się w środę z wiceministrem spraw zagranicznych Korei Południowej Kim Jiną i jej delegacją.
Omówili „wspólne wysiłki na rzecz zwalczania przestępczości międzynarodowej, zwłaszcza oszustw internetowych, podkreślając, że wieloletnia współpraca między władzami Kambodży i Korei przyniosła wiele owocnych rezultatów” – powiedział.
Hun Manet dodał, że oba kraje „nadal będą wzmacniać” swoją współpracę w zwalczaniu oszustw internetowych.
Seul podał, że szacuje się, że około 1000 mieszkańców Korei Południowej należy do łącznej liczby około 200 000 osób zajmujących się oszustwami w Kambodży.
Niektórzy są zmuszani pod groźbą przemocy do wykonywania oszustw związanych z „ubojem świń” – programów inwestycji w kryptowaluty, które z czasem budują zaufanie ofiar, zanim kradną ich fundusze.
Seul podał, że prawdopodobnie władze Kambodży zatrzymały 63 mieszkańców Korei Południowej, a urzędnicy obiecali, że sprowadzą ich do domu.
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wi Sung-lac powiedział reporterom, że wśród 63 osób znaleźli się zarówno „dobrowolni, jak i mimowolni uczestnicy” oszustw.
Rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Kambodży Touch Sokhak powiedział w środę AFP, że 80 Koreańczyków z Korei Południowej „nie jest przetrzymywanych”, ale „jest pod opieką” kambodżańskich władz imigracyjnych.
Nie mógł potwierdzić, czy Koreańczycy z Korei Południowej przybywający z Kambodży to te same osoby, które zaginęły według Seulu.
Ministerstwo spraw zagranicznych Korei Południowej stwierdziło również w czwartek, że „nie jest jasne, czy 80 Koreańczyków z Korei Południowej zapowiedzianych przez Kambodżę i około 60 obywateli, których rząd Korei Południowej chce sprowadzić do domu, to te same osoby”.
„Przywódcy i wspólnicy”
Amnesty International twierdzi, że nadużycia w centrach oszustw w Kambodży mają miejsce na „skalę masową”.
Według grupy praw człowieka w kraju działają co najmniej 53 ośrodki oszustwa, w których zorganizowane grupy przestępcze zajmują się handlem ludźmi, pracą przymusową, torturami, pozbawianiem wolności i niewolnictwem.
Kambodżańska komisja ds. zwalczania cyberprzestępczości podała w środowym oświadczeniu, że od końca czerwca władze aresztowały w całym kraju 3455 podejrzanych o oszustwa internetowe z 20 krajów azjatyckich i afrykańskich.
Z oświadczenia wynika, że władze wysłały do sądu kilkudziesięciu podejrzanych „przywódców i ich wspólników” w 10 sprawach dotyczących oszustw internetowych, morderstw i handlu ludźmi.
Z Kambodży deportowano ponad 2800 cudzoziemców, a władze „uratowały niektóre ofiary handlu ludźmi” – stwierdził.

















