Istnieje obawa, że siły bezpieczeństwa zabiły setki demonstrantów Iran w ten weekend, gdy reżimowa dyktatura religijna brutalnie walczy o przetrwanie.
Podczas gdy fala antyrządowych demonstracji przetaczała się przez kraj, fanatyczni przywódcy oświadczyli, że każdy, kto przyłączy się do protestów, będzie uważany za „wroga Boga” i będzie karany śmiercią.
Mówi się, że protesty obejmują wszystkie 31 prowincji Iranu, doniesienia o pożarach budynków, przewróconych samochodach i krzykach „śmierć dyktatorowi” na ulicach.
Niezwykłe filmy opublikowane wczoraj wieczorem w Internecie miały przedstawiać nowe protesty w szeregu dzielnic Teheranu i kilku innych miastach, w tym w Rasht na północy, Tabriz na północnym zachodzie oraz w Sziraz i Kerman na południu.
Zdjęcia ukazały także ogromny pożar, który trawił budynek rządowy w Karaj niedaleko Teheranu. Jednak mimo że reżim nakazał niemal całkowite odcięcie dostępu do Internetu, przybywa dowodów na to, że irańskie służby bezpieczeństwa, których budził strach, rozpoczynają krwawe represje.
Trzy szpitale twierdzą, że są przytłoczone martwymi i rannymi pacjentami. Jeden z pracowników powiedział BBC że było tak wielu rannych, że nie było czasu na wykonanie resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Masih Alinejad, irański działacz i dziennikarz, powiedział, że siły bezpieczeństwa zabiły „setki demonstrantów”.
Lekarz w Teheranie powiedział magazynowi Time, że zaledwie w sześciu stołecznych szpitalach odnotowano co najmniej 217 zgonów protestujących, „w większości od ostrej amunicji”.
Wczoraj wieczorem pracownicy trzech szpitali powiedzieli BBC, że ich placówki są przepełnione martwymi lub rannymi pacjentami. Jeden z lekarzy ze szpitala w Teheranie powiedział, że „młodzi ludzie otrzymali bezpośrednie strzały w głowy, a także w ich serca”. Zabicie demonstrantów stwarza ryzyko interwencji wojskowej USA.
Zdjęcia przedstawiają ogromny pożar trawiący budynek rządowy w Karaj niedaleko Teheranu
To zdjęcie pokazuje protestujących, którzy pomimo nasilających się represji, ponownie wychodzą na ulice Teheranu
Podczas protestów podpalono komisariat policji
Zdjęcie przedstawia budynek płonący podczas protestów w Teheranie
Zamaskowany demonstrant trzyma zdjęcie irańskiego księcia koronnego Rezy Pahlavi podczas protestów w Teheranie
Irański najwyższy przywódca Ali Chamenei macha ręką podczas zgromadzenia ludności Kom w Teheranie. W dniu 8 stycznia 2026 r
W zeszłym tygodniu prezydent Donald Trump ostrzegł, że Iran „zostanie bardzo mocno uderzony”, jeśli powtórzy masowe morderstwa z poprzednich powstań.
W nowym poście na swoim portalu Truth Social prezydent Trump powiedział wczoraj wieczorem: „Iran patrzy na WOLNOŚĆ, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe do pomocy!!!” Wczoraj wieczorem doniesiono, że Biały Dom przeprowadził „wstępne dyskusje” na temat planów potencjalnego uderzenia na Iran.
Powołując się na anonimowe źródła, według doniesień „Wall Street Journal” jedną z rozważanych opcji jest przeprowadzenie „ataku powietrznego na dużą skalę” przeciwko irańskim celom wojskowym.
Rząd Wielkiej Brytanii powiedział wczoraj wieczorem: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni doniesieniami o przemocy wobec protestujących w Iranie, którzy korzystają ze swojego uzasadnionego prawa do pokojowego protestu, i uważnie monitorujemy sytuację”.
Krążyły pogłoski, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, planuje wyjazd, a inni mułłowie uciekli.
Protesty wybuchły po raz pierwszy 28 grudnia w odpowiedzi na gwałtownie rosnącą inflację, ale szybko przybrały charakter polityczny, a protestujący domagali się położenia kresu rządom duchownych.
Burmistrz Teheranu twierdził, że zaatakowano 25 meczetów, 26 banków i siedzibę Basidż, budzącej strach gałęzi irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji.
Przywódcy Iranu odłączyli połączenia internetowe i linie telefoniczne tuż po godzinie 20:00 w czwartek, odłączając 85 milionów ludzi od reszty świata.
Wczoraj wieczorem reżim wyłączył nawet oświetlenie publiczne, pogrążając w ciemności ogromne tłumy protestujących. Mówi się, że demonstranci używali telefonów komórkowych do zapewnienia światła.
Lekarz z północno-zachodniego Iranu powiedział, że od piątku do szpitali przewieziono dużą liczbę rannych demonstrantów. Niektórzy zostali dotkliwie pobici.
Dołącz do debaty
Jak świat powinien zareagować na śmiertelne stłumienie przez Iran protestujących domagających się wolności?
Protestujący gromadzą się podczas płonących pojazdów w obliczu narastających niepokojów antyrządowych w Teheranie w Iranie
Irańscy protestujący demonstrują w Teheranie w Iranie. Ogólnokrajowe protesty rozpoczęły się pod koniec grudnia na Wielkim Bazarze w Teheranie w odpowiedzi na pogarszające się warunki gospodarcze
Niezwykłe filmy opublikowane wczoraj wieczorem w Internecie miały przedstawiać nowe protesty w wielu dzielnicach Teheranu i kilku innych miastach
Mówi się, że protesty obejmują wszystkie 31 prowincji Iranu i doniesienia o pożarach budynków, przewróconych samochodach i krzykach „śmierć dyktatorowi” na ulicach
Protestujący gromadzą się w Teheranie podczas płonących pojazdów w obliczu narastających niepokojów antyrządowych
Mohammad Movahedi Azad, prokurator generalny Iranu, zasugerował wczoraj, że wszystkim protestującym grozi kara śmierci.
Tymczasem skrzydło wywiadu irańskiej Gwardii Rewolucyjnej poinformowało, że aresztowało cudzoziemca podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Izraela.
Wygnany książę koronny Reza Pahlavi, który uciekł do Stanów Zjednoczonych wraz ze swoim ojcem, obalonym szachem, po rewolucji islamskiej w 1979 r., powiedział „The Mail on Sunday”, że stoi na czele zmiany reżimu, oferując członkom znienawidzonej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej i wojsku szansę na potajemną zmianę strony za pomocą bezpiecznego kodu QR.
W ekskluzywnych komentarzach dla MoS 65-letni książę błagał premiera Keira Starmera o wsparcie powstania, mówiąc: „Naród irański postępuje naprzód z wielką odwagą i determinacją.
„W ciągu ostatnich kilku dni odpowiedzieli milionami na moje wezwania do działania. Mam nadzieję, że rząd Wielkiej Brytanii stanie przy ludziach w potrzebie i będzie współpracował ze mną, aby wesprzeć stabilne i odpowiedzialne przejście do demokracji.
’Nadszedł czas. Nie tylko obserwuj narodziny nowego Iranu, ale współpracuj z nami, aby zapewnić pokój, stabilność i godność godną poświęceń, jakie ponoszą jego obywatele.
Kontynuował: „Kluczowym filarem mojej strategii oraz zapewnienia stabilnej i pokojowej transformacji jest współpraca z tymi członkami reżimu, którzy decydują się od niego odłamać i stanąć po stronie narodu.
„Mój zespół stworzył bezpieczny kanał i platformę dla członków wojska i innych instytucji, którzy chcą odejść od systemu urzędniczego i stanąć po stronie narodu irańskiego.
„Dziesiątki tysięcy skontaktowało się już tymi bezpiecznymi kanałami – wyraźny dowód, że niezadowolenie w szeregach reżimu jest głębokie i powszechne oraz że wielu członków irańskiej armii jest gotowych odegrać konstruktywną rolę w demokratycznej przyszłości”.


















