Notre Dame zaprzeczyła, jakoby Marcus Freeman dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości po oskarżeniu głównego trenera drużyny piłkarskiej o pobicie.
W niedzielę dziennik „South Bend Tribune” doniósł, że Chris Fleeger, asystent trenera zapasów w szkole średniej w New Prairie, złożył raport policyjny w związku z incydentem, który miał miejsce 3 stycznia. Według raportu policja i władze szkolne musiały oddzielić Freemanów od Fleegera, ponieważ żona Freemana, Joanna, pokłóciła się na krzyki z trenerem zapasów. Policja nie ujawniła gazecie zakresu kontaktu, jaki według Fleegera miał miejsce między nim a trenerem Fighting Irish.
Notre Dame wydała oświadczenie dla wielu mediów na temat incydentu, przedstawiając inną historię i zaprzeczając, że w ogóle doszło do kontaktu.
„Vinny Freeman, syn głównego trenera Marcusa Freemana, został ustnie zaczepiony podczas meczu zapaśniczego i po jego zakończeniu przez lokalnego trenera zapasów” – czytamy w oświadczeniu. „Marcus i Joanna Freeman interweniowali i usunęli Vinny’ego z sytuacji. Trener Freeman w żadnym momencie nie nawiązał z nikim fizycznego kontaktu. Uważamy, że raport policyjny, który zawiera dowody wideo, całkowicie uniewinnia trenera Freemana i jasno stwierdza, że te oskarżenia są całkowicie bezpodstawne.
W sprawie nie postawiono żadnych zarzutów i nie wiadomo, jaki będzie harmonogram wydania tej decyzji.
Według „South Bend Tribune” Freemanowie opuścili zgromadzenie, chociaż nie zostali o to formalnie poproszeni.
Freeman właśnie zakończył swój czwarty pełny sezon w roli głównego trenera Notre Dame. The Fighting Irish pod wodzą Freemana osiągnęli bilans 43-12, a w zeszłym roku dotarli do finału College Football Playoff.


















