The WNBA i związek zawodowy jej zawodników nie byli w stanie zgodzić się na nowy układ zbiorowy przed ostatecznym terminem w piątek wieczorem, a teraz liga wchodzi w okres „status quo” i nie osiągnięto żadnego nowego przedłużenia.
Negocjacje będą kontynuowane przy nadal obowiązującym obecnym CBA.
Liga i gracze mieli dwa poprzednie przedłużenia, z których ostatnie wygasało w piątek wieczorem o 23:59. Strony spotkały się w tym tygodniu kilka razy, ale nadal różnią się między sobą w wielu kluczowych kwestiach, w tym w zakresie struktury wynagrodzeń i podziału dochodów.
„Pomimo zademonstrowania naszej chęci do kompromisu, aby sfinalizować transakcję, WNBA i jej drużyny nie spotkały się z nami przy stole z tym samym duchem i powagą” – stwierdził związek w oświadczeniu. „Zamiast tego nadal skupiały się na niedocenianiu wkładu zawodników, lekceważeniu obaw graczy i uciekaniu przed czasem”.
Jeśli nowy CBA nie zostanie wkrótce uzgodniony, może to opóźnić rozpoczęcie sezonu 2026.
„Ponieważ liga przeżywa kluczowy okres bezprecedensowej popularności i wzrostu, zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest wykorzystanie tego impetu” – stwierdziła WNBA w oświadczeniu wydanym po upływie terminu. „Naszym priorytetem jest umowa, która znacząco podniesie pensje zawodników, poprawi ogólne wrażenia z gry i wspiera długoterminowy rozwój ligi dla obecnych i przyszłych pokoleń graczy i fanów”.
Ostatnią CBA ogłoszono w połowie stycznia 2020 r., miesiąc po jej uzgodnieniu. Od momentu ustalenia nowego CBA do rozpoczęcia bezpłatnej agencji, która miała rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu, z łatwością mogą minąć dwa miesiące.
WNBA, zgodnie z amerykańskim prawem pracy, ma status quo obowiązek umożliwienia drużynom wysyłania kwalifikujących się ofert w ramach wygasłej umowy CBA. Obie strony mogłyby zgodzić się na moratorium, które skutkowałoby wstrzymaniem wszelkiej działalności wolnej agencji do czasu ratyfikacji nowego CBA. Według osoby zaznajomionej z sytuacją liga zaproponowała taką możliwość. Osoba ta rozmawiała z Associated Press w piątkowy wieczór, pod warunkiem zachowania anonimowości ze względu na delikatny charakter negocjacji.
Ze względu na brak moratorium liga powiedziała swoim zespołom, że od niedzieli mogą wysyłać kwalifikujące oferty wolnym agentom – twierdzi osoba. Oferty te trafiałyby do graczy, którzy byli wolnymi agentami z ograniczeniami lub którym zespoły chciały nadać tag franczyzowy.
Ponieważ ani gracze, ani zespoły nie mają pojęcia, jaka będzie nowa struktura wynagrodzeń i górny limit wynagrodzeń w nowym CBA, nie oczekuje się, że żadne zespoły złożą takie oferty.
Najnowsza oferta ligi z zeszłego miesiąca gwarantowałaby maksymalną pensję podstawową w wysokości 1 miliona dolarów w 2026 roku, która mogłaby osiągnąć 1,3 miliona dolarów dzięki podziale przychodów. To wzrost z obecnych 249 000 dolarów i może wzrosnąć do prawie 2 milionów dolarów w okresie obowiązywania umowy, powiedziała AP osoba ta.
Zgodnie z propozycją ligi gracze mieliby otrzymywać ponad 70% przychodów netto – choć byłaby to ich część zysków po pokryciu wydatków. Wydatki te obejmowałyby zmodernizowane obiekty, loty czarterowe, hotele pięciogwiazdkowe, usługi medyczne, ochronę i areny.
Średnia pensja w 2026 r. wyniesie ponad 530 000 dolarów w porównaniu z obecnymi 120 000 dolarów i wzrośnie do ponad 770 000 dolarów w okresie obowiązywania umowy. Osoba ta powiedziała AP, że minimalna płaca wzrośnie z obecnych 67 000 dolarów do około 250 000 dolarów w pierwszym roku.
Propozycja ta zapewniłaby również wsparcie finansowe młodym gwiazdom, takim jak Caitlin ClarkAngel Reese i Paige Bueckers, którzy nadal mają swoje debiutanckie kontrakty, prawie dwukrotnie przekraczają minimum ligowe.
Podział dochodów to jeden z głównych punktów spornych negocjacji.
Kontrpropozycja związku skierowana do ligi dałaby graczom około 30% przychodów brutto. Odsetek zawodników miałby pochodzić z pieniędzy wygenerowanych przed wydatkami przez pierwszy rok, a górny limit wynagrodzeń drużyn na pozyskiwanie graczy wynosiłby 10,5 miliona dolarów. Zgodnie z propozycją związku procent podziału dochodów miałby co roku nieznacznie rosnąć.
„Nie dajcie się zwieść. Równość wynagrodzeń nie jest opcjonalna, a postęp jest już dawno oczekiwany” – czytamy w oświadczeniu związku. „Wzywamy ligę i jej zespoły, aby doszły do tego momentu. Gracze już to zrobili i nadal będą to robić. „


















