Lekarz oskarżony o wjechanie samochodem w zatłoczony niemiecki jarmark bożonarodzeniowy przeprosił rodzinę dziewięcioletniego chłopca, który zginął.
Podejrzany, nazwany Taleb A zgodnie z niemieckimi przepisami dotyczącymi prywatności, jest oskarżony o zamordowanie pięciu kobiet w wieku od 45 do 75 lat i dziewięcioletniego chłopca podczas ataku, który trwał nieco ponad minutę 20 grudnia 2024 r.
51-letni oskarżony urodzony w Arabii Saudyjskiej jest także oskarżony o usiłowanie zamordowania 338 osób i zranienie 309 osób podczas atak w Magdeburguczyli 150 km (93 mil) na południowy zachód od Berlina.
Prokuratorzy twierdzą, że podczas szaleństwa, które rozpoczęło się o 19:02, wynajęte przez Taleba A BMW osiągnęło prędkość do 48 km/h, wjeżdżając w tłumy cieszące się uroczystością w ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem.
W pierwszym dniu rozprawyoskarżony mrugał, powstrzymując łzy podczas swoich 90-minutowych zeznań, gdy mówił o Andre Gleissnerze, dziecko, o którego wykoszenie jest oskarżony.
Taleb A powiedział, że pamięta, jak miał wizję dziecka, gdy jechał przez rynek.
Płakał w kuloodpornej szkle, zbudowanej dla jego bezpieczeństwa w specjalnie wybudowanej sali sądowej, i przeprosił rodziców Andre.
Ojciec chłopca był obecny na pierwszym dniu procesu po przyjeździe z południa Niemcy– podają niemieckie media.
Wcześniej tego dnia prokuratorzy spędzili ponad dwie godziny na czytaniu zarzutów, które zawierały przerażające szczegóły obrażeń zadanych zarówno ocalałym, jak i ofiarom.
Widziano, jak podejrzanego wielokrotnie wycierał nos, gdy sąd wysłuchał opisów następstw ataku, w tym opisów ocalałych z urazami mózgu i przedwczesnego porodu kobiety w ciąży.
Ubrany w niebieski T-shirt i czarny top były psychiatra Taleb A oświadczył, że jego zeznania złożone wieczorem zajmą „godziny, jeśli nie dni”.
Swoją obronę rozpoczął od omówienia francuskiego filozofa Woltera i krytyki „lewicowych mediów”.
Podczas swojego pierwszego wystąpienia przeskakiwał między tematami, przedstawiając szeroko zakrojone zarzuty pod adresem berlińskiej policji, byłej niemieckiej minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser, a nawet byłej kanclerz Angeli Merkel.
Odrzucił także ocenę biegłego medycyny sądowej, jakoby był narcyzem.
„Nie chcę, aby inni obcokrajowcy znaleźli się w niekorzystnej sytuacji z powodu tego, co zrobiłem” – powiedział oskarżony przed sądem, przechodząc między okazywaniem skruchy a dyskusjami na temat spisku politycznego.
Część powodów odwróciła się od oskarżonego, gdy ten wygłaszał przemówienie.
Inni siedzieli z głowami w dłoniach, nie chcąc patrzeć na Taleba A, który narzekał na podział „lewicowo-prawicowy”, organizacje migracyjne i uchodźców.
W chwili aresztowania urzędnicy stwierdzili, że był „nietypowym” napastnikiem, a ówczesny minister spraw wewnętrznych zarzucił mu islamofobizm.
Uchodźca z Arabii Saudyjskiej Taleb A określił siebie jako „byłego muzułmanina”.
Jego strony w mediach społecznościowych, które zamieszczał na kilka godzin przed atakiem, promowały poglądy antyislamskie i twierdziły, że Niemcy pozwalają na „islamizację Europy”.
Okazał także poparcie dla skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AFD), sugerując, że obie walczą w obronie Niemiec.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Co najmniej osiem osób zginęło w wyniku eksplozji samochodu
MKOl bliżej zakazu dla kobiet transpłciowych
Rozprawa ma się rozpocząć we wtorek, a oskarżony będzie odpowiadał na pytania sądu. Sprawa ma się obecnie toczyć do marca.
Jeśli zostanie uznany za winnego, Talebowi A może grozić dożywocie.


















