Komisja przyznająca Pokojową Nagrodę Nobla odrzuciła sugestie przywódcy wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado mogła „podzielić się” swoją nagrodą z Donaldem Trumpem. Norweski Instytut Nobla oświadczył w piątek, że raz ogłoszona nagroda pokojowa „nie może zostać odwołana, udostępniona ani przekazana innym”. „Decyzja jest ostateczna i niezmienna” – dodał rzecznik.
Orzeczenie to pojawiło się po tym, jak sama pani Machado przedstawiła ten pomysł podczas wystąpienia w Fox News, gdzie pochwaliła amerykańskiego przywódcę za jego „historyczna” akcja wojskowa w Wenezueliokreślając to jako „ogromny krok w kierunku przemian demokratycznych”. Trump, który od dawna wyrażał swoje stanowisko zainteresowanie zdobyciem prestiżowej nagrody i często wychwalał liczbę wojen, które jego zdaniem pomógł zakończyć, a w czwartek powiedział Fox, że udostępnienie nagrody byłoby „wielkim zaszczytem”.
Zapytana, czy zaproponowała Trumpowi tę upragnioną nagrodę, pani Machado odpowiedziała: „Jeszcze się to nie wydarzyło. Z pewnością chciałabym móc mu osobiście powiedzieć, że w to wierzymy – naród Wenezueli, ponieważ jest to nagroda narodu wenezuelskiego – z pewnością chcemy mu ją dać i podzielić się nią”.
Liderka opozycji, która w grudniu potajemnie uciekła z Wenezueli do Norwegii, aby odebrać nagrodę, dodała, że zadedykowała ją Trumpowi jeszcze przed schwytanie prezydenta Nicolasa Maduro wcześniej w tym miesiącu.
„Pozwólcie, że wyrażę się jasno” – powiedziała. „Gdy tylko dowiedziałem się, że przyznano nam Pokojową Nagrodę Nobla, zadedykowałem ją prezydentowi Trumpowi, ponieważ wtedy wierzyłem, że na to zasłużył.
„I wiele osób, większość ludzi, twierdziło, że jest to niemożliwe do osiągnięcia co właśnie zrobił w sobotę, 3 stycznia.”
Trump określił dużą operację wojskową w Wenezueli zaledwie kilka dni po nowym roku jako „wspaniałą”, ale jak dotąd nie uznał pani Machado za prawowitego przywódcę tego kraju w Ameryce Południowej.
Laureat Nagrody Nobla nie mógł kandydować w wyborach powszechnych w Wenezueli w 2024 r., ale poparł zastępcę kandydata, o którym powszechnie uważano, że wygrał głosowanie, mimo że Maduro ogłosił zwycięstwo.
Prezydent USA określił ją jako „bardzo miłą kobietę”, ale stwierdził, że jego zdaniem brakuje jej wystarczającego wsparcia w kraju, aby rządzić.
Chociaż zamiast tego przyznał się byłego wiceprezydenta Maduro Delcy Rodrigueza pełniąc obowiązki lidera, Trump powiedział, że planuje spotkać się z panią Machado w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu.


















