W zeszłym sezonie Vanderbilt po raz pierwszy od ośmiu lat wziął udział w turnieju NCAA. Było to pierwsze zwycięstwo drużyny Commodores prowadzonej przez głównego trenera Marka Byingtona.
W tym sezonie Vandy podbiła stawkę.
Z Zwycięstwo 84-73 nad LSU (12-4, 0-3 SEC) w sobotę Commodores z numerem 11 (16-0, 3-0) zaliczyli najlepszy start w historii programu.
Reklama
Vanderbilt wygrał także 16 meczów z rzędu na rozpoczęcie sezonu 2007–2008, podczas którego wygrał 26 meczów – co stanowi drugi wynik Commodores w historii w jednym sezonie – i zajął czwarte miejsce w turnieju NCAA, po czym niespodziewanie przegrał w pierwszej rundzie ze Sieną.
Dane sugerują, że tegoroczna grupa jest lepiej przygotowana do biegu.
Tak naprawdę, podczas gdy skład Kevina Stallingsa na sezon 07-08 uplasował się na 47. miejscu pod względem skorygowanej efektywności w ofensywie i 88. pod względem skorygowanej efektywności w defensywie, według KenPoma załoga Byingtona w tym sezonie zajmuje czwartą pozycję pod względem skorygowanej efektywności w ofensywie i 11. skorygowaną skuteczność w defensywie.
Vanderbilt ma pięciu zawodników, którzy zdobywają średnio ponad 10 punktów na mecz, w tym trzech, którzy zdobywają więcej niż 14 punktów na mecz. To trio zgromadziło 56 punktów w sobotnim zwycięstwie nad LSU, któremu przydałby się wiodący strzelec Dedan Thomas Jr., obecnie pauzujący z powodu kontuzji dolnej części nogi.
Reklama
Obrońca drugiego roku Vandy, Tyler Tanner, prowadził z 20 punktami. Starszy napastnik Tyler Nickel był tuż za zespołem z 19 punktami i 10 zbiórkami. Absolwent transferu Duke Miles, który wcześniej grał przez Oklahomę, High Point i Troy, zdobył 17 punktów i pięć asyst.
Commodores otrzymali także dziewięć desek od wszechstronnego starszego napastnika Devina McGlocktona, który jest najlepszym zbierającym drużyny.
Bliższe spojrzenie na wczesny sukces Vanderbilta
Commodores grali dotychczas tylko z jednym rankingowym przeciwnikiem, ale poradzili sobie w tym meczu. Miało to miejsce na początku tygodnia w Nashville, gdzie Vanderbilt pokonał Alabamę nr 13 96:90.
Reklama
Z 16 zwycięstw Vandy’ego 13 było dwucyfrowych.
Commodores przejmują piłkę. Według KenPom ich procent obrotów wynoszący 13,5% jest 12. najniższym wynikiem w kraju. Organizują tylko 10 rozdań na mecz.
Vanderbilt trafia z dystansu na poziomie 36,8%, co w tym sezonie znajduje się w pierwszej 50-tce w tym zakresie. Z drugiej strony, według KenPom zajmuje 13. miejsce w kraju pod względem odsetka bloków (15,3%) i 16. pod względem odsetka kradzieży (13,4%).
Commodores są różnorodni pod względem sposobu, w jaki mogą wygrać. Mają doświadczenie i wystarczającą głębokość, aby uciec.
Będą jednak w dalszym ciągu testowani, a do rozgrywek SEC przyjdzie jeszcze garstka rankingowych przeciwników.
Reklama
Kolejna z ostatnich zmian w sporcie uniwersyteckim
Męska koszykówka Vandy ma dumną historię. Commodores dotarli do Sweet 16 sześć razy – w tym dwa razy od przełomu wieków – i aż do Elite Eight w 1965 roku.
Jednak podczas trwającej siedem sezonów suszy w turnieju NCAA w latach 2017–2024 pięciokrotnie zanotowali rekordową porażkę, w tym zaledwie dziewięć zwycięstw trzykrotnie.
Byington wszedł i natychmiast zwrócił Vanderbilta do ankiety AP i March Madness. W sezonie poprzedzającym pracę w Vandy zabrał Jamesa Madisona na tańce.
Pracując w JMU, Byington współpracował z Curtem Cignettim, obecnie głównym trenerem piłki nożnej w stanie Indiana, który zmienił Hoosiers w pretendenta do tytułu mistrza kraju na boisku.
Reklama
Zmiana sytuacji w Byington nie jest tak sejsmiczna, jak transformacja w Bloomington – ani tak zaskakująca, jak ta, której dokonał Clark Lea podczas trenowania drużyny piłkarskiej Vanderbilt – jest jednak nadal zauważalna, zwłaszcza że Commodores pozostaje niepokonany na boisku przez długi czas.


















