Od kilku lat w barze, w którym wybuchł pożar przy ul Na imprezie sylwestrowej zginęło 40 osób władze lokalne podały we wtorek, że ponad 100 zostało rannych.

Śledczy twierdzą, że wierzą, że świąteczne musujące świece na butelkach szampana spowodowały pożar w Le Constellation w kurorcie Crans-Montana, gdy podeszły zbyt blisko sufitu.

Władze szwajcarskie tak wszczął śledztwo w sprawie kierowników barów. Według głównego prokuratora regionu Valais, oboje są podejrzani o nieumyślne zabójstwo, nieumyślne uszkodzenie ciała i nieumyślne spowodowanie pożaru.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Władze regionalne stwierdziły, że za kontrole bezpieczeństwa odpowiada gmina.

We wtorek szef samorządu miejskiego Crans-Montana Nicolas Féraud powiedział, że do 2019 r. miały miejsce inspekcje w Le Constellation.

Powiedział jednak na konferencji prasowej, że po zapoznaniu się z dokumentami po pożarze samorząd lokalny odkrył, że „w latach 2020–2025 nie przeprowadzano okresowych kontroli”.

Odwiedzający i mieszkańcy szwajcarskiego kurortu narciarskiego Crans-Montana byli zszokowani śmiercionośnym piekłem. (ZDJĘCIE AP)Odwiedzający i mieszkańcy szwajcarskiego kurortu narciarskiego Crans-Montana byli zszokowani śmiercionośnym piekłem. (ZDJĘCIE AP)
Odwiedzający i mieszkańcy szwajcarskiego kurortu narciarskiego Crans-Montana byli zszokowani śmiercionośnym piekłem. (ZDJĘCIE AP) Kredyt: AAP
CRANS-MONTANA, SZWAJCARIA – 01 stycznia: Żałobnicy zbierają się, aby zostawić kwiaty i świece na miejscu zdarzenia po nocnym pożarze w barze Le Constellation 1 stycznia 2026 r. w Crans-Montana w Szwajcarii. Według władz pożar wybuchł około 1:30 czasu lokalnego i według doniesień zginęło 47 osób, a ponad sto zostało poważnie rannych. (Zdjęcie: Harold Cunningham/Getty Images)CRANS-MONTANA, SZWAJCARIA – 01 stycznia: Żałobnicy zbierają się, aby zostawić kwiaty i świece na miejscu zdarzenia po nocnym pożarze w barze Le Constellation 1 stycznia 2026 r. w Crans-Montana w Szwajcarii. Według władz pożar wybuchł około 1:30 czasu lokalnego i według doniesień zginęło 47 osób, a ponad sto zostało poważnie rannych. (Zdjęcie: Harold Cunningham/Getty Images)
CRANS-MONTANA, SZWAJCARIA – 01 stycznia: Żałobnicy zbierają się, aby zostawić kwiaty i świece na miejscu zdarzenia po nocnym pożarze w barze Le Constellation 1 stycznia 2026 r. w Crans-Montana w Szwajcarii. Według władz pożar wybuchł około 1:30 czasu lokalnego i według doniesień zginęło 47 osób, a ponad sto zostało poważnie rannych. (Zdjęcie: Harold Cunningham/Getty Images) Kredyt: Harolda Cunninghama/Obrazy Getty’ego

„Gorzko tego żałujemy” – stwierdził, dodając, że do władz sądowych będzie należało ustalenie, jaki wpływ mogło to mieć na łańcuch wydarzeń, który doprowadził do pożaru.

Féraud stwierdził, że nie jest w stanie od razu wyjaśnić, dlaczego przez tak długi czas nie przeprowadzono kontroli bezpieczeństwa.

Powiedział, że we wrześniu ubiegłego roku poproszono zewnętrznego eksperta o przeprowadzenie analizy izolacji akustycznej, która bez dalszych uwag stwierdziła, że ​​bar spełnia wymogi przepisów przeciwhałasowych.

Australijczyk wśród 115 osób rannych w tragicznym pożarze klubu nocnego w SzwajcariiAustralijczyk wśród 115 osób rannych w tragicznym pożarze klubu nocnego w Szwajcarii
Australijczyk wśród 115 osób rannych w tragicznym pożarze klubu nocnego w Szwajcarii Kredyt: 7NOWOŚCI
Szwajcarski klub nocny, w którym zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych, uzyskał ocenę zaledwie 6,5 na 10 pod względem bezpieczeństwa, a łatwopalne wnętrza i ograniczone drogi ewakuacyjne okazały się obecnie kluczowymi czynnikami powodującymi śmiercionośny pożar. Lokal w piwnicy, Le Constellation w alpejskim kurorcie Crans-Montana, był wyposażony w drewniane meble i piankowy materiał sufitowy i miał tylko jedną wąską klatkę schodową dla biesiadników próbujących uciec. Śledczy stwierdzili, że pożar szybko nasilił się, aż do rozgorzenia, kiedy ekstremalne ciepło spowodowało, że wszystko w zamkniętej przestrzeni zapaliło się niemal natychmiast, pozostawiając ludziom niewielkie szanse na ucieczkę. Świadkowie uważają, że pożar wybuchł po tym, jak kelnerka trzymająca w rękach brylant podczas serwowania szampana podpaliła materiał na suficie nad zapełnionym barem wkrótce po godzinie 1:30 w sylwestra. NA ZDJĘCIU: Dramatyczny materiał filmowy pokazuje, jak ogromne płomienie szybko rozprzestrzeniają się po suficie ciasnego baru, gdy z głośników wydobywa się ciężka muzykaSzwajcarski klub nocny, w którym zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych, uzyskał ocenę zaledwie 6,5 na 10 pod względem bezpieczeństwa, a łatwopalne wnętrza i ograniczone drogi ewakuacyjne okazały się obecnie kluczowymi czynnikami powodującymi śmiercionośny pożar. Lokal w piwnicy, Le Constellation w alpejskim kurorcie Crans-Montana, był wyposażony w drewniane meble i piankowy materiał sufitowy i miał tylko jedną wąską klatkę schodową dla biesiadników próbujących uciec. Śledczy stwierdzili, że pożar szybko nasilił się, aż do rozgorzenia, kiedy ekstremalne ciepło spowodowało, że wszystko w zamkniętej przestrzeni zapaliło się niemal natychmiast, pozostawiając ludziom niewielkie szanse na ucieczkę. Świadkowie uważają, że pożar wybuchł po tym, jak kelnerka trzymająca w rękach brylant podczas serwowania szampana podpaliła materiał na suficie nad zapełnionym barem wkrótce po godzinie 1:30 w sylwestra. NA ZDJĘCIU: Dramatyczny materiał filmowy pokazuje, jak ogromne płomienie szybko rozprzestrzeniają się po suficie ciasnego baru, gdy z głośników wydobywa się ciężka muzyka
Szwajcarski klub nocny, w którym zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych, uzyskał ocenę zaledwie 6,5 na 10 pod względem bezpieczeństwa, a łatwopalne wnętrza i ograniczone drogi ewakuacyjne okazały się obecnie kluczowymi czynnikami powodującymi śmiercionośny pożar. Lokal w piwnicy, Le Constellation w alpejskim kurorcie Crans-Montana, był wyposażony w drewniane meble i piankowy materiał sufitowy i miał tylko jedną wąską klatkę schodową dla biesiadników próbujących uciec. Śledczy stwierdzili, że pożar szybko nasilił się, aż do rozgorzenia, kiedy ekstremalne ciepło spowodowało, że wszystko w zamkniętej przestrzeni zapaliło się niemal natychmiast, pozostawiając ludziom niewielkie szanse na ucieczkę. Świadkowie uważają, że pożar wybuchł po tym, jak kelnerka trzymająca w rękach brylant podczas serwowania szampana podpaliła materiał na suficie nad zapełnionym barem wkrótce po godzinie 1:30 w sylwestra. NA ZDJĘCIU: Dramatyczny materiał filmowy pokazuje, jak ogromne płomienie szybko rozprzestrzeniają się po suficie ciasnego baru, gdy z głośników wydobywa się ciężka muzyka Kredyt: Nieznany/X

Stopień poparzeń utrudniał identyfikację niektórych ofiar pożaru, który wybuchł około 1:30 czasu lokalnego w Nowy Rok, co wymagało od rodzin dostarczenia władzom próbek DNA.

W niedzielę śledczy zakończyli identyfikację 40 ofiar śmiertelnych i w poniedziałek poinformowali, że zidentyfikowali wszystkich 116 osób, które odniosły obrażenia.

Source link