Kanadyjska linia lotnicza Air Transat i związek reprezentujący jej pilotów ogłosiły, że osiągnęły wstępne porozumienie, co zapobiegłoby strajkowi i zawieszeniu lotów.
Air Transat powiedział, że propozycja zostanie „przedłożona członkom do ratyfikacji w nadchodzących dniach”.
„Nasza działalność wraca do normy” – oznajmił we wtorek komunikat Air Transat.
Kapitan Bradley Small, przewodniczący Głównej Rady Wykonawczej Air Transat ALPA (MEC), powiedział, że „jedność i determinacja jego związku w końcu doprowadziły kierownictwo Air Transat do stołu negocjacyjnego, aby negocjować w znaczący sposób”.
Nad umową musi teraz głosować ponad 750 pilotów.
Związek Liderów Pilotów Air Transat (ALPA) i linia lotnicza negocjowały przez 11 miesięcy i nie osiągnęły porozumienia.
Impas ten zakończył się w niedzielę, gdy 99% pilotów związku zagłosowało za strajkiem. Następnie Air Transat oznajmił, że zacznie ograniczać loty w oczekiwaniu na przestój, który ma się rozpocząć w środę.
Związek twierdził, że jego obecny kontrakt „znacznie odstaje od standardów branżowych”, ale wstępne porozumienie poprawi bezpieczeństwo pracy, wynagrodzenie i elastyczność harmonogramów dla pilotów.
„Zdajemy sobie sprawę, że ten okres spowodował znaczną niepewność i serdecznie przepraszamy klientów, których plany podróży zostały w ostatnich dniach zakłócone” – czytamy w oświadczeniu Air Transat ogłaszającym zawarcie wstępnej umowy.
„Obecnie naszym priorytetem jest szybkie przywrócenie naszej działalności i zapewnienie Państwu możliwie najlepszej obsługi”.
To drugi duży strajk kanadyjskich linii lotniczych, który ma miejsce w tym roku.
W sierpniu stewardessy Air Canada rozpoczęły strajk, co doprowadziło do setek odwołań i interwencji rządu.
Kanadyjski Związek Pracowników Publicznych (CUPE) i Air Canada ostatecznie osiągnięto wstępne porozumienie po powołaniu mediatora rządowego.


















