Wojownik dzikiej przyrody Robert Irwin przywiózł swoje trofeum „Dancing with the Stars” do australijskiego zoo, wznawiając zabawną rywalizację rodzeństwa ze swoją siostrą Bindi.
22-letni wojownik dzikiej przyrody wrócił na australijską ziemię ze swoim cennym trofeum w kształcie lustrzanej kuli i z dumą pokazał je swojej rodzinie.
„Dobrze jest zabrać ze sobą lustrzaną kulę do domu. Nie mogę kłamać, jest całkiem miło” – powiedział Irwin.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Robert Irwin wraca do australijskiego zoo.
Jak na rodzeństwo, nie mógł się oprzeć bezczelnemu atakowi na siostrę w filmie udostępnionym w mediach społecznościowych.
„Hej, Bindi… Mój jest wyższy” – powiedział na filmie.
Kontynuując żartobliwe wybryki, Irwin ujawnił, gdzie planuje umieścić swoje trofeum, aby rywalizować z lustrzaną kulą swojej siostry, którą wygrała w 2015 roku.
„Obecnie jestem w trakcie budowania małego cokołu obok niego. Wiesz, chcę go ustawić tuż obok (trofeum) mojej siostry” – powiedział.




Po powrocie do australijskiego zoo Irwin zamienił cekiny na słonowodne krokodyle i jego praca nóg nigdy nie była lepsza.
„Murray dał mi wczoraj niezłą zabawę i myślę, że gdybym nie tańczył przez ostatnie cztery miesiące, mógłbym nie dostać się na następny występ” – powiedział, odnosząc się do jednego z krokodyli słonowodnych żyjących w zoo.
Jasne jest, gdzie Irwin czuje się najbardziej jak w domu, ale wciąż nie może pozbyć się swojej nowo odkrytej miłości do tańca, a wkrótce pojawi się specjalny gość, który na nowo rozpali jego błyszczące palce u nóg.
„Witney przyjedzie. Przyjedzie za jakieś dwa dni” – Robert wyjawił o swoim partnerze w „Dancing with the Stars”.




Witney Carson pozna świat pełen stworzeń, które nazywa rodziną, ochrony dzikiej przyrody i swojej pasji do fotografii.
W sobotę Irwin odsłonił także galerię magazynu Crikey, w której zaprezentowane zostaną „niesamowite” zdjęcia z terenu w nadziei na dalsze podnoszenie świadomości na temat zwierząt.
„To właśnie połączy ludzi z naszą dziką przyrodą” – powiedział.
Podczas gdy fani szaleją za królem sali balowej, Irwin przyznaje, że już tęskni za parkietem.
„Ja na to, jeśli ktoś ma ochotę, to chodźmy, wiesz?” powiedział, przygotowując się do tanga.


















