Siedem koni wyścigowych zginęło, a inny jest w stanie krytycznym w wyniku pożaru buszu, który w piątek strawił posiadłość rodziny Hayes w Lindsay Park pod Euroa.
Bracia Ben, Will i JD ogłosili straty w niedzielę, dzień po tym, jak zgłoszono, że „niewielka liczba” koni doznała lekkich oparzeń.
Siedmiu zabitych to pięć koni wyścigowych zajmujących się ortografią i dwóch emerytów.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Teraz, gdy wszystkie konie na terenie posiadłości zostały już zbadane i ocenione, Lindsay Park może potwierdzić, że siedem koni zginęło w tragiczny sposób w wyniku obrażeń odniesionych w pożarze” – stwierdziła rodzina w oświadczeniu.
„Jeden dodatkowy koń pozostaje w stanie krytycznym i znajduje się pod intensywną opieką weterynaryjną.
„Wszyscy właściciele, których bezpośrednio to dotyczy, zostali powiadomieni.”
Rodzina stwierdziła, że 320 koni udało się uratować „dzięki połączonym wysiłkom naszego personelu, CFA i członków rodziny”.
„Podjęto wszelkie możliwe środki, aby chronić wszystkie konie i majątek w niezwykle trudnych i szybko zmieniających się warunkach” – kontynuowano w oświadczeniu.
„Priorytetem podczas całej imprezy pozostało bezpieczeństwo ludzi i koni.
„Składamy szczere wyrazy współczucia właścicielom, którzy ponieśli straty, a nasze myśli są z szerszą społecznością i wszystkimi osobami dotkniętymi pożarami.
„Zespół Lindsay Park, który codziennie niestrudzenie opiekuje się tymi końmi po zniszczeniach spowodowanych wydarzeniami, a my zapewnimy im wsparcie”.
W niedzielę Racing Victoria wydała osobne oświadczenie w sprawie „rozdzierających serce wiadomości z Lindsay Park”.
„Nasze myśli są z właścicielami, rodziną Hayes, zespołem Lindsay Park i wszystkimi osobami dotkniętymi tym tragicznym wydarzeniem” – powiedział RV.
„Zdajemy sobie sprawę z ogromnego emocjonalnego wpływu, jaki takie okoliczności wywierają na ludzi, którzy na co dzień opiekują się tymi końmi i są z nimi głęboko związani.
„Racing Victoria składa szczere współczucie wszystkim dotkniętym tragedią i docenia wysiłki służb ratunkowych oraz osób pracujących niestrudzenie w wyjątkowo trudnych warunkach, aby chronić życie i mienie.
„Pozostajemy w kontakcie z Lindsay Park i będziemy nadal oferować nasze wsparcie w tym trudnym czasie”.


Rodzina Hayesów wcześniej potwierdziła, że „prawie wszystkie wybiegi” zostały spalone, a niektóre konstrukcje – w tym dom budowany dla Bena – zostały utracone, a ogrodzenie graniczne zostało utracone.
Główne stajnie i obszary operacyjne nie zostały uszkodzone.
„Chcielibyśmy wyrazić uznanie i podziękować CFA i służbom ratunkowym za ich wsparcie, a także naszemu personelowi za zaangażowanie i odwagę podczas tego wydarzenia” – powiedziała w niedzielę Lindsay Park.
„Jesteśmy również głęboko wdzięczni szerszej społeczności wyścigowej za jej ogromne wsparcie — od tych, którzy pomagali w gospodarstwie i pomagali spławiać konie, firmie Inglis za zakwaterowanie 128 naszych koni oraz wielu osobom, które otworzyły swoje domy i firmy dla naszych pracowników, gdy nie mogą wrócić na farmę”.
Według doniesień David Hayes, ojciec Bena, Willa i JD, pobiegł do domu z Hongkongu, aby pomóc synom w posiadłości.


















