Siedem koni wyścigowych zginęło, a inny jest w stanie krytycznym w wyniku pożaru buszu, który w piątek strawił posiadłość rodziny Hayes w Lindsay Park pod Euroa.

Bracia Ben, Will i JD ogłosili straty w niedzielę, dzień po tym, jak zgłoszono, że „niewielka liczba” koni doznała lekkich oparzeń.

Siedmiu zabitych to pięć koni wyścigowych zajmujących się ortografią i dwóch emerytów.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

„Teraz, gdy wszystkie konie na terenie posiadłości zostały już zbadane i ocenione, Lindsay Park może potwierdzić, że siedem koni zginęło w tragiczny sposób w wyniku obrażeń odniesionych w pożarze” – stwierdziła rodzina w oświadczeniu.

„Jeden dodatkowy koń pozostaje w stanie krytycznym i znajduje się pod intensywną opieką weterynaryjną.

„Wszyscy właściciele, których bezpośrednio to dotyczy, zostali powiadomieni.”

Rodzina stwierdziła, że ​​320 koni udało się uratować „dzięki połączonym wysiłkom naszego personelu, CFA i członków rodziny”.

„Podjęto wszelkie możliwe środki, aby chronić wszystkie konie i majątek w niezwykle trudnych i szybko zmieniających się warunkach” – kontynuowano w oświadczeniu.

„Priorytetem podczas całej imprezy pozostało bezpieczeństwo ludzi i koni.

„Składamy szczere wyrazy współczucia właścicielom, którzy ponieśli straty, a nasze myśli są z szerszą społecznością i wszystkimi osobami dotkniętymi pożarami.

„Zespół Lindsay Park, który codziennie niestrudzenie opiekuje się tymi końmi po zniszczeniach spowodowanych wydarzeniami, a my zapewnimy im wsparcie”.

W niedzielę Racing Victoria wydała osobne oświadczenie w sprawie „rozdzierających serce wiadomości z Lindsay Park”.

„Nasze myśli są z właścicielami, rodziną Hayes, zespołem Lindsay Park i wszystkimi osobami dotkniętymi tym tragicznym wydarzeniem” – powiedział RV.

„Zdajemy sobie sprawę z ogromnego emocjonalnego wpływu, jaki takie okoliczności wywierają na ludzi, którzy na co dzień opiekują się tymi końmi i są z nimi głęboko związani.

„Racing Victoria składa szczere współczucie wszystkim dotkniętym tragedią i docenia wysiłki służb ratunkowych oraz osób pracujących niestrudzenie w wyjątkowo trudnych warunkach, aby chronić życie i mienie.

„Pozostajemy w kontakcie z Lindsay Park i będziemy nadal oferować nasze wsparcie w tym trudnym czasie”.

Will, Ben i JD Hayes na zdjęciu z czołowym dżokejem Craigiem Williamsem w 2023 r.Will, Ben i JD Hayes na zdjęciu z czołowym dżokejem Craigiem Williamsem w 2023 r.
Will, Ben i JD Hayes na zdjęciu z czołowym dżokejem Craigiem Williamsem w 2023 r. Kredyt: Scotta Barboura/Zdjęcia wyścigów za pośrednictwem Getty Images

Rodzina Hayesów wcześniej potwierdziła, że ​​„prawie wszystkie wybiegi” zostały spalone, a niektóre konstrukcje – w tym dom budowany dla Bena – zostały utracone, a ogrodzenie graniczne zostało utracone.

Główne stajnie i obszary operacyjne nie zostały uszkodzone.

„Chcielibyśmy wyrazić uznanie i podziękować CFA i służbom ratunkowym za ich wsparcie, a także naszemu personelowi za zaangażowanie i odwagę podczas tego wydarzenia” – powiedziała w niedzielę Lindsay Park.

„Jesteśmy również głęboko wdzięczni szerszej społeczności wyścigowej za jej ogromne wsparcie — od tych, którzy pomagali w gospodarstwie i pomagali spławiać konie, firmie Inglis za zakwaterowanie 128 naszych koni oraz wielu osobom, które otworzyły swoje domy i firmy dla naszych pracowników, gdy nie mogą wrócić na farmę”.

Według doniesień David Hayes, ojciec Bena, Willa i JD, pobiegł do domu z Hongkongu, aby pomóc synom w posiadłości.

Source link