Donald Trump dąży do ponownego uruchomienia swojej schorowanej prezydentury w USA impreza w stylu rajdowym z falą fałszywych twierdzeń na temat gospodarki i ksenofobicznych ataków na imigrantów i „kraje zadufane”.

W następstwie porażek wyborczych Republikanów i krytyki, że Trump nie ma kontaktu z kryzysem przystępności cenowej w Ameryce, przemówienie Trumpa w kasynie Mount Pocono w północno-wschodniej części USA Pensylwania we wtorek była zapowiadana jako szansa na odzyskanie narracji gospodarczej.

Ale powitany piosenką Lee Greenwooda Niech Bóg błogosławi USA i tłum skandujący „USA! USA! USA!”, prezydent szybko powrócił do swobodnego trybu kampanii, często odrywając się od telepromptera przez ponad 90 minut, aby obrzucać obelgami i nazywać przystępność cenową „mistyfikacją”.

„Nie mam wyższego priorytetu niż sprawienie, by Ameryka znów była przystępna cenowo” – oznajmił Trump w rzadkim momencie komunikatu dyscyplinującego pod niebieskim napisem: „Niższe ceny, większe wypłaty”. Dodał: „To właśnie zrobimy. Oni (Demokraci) spowodowali wysokie ceny, a my je obniżamy. „

Obsypywany pochwałami na posiedzeniach gabinetu Trump był potępiany jako coraz bardziej oderwany od problemów zwykłych Amerykanów. W tym roku zorganizował tylko pięć rajdów, a od lipca żadnego, skupiając się na podróżach zagranicznych i własnych luksusowych polach golfowych.

Prezydent często odrzucał obawy dotyczące cen, uznając je za „mistyfikację” i „oszustwo”, sugerując, że nie ponosi odpowiedzialności za inflację. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla serwisu informacyjnego Politico Trumpa zapytano, jaką ocenę wystawi gospodarce. „A-plus-plus-plus-plus-plus” – odpowiedział.

Tak jak Biden wyruszył w niefortunne tournee po kraju, aby promować „Bidenomię”, upierając się, że gospodarka kwitnie pomimo tego, że ludzie z trudem wiążą koniec z końcem, tak teraz Trump podejmuje spóźnioną próbę odzyskania zaufania w tej kwestii.

We wtorek nie zabrakło znanych elementów wiecu, takich jak kpiące wrażenie Bidena, którego nazwisko wywołało okrzyki „autopen!” ze strony tłumu, przechwałki na temat „splotu”, jak opisuje swoje zygzakowate wystąpienia i skarga, że ​​media w ogóle nie mówią o południowej granicy, teraz, gdy ją zabezpieczył.

Trump przeprowadził także rasistowski atak na kongresmenkę Demokratów Ilhan Omar z Minnesoty, muzułmankę urodzoną w Somalii. Powiedział: „Ilhan Omar, jakkolwiek ona do cholery ma na imię. W tym swoim małym turbanie. Kocham ją. Przychodzi i nic nie robi, tylko narzeka. Zawsze narzeka. „

Trump powiedział: „Powinniśmy ją stąd wydostać! Poślubiła swojego brata… Dlatego przebywa tu nielegalnie.” Tłum skandował: „Odeślij ją!”

Omar jako małe dziecko uciekł przed wojną domową, przybył do Stanów Zjednoczonych jako uchodźca i przyjął obywatelstwo amerykańskie w 2000 r. Nie ma dowodów na poparcie tej tezy prawo że wyszła za mąż za swojego brata, co od dawna określa jako „absolutnie fałszywe i śmieszne”.

Mówiąc o imigracji, Trump odniósł się do „reemigracji”, terminu ukutego przez europejskich białych nacjonalistów, którzy wzywali do „migracji wstecznej” imigrantów. „Po raz pierwszy od 50 lat mamy do czynienia z migracją odwrotną – co oznacza więcej miejsc pracy, lepsze płace i wyższe dochody dla obywateli amerykańskich, a nie nielegalnych cudzoziemców”.

Później Trump zdawał się potwierdzać historię z swojej pierwszej kadencji – wcześniej zaprzeczoną – że nazywał Haiti i kraje afrykańskie „krajami gówna”. Wspominając ówczesne spotkanie z senatorami, powiedział: „Odbyliśmy spotkanie i powiedziałem: «Dlaczego przyjmujemy tylko ludzi z zasranych krajów, prawda?

Zwolennicy wydarzenia Trumpa w Mount Pocono w Pensylwanii. Zdjęcie: Alex Wong/Getty Images

„’Dlaczego nie możemy mieć kilku ludzi z Norwegii, Szwecji, tylko kilku. Weźmy kilku. Z Danii… przyślijcie nam kilku miłych ludzi. Nie masz nic przeciwko? Ale zawsze zabieramy ludzi z Somalii, miejsc, które są katastrofą, prawda? Brudne, brudne, obrzydliwe, przepełnione przestępczością. Jedyne, w czym są dobrzy, to ściganie statków.

Jednak głównym tematem przemówienia miały być koszty utrzymania, w związku z czym Trump grozi, że w przyszłym roku powali Republikanów. Z listopadowego sondażu przeprowadzonego przez Associated Press-Norc Center for Public Affairs Research wynika, że ​​zaledwie 33% dorosłych Amerykanów aprobuje jego podejście do gospodarki.

Prezydent konsekwentnie obwinia Bidena za inflację, mimo że jego agresywne wdrażanie ceł spowodowało wzrost cen, które do tej pory spadały. Inflacja zaczęła przyspieszać po ogłoszeniu przez Trumpa w kwietniu radykalnych ceł na „dzień wyzwolenia”.

Próbując skorygować kurs, Trump obniżył cła na takie produkty, jak kawa, wołowina i owoce tropikalne, przyznając, że „mogły one w niektórych przypadkach” przyczynić się do wyższych cen. W tym tygodniu on ogłoszony pomoc w wysokości 12 miliardów dolarów dla rolników dotkniętych wojną handlową między Stanami Zjednoczonymi a ich głównymi partnerami handlowymi, w szczególności Chinami.

Trump w dalszym ciągu bronił ceł, wygłaszając serię bezpodstawnych twierdzeń. „Przyjęliśmy setki miliardów dolarów, a naprawdę biliony dolarów” – powiedział w swoim przemówieniu.

„A jeśli dodać do tego wszystkie firmy, które inwestują obecnie pieniądze w budownictwo, zakłady budowlane w Pensylwanii i wielu innych stanach – fabryki samochodów, fabryki sztucznej inteligencji, fabryki wszelkiego rodzaju, których nigdy byśmy nie mieli, gdybyśmy nie nałożyli ceł. Czy widziałeś, gdzie Europa teraz mówi: „Myślę, że zaczniemy robić to, co robi Trump. Zaczniemy nakładać cła, bo skopią nam tyłki.” I to prawda.”

Trump upierał się: „Ceny ogromnie spadają z najwyższych cen w historii naszego kraju”. W rzeczywistości ceny poszły w górę pod rządami Trumpa. Wskaźnik cen towarów i usług konsumenckich pokazuje, że we wrześniu średnie ceny były o 1,7% wyższe niż w styczniu. Ogólne ceny były o 3% wyższe we wrześniu tego roku w porównaniu z wrześniem 2024 r.

Prezydent wielokrotnie próbował też zrzucić odpowiedzialność za kryzys przystępności cenowej na swojego poprzednika, wyświetlając szereg wykresów przedstawiających ceny, oprocentowanie kredytów hipotecznych i płace realne. Trump powiedział: „Zaoferowali wam wysokie ceny. Dali najwyższą inflację w historii, a my dajemy wam… szybko obniżamy te ceny.Chociaż stopa inflacji rzeczywiście wzrosła za Bidena, pod koniec jego kadencji spadła do 3%.

Trump zakończył wydarzenie tak, jak zrobił to wiele wcześniej: pozostał na scenie podczas występu YMCA z Village People, wskazywał na ludzi w tłumie i krótko machał ramionami w czymś, co stało się charakterystycznym ruchem tanecznym. Wyraźnie jest jeszcze wiele do zrobienia przed okresem śródokresowym.

Trump zauważył, że jego szefowa sztabu, Susie Wiles, powiedziała mu niedawno: „Musimy rozpocząć kampanię, proszę pana… Musimy wygrać w połowie kadencji, a pan jest tym, który nas przeprowadzi w połowie kadencji”.

W pewnym momencie tłum wybuchł skandowaniem „Jeszcze cztery lata!” dla samego Trumpa, mimo że konstytucyjny zakaz ubiegania się o trzecią kadencję w 2028 r. No i wiecie co?” powiedział. „Mamy trzy lata i dwa miesiące do końca. Wiesz, co to jest? W czasach Trumpa trzy lata i dwa miesiące nazywają się wiecznością”.

Demokraci w Pensylwanii zmienili zdanie na temat wizyty Trumpa. Malcolm Kenyatta, przedstawiciel stanu Demokratycznego, powiedział w zeszłym tygodniu: „Już wiedziałem Donalda Trumpa był kłamcą, skorumpowanym i niekompetentnym, ale było wielu ludzi, którzy przystąpili do tych wyborów z prawdziwą nadzieją, że Donald Trump obniży koszty. Teraz twierdzi, że przystępna cena to mistyfikacja. Myśleli, że Donald Trump wyciągnie nas z zagranicznych wojen i uwikłań. Teraz myśli o inwazji na Wenezuelę.”

Source link