Nieruchomość jest zwykle uważana za bezpieczną i długoterminową inwestycję, ale czy w obliczu końca epoki ultraniskich stóp procentowych nadal jest to dobra opcja?

Ekskluzywna analiza dostarczona Money pokazuje, że w ciągu ostatnich 15 lat właściciele nieruchomości w niektórych częściach kraju otrzymali znacznie większe nagrody niż w innych, a zwycięzcy bardzo się zmienili od 2010 roku.

Ogólnie rzecz biorąc, właściciele domów w East Midlands zarobili najwięcej pieniędzy, a średni zwrot z inwestycji w latach 2011–2025 wyniósł ponad 24% w latach 2011–2025, po uwzględnieniu inflacji, wynika z analizy HM Land Registry i danych o inflacji według odsetek z Moneyfacts.

Śledź najnowsze wiadomości konsumenckie tutaj

Londyn to kolejny duży długoterminowy zwycięzca, ze stopą zwrotu na poziomie prawie 23% w tym samym okresie.

Najgorszy wynik odnotowali właściciele nieruchomości na północnym wschodzie, ze średnią stratą na poziomie 2,21%.

wizualizacja wykresu

Ale zestawienie ostatnich 15 lat ukazuje inny obraz – przyjrzyjmy się bliżej…

Lata 2010 charakteryzowały się niskimi kosztami finansowania zewnętrznego, ponieważ kraj próbował zwiększyć wydatki, aby wyjść z kryzysu finansowego z 2008 roku.

W latach 2011–2015 sytuacja – zwycięzcy inwestycji na południu i przegrani na północy – była dość podobna.

Właściciele nieruchomości w Londynie odnotowali ogromny zwrot z inwestycji stacjonarnych, wynoszący średnio 30,73% po uwzględnieniu inflacji.

W tym samym okresie właściciele domów na północnym wschodzie tracili pieniądze, średnio o 6,51%.

Mieszkańcy Północnego Zachodu oraz Yorkshire i Humber również nie zarobili, odnotowując straty na poziomie 2,12% i 1,33%.

wizualizacja wykresu

Jednak wraz z nadejściem drugiej połowy dekady obraz zaczął się zmieniać.

Wynagrodzenia szybko rosły, oprocentowanie kredytów hipotecznych utrzymywało się na poziomie znacznie poniżej 4%, a stopa procentowa Banku Anglii oscylowała wokół 0,5%.

Kupujący w całym kraju mogli pożyczyć więcej, a rynek nieruchomości nadal kwitł, ale obszary, w których można uzyskać największe zyski, zaczęły się zmieniać.

Poprzedni zwycięzcy z Londynu odnotowali spadek stóp zwrotu do zaledwie 9%, tracąc pierwsze miejsce na rzecz właścicieli nieruchomości w East Midlands, którzy odnotowali wzrost do 16,8%.

Na północnym wschodzie osiągnęły próg rentowności, a na północnym zachodzie stopa zwrotu wzrosła do 11,2%.

wizualizacja wykresu

W miarę jak gospodarka kontynuowała ożywienie, a stopy procentowe gwałtownie rosły na początku lat 20. XXI wieku, ceny nieruchomości zaczęły się stabilizować, a zwroty drastycznie spadły.

W latach 2021–2025 londyńczycy, których stosunek ceny do dochodu był najbardziej rozciągnięty, tracili pieniądze średnio na poziomie 13,42%.

Podobnie było na wschodzie, południowym wschodzie i południowym zachodzie, gdzie straty wyniosły odpowiednio 6,83%, 7,63% i 3,62%.

Na północnym wschodzie, gdzie ceny domów były niższe, a przystępność większa, zwroty nadal rosły, osiągając średnio 4,73%.

Właściciele nieruchomości w pozostałej części kraju nadal zarabiali, ale ich zyski spadły.

wizualizacja wykresu

Czy mamy obecnie do czynienia z korektą na rynku nieruchomości?

Analizując dane, Adam French, szef działu wiadomości w Moneyfacts, stwierdził, że polityka ultraniskich stóp procentowych pomogła zawyżać ceny domów i przekształcić rynek nieruchomości w sposób, który dla wielu sprawił, że długoterminowa przystępność cenowa stała się trudniejsza.

Lata 2010. stworzyły środowisko, w którym ceny nieruchomości mogły wyprzedzać inflację, pogłębiając przepaść pokoleniową między tymi, którzy kupili wcześniej, a tymi, którzy gonili za stale rosnącymi depozytami – wyjaśnił.

Przeczytaj więcej z Money:
„To była ostatnia kropla w relacji z Asdą…”
„Mój mąż zmarł przed otrzymaniem emerytury państwowej. Czy mam do tego prawo?
„BA zgubił nasz bagaż podczas wymarzonej podróży po USA”

„Nasza analiza pokazuje, że obszary, które najbardziej skorzystały na sztucznie tanich warunkach kredytowania, takie jak Londyn i południowy wschód, odczuły największe realne odwrócenie sytuacji od czasu wzrostu stóp” – dodał.

„Kiedy oprocentowanie kredytów hipotecznych uległo normalizacji, a stopa podstawowa wzrosła powyżej 4%, rynek mieszkaniowy stracił wiatr w żagle, który wspierał dekadę szybkiej inflacji cen.

„Dobra wiadomość jest taka, że ​​zamiast załamania, korekta, którą teraz obserwujemy, może po prostu polegać na przywróceniu równowagi na rynku po niezwykle zniekształconym czasie”.

Co to wszystko oznacza dla Ciebie?

Bardziej przystępne obszary, takie jak północno-zachodnia, Walia i Irlandia Północna, w dalszym ciągu zapewniają dodatnie realne zyski nawet w środowisku o wyższych stopach procentowych.

French wyjaśnił, że odbicie w tych obszarach po krachu finansowym trwało dłużej, a dekada niskich stóp procentowych była mniej zawyżona, a także okazały się bardziej odporne w miarę dostosowywania się rynku.

„Ogólnie rzecz biorąc, będzie to prawdopodobnie dobra wiadomość dla wielu osób kupujących dom po raz pierwszy, oszczędzających na depozyt, ponieważ ceny domów kształtują się obecnie na podstawie dochodów i przystępności cenowej, a nie taniego kredytu” – stwierdził.

„Dla sprzedawców, zwłaszcza z Południa, pokazuje to potrzebę bardziej realistycznych cen.

„Jednak zmiana w kierunku większej stabilności na rynku może ostatecznie pomóc zapobiec bardziej bolesnej kraksie”.

Source link