Masowe protesty są dalekie od rewolucji.

Ludzie z Iran byłem tu wcześniej. W 2009 r. w sprawie domniemanych oszustw wyborczych; w 2019 rnad cenami paliw; w 2022 rw związku z nadużyciami policji moralności.

Władze udoskonaliły swój podręcznik poprzez bandytyzm gwardii rewolucyjnej i bojówek Basidż, zabijanie protestującychmasowe aresztowania, publiczne egzekucje i wyłączenie Internetu.

Ten ostatni punkt jest niezwykle istotny. Oznacza to, że ludzie nie wiedzą, czy ktoś jeszcze wychodzi.

Nie mogą się połączyć. Nie będą wiedzieć, czy po dwóch ostatnich nocach protestów, o których wcześniej informowano i sygnalizowano, warto dalej wychylać głowy nad parapet.

Filmy, które zobaczą, to te z telewizji państwowej, w których usłyszą groźby zastosowania kary śmierci wobec protestujących nazywanych „wandalami” lub „terrorystami”, zobaczą prorządowe tłumy oraz umiarkowane, ale wciąż złowrogie represje.


Nasilają się niepokoje w całym Iranie

Trudno jest utrzymać dynamikę w 31 prowincjach Iranu, zwłaszcza protest bez wyraźnego przywódcy (przynajmniej w samym Iranie), jeśli ludzie są pozostawieni w informacyjnej czarnej dziurze.

Reza Pahlavi, syn byłego szacha, najwyraźniej ma pewne poparcie na ulicach, przebywa jednak w USA i jego wezwania do strajków i dalszych protestów mogą mieć problemy z przepuszczeniem.

I oczywiście zamknięcie pozwala władzom na dowolne działania, bez widoczności, jaką zapewniłaby im łączność.

Tak właśnie było w 2019 r., kiedy zginęło co najmniej 1500 demonstrantów. Daleko nam jeszcze do takich liczb, chociaż biorąc pod uwagę niedostatek informacji, trudno to stwierdzić.

Zdjęcie pliku: Reuters
Obraz:
Zdjęcie pliku: Reuters

Jedyną przeszkodą dla reżimu przedłużającego tę przerwę w dostawie prądu na czas nieokreślony są straty gospodarcze, jakie poniesie ona dla i tak już zachłannej gospodarki.

Jednak jeśli chodzi o to, jak bardzo mogą sobie z tym poradzić, pozostaje jeszcze długa droga, a władze nie wykazały żadnych oznak ustąpienia.

Rewolucje wymagałyby poparcia elit, aby elementy aparatu bezpieczeństwa zdecydowały, że dalsze zwlekanie z 86-letnim najwyższym przywódcą nie ma już sensu. To też nie wygląda na to, że to się dzieje.

Przeczytaj więcej:
Kim jest wygnany książę koronny Iranu?
Najpoważniejsze zagrożenie od rewolucji 1979 roku

Dzika karta jest Donalda Trumpa. Obiecał, że mocno uderzy Iran, jeśli reżim otworzy ogień do protestujących. A potem jest Izrael, co może wykorzystać okazję do kolejnego strajku.

Islamska teokracja Iranu jest bardziej bezbronna niż kiedykolwiek. Ale zrodziło się ono z samej rewolucji i Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei nie zamierza okazywać słabości.

Source link