Restauracja, która została zmuszona do zamknięcia z powodu hotel dla imigrantów po sąsiedzku zostało przejęte przez bezdomnych lokatorów, podkreślając „podwójne standardy” rządu. Bar i restauracja Ceno w Southampton trafił na pierwsze strony gazet, po tym jak w tym tygodniu zamknął swoje podwoje, obwiniając sąsiadujący z nim hotel dla osób ubiegających się o azyl za powodowanie powtarzających się problemów. Teraz, zaledwie kilka dni później, pusta restauracja została zajęta ludzie bezdomni którzy w przeciwnym razie byliby zmuszeni spać pod gołym niebem w ujemnych temperaturach.

Lokalny pracownik wsparcia Russ Kitching (64 l.) twierdzi, że prowizoryczne schronisko – które mieści się w tym samym budynku co hotel dla migrantów – „uwydatnia podwójne standardy finansowania przez rząd migrantów zamiast naszych lokalnych bezdomnych”. Na początku tygodnia Ceno Bar powiedział, że Highfield House, w którym mieszka „100 nielegalnych imigrantów”, stoi za jego zamknięciem w Nowy Rok, ponieważ lokatorzy nieustannie niszczą teren firmy.

Kitching, który wcześniej dostarczał na miejscu napoje bezalkoholowe, twierdzi, że Highfield House to „bardzo ładny hotel i restauracja, które działały od 20 lat”, dopóki nie zakwaterowano w nim osób ubiegających się o azyl.

Zażądał, aby restauracja otrzymała rekompensatę za „przymusowe zamknięcie” i za udostępnienie powierzchni oficjalnie przeznaczonej na noclegownię dla bezdomnych z Southampton.

64-latek twierdzi, że obecnie w budynku mieszkają trzy bezdomne osoby, a więcej przechodzi weryfikację, aby mogły się do niego wprowadzić – i ma nadzieję „wywrzeć presję” na właściciela nieruchomości, aby pozwolił im pozostać.

Jedną z osób kucających w nieczynnym barze i restauracji Ceno jest 69-letni Steven Perring, emerytowany nauczyciel, który w zeszłym miesiącu stracił dach nad głową po trudnych czasach i eksmisji przez właściciela.

„Misja polega na zapewnieniu zakwaterowania bezdomnym w Portswood i, miejmy nadzieję, podniesieniu świadomości na temat bezdomności” – powiedział Kitching. „Ostatniej nocy było -8°C i Steven spędziłby ją na parkingu”.

„Spędziłem Boże Narodzenie jako wolontariusz w Crisis w Londynie, ale potem dostrzegłem tutaj szansę” – kontynuował. „Ludzie cały czas popadają w przepaść, a miejscowa ludność pozostaje w tyle.

„Mamy nadzieję wywrzeć presję na radę i właściciela nieruchomości, aby pozwolili bezdomnym na schronienie się tutaj”.

Kitching dodał, że „nie ma problemu” z integracją kulturową w społeczeństwie, ale uważa, że ​​rząd musi ponownie przemyśleć swoje podejście do osób, które przybyły do ​​kraju nielegalnie.

Rzecznik restauracji powiedział na początku tego tygodnia, że ​​Highfield Hotel „zignorował naszą komunikację, (nie) pomógł w usuwaniu szkód wyrządzonych przez mieszkańców hotelu i zamknął parking na wiele miesięcy, co oznacza, że ​​nasi klienci nie mogli zaparkować ani uzyskać dostępu do restauracji”.

Andy Frampton, członek gabinetu ds. mieszkalnictwa w Radzie Miejskiej Southampton, powiedział: „Rada Miasta Southampton jest świadoma raportów dotyczących użytkowania pustego budynku sąsiadującego z Highfield House.

„Nie zezwoliliśmy ani nie zaaprobowaliśmy wykorzystania budynku jako schroniska dla bezdomnych. Jakikolwiek kontakt urzędników samorządowych ograniczał się do odpowiadania na zapytania i zrozumienia sytuacji.

„Nie wyraziliśmy zgody na eksploatację obiektu. Odpowiedzialność za zgodne z prawem użytkowanie i bezpieczeństwo budynku spoczywa na właścicielu nieruchomości. Rada Miasta Southampton w dalszym ciągu wspiera osoby zagrożone bezdomnością lub bezdomnymi poprzez ustanowione ścieżki mieszkaniowe”.

Odnosząc się do wcześniejszego zamknięcia restauracji, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział: „Jesteśmy wściekli z powodu liczby nielegalnych migrantów i hoteli dla azylantów. Rząd zamknie każdy hotel dla azylantów. Prace są już zaawansowane i zaproponowano bardziej odpowiednie lokalizacje, aby złagodzić presję na społeczności i obniżyć koszty azylu.

„Ściśle współpracujemy z władzami lokalnymi, partnerami z branży nieruchomości i władzami rządowymi, abyśmy mogli przyspieszyć dostawę”.

Rzecznik policji w Hampshire dodał: „Nasz lokalny zespół policji sąsiedzkiej regularnie kontaktuje się z firmami w okolicy, a w ostatnich miesiącach odbywał niemal cotygodniowe wizyty w Cenos, aby nawiązać z nimi kontakt i dowiedzieć się, czy chcą poruszyć lub omówić z nami jakieś kwestie.

„Jednak podczas tych wizyt nasz zespół nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Nie jesteśmy też świadomi żadnych przypadków wyrządzenia szkód o charakterze karnym”.

Source link