North Queensland przygotowuje się na uderzenie cyklonu tropikalnego Koji, który zacznie przecinać wybrzeże między Ayr i Bowen.
Koji został z dnia na dzień obniżony z kategorii drugiej i przewiduje się, że szybko osłabnie, gdy przemieści się w głąb lądu, a następnie ruszy dalej na zachód.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Mieszkańcy przygotowują się na uderzenie cyklonu tropikalnego Koji zbliżającego się do wybrzeża.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Pomimo pogorszenia stanu władze ostrzegły, że w północnym Queensland utrzymuje się znaczne zagrożenie ulewnymi opadami deszczu, przy czym nadal obowiązuje kilka ostrzeżeń powodziowych.
„W miarę dzisiejszego postępu deszcz będzie głównym punktem zainteresowania” – powiedział meteorolog z Biura Meteorologii Angus Hines.
Ostrzeżenia przed cyklonami dla Townsville zostały teraz odwołane, jednak biuro potwierdziło, że szkodliwe wiatry powiązane z systemem odnotowano już gdzie indziej.
Na Wyspach Whitsunday odnotowano porywy wiatru dochodzące do 120 km/h.
Reporterka Imogen Brooks w rozmowie z Ayr określiła ten obszar jako „miasto widmo”, na ulicach widoczne są jedynie patrole policyjne.
„Stoję w pobliżu miejsca, w którym wkrótce przejdzie środek cyklonu, a to miasto-widmo” – powiedział Brooks.
„Mieszkańcy zastosowali się do tej rady i schronili się, a jedyne, co widzieliśmy, to patrole policji”.


Pomiędzy Ingham a Proserpine prognozowane są rozległe, ulewne opady deszczu, które mogą wywołać gwałtowne powodzie, natomiast bardziej intensywne ulewy mogą doprowadzić do zagrażających życiu gwałtownych powodzi na obszarach pomiędzy Townsville i Proserpine.
Główne ostrzeżenia powodziowe pozostają aktywne dla wielu systemów rzecznych, w tym dla rzek Herbert, zlewni rzeki Haughton, rzeki Pioneer, rzeki Georgina oraz rzek Flinders i Cloncurry.
W ramach przygotowań na uderzenie cyklonu na Wyspy Whitsunday wysłano dodatkowy personel SES wraz z funkcjonariuszami policji w Queensland i pogotowia ratunkowego w Queensland.
Ostrzega się mieszkańców, aby unikali zerwanych linii energetycznych i natychmiast je zgłaszali, podkreślając, że wszelkie zerwane linie należy traktować jako pod napięciem.


















