Ipo zabójstwie Renee Nicole Good, ogłosiła kongresmenka Robin Kelly złożenie trzech artykułów impeachmentu przeciwko Kristi Noem, sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego. Jak można było przewidzieć, reakcje były w najlepszym razie stłumione: w sytuacji, gdy GOP sprawuje zarówno Senat, jak i Izbę, impeachment można odrzucić jako czysto performatywny, bezradną reakcję na sam w sobie zrozumiały imperatyw moralny „po prostu coś zrób!”

Jednak takie zwolnienia są zbyt szybkie: ta administracja opiera się na obietnicy bezkarności na wszystkich szczeblach, a Demokraci muszą zacząć sygnalizować, że działania mają konsekwencje. Muszą także wyrwać się z fatalnej dynamiki: podczas Trumpa 2.0 występki i skandale następują po sobie w tak krótkim czasie, że ani prasa, ani opinia publiczna nie wydają się w ogóle skupiać na jednym. Impeachment może skoncentrować umysły i spowolnić czas polityczny.

Oczywiście z jednej strony obsceniczne jest poddawanie bezsensownego zabójstwa natychmiastowym kalkulacjom politycznym – to, co wydarzyło się w Minneapolis, nie jest sprawdzianem makiawelicznej przebiegłości, ale zdolności do współczucia i przyzwoitości. Pochlebcy Trumpa zawiedli; wpadli do studiów telewizyjnych, rozpowszechniając kłamstwa na temat postępowania Good i jej charakteru, prześcigając się w obwinianiu i oczernianiu ofiary. Skutecznie zakomunikowali także, że każdy, kto w jakiś sposób stanie na drodze triumfu woli Stephena Millera, może zostać uznany za „krajowy terrorysta” – i traktowani tak, jakby prawo już ich w ogóle nie chroniło.

Jak to często bywa, JD Vance okazał się taki szczególnie podły; stwierdził także fałszywie, że funkcjonariusze ICE „absolutny immunitet”, wzmacniając przesłanie dla obywateli amerykańskich, że po prostu nic nie mogą zrobić, jeśli ktoś źle się zachowa.

Kłamstwa, którym nie sprzeciwia się, zwykle się utrzymują, a napisanie na nowo historii z 6 stycznia pokazuje, że Trumpiści będą nieustępliwi, namawiając wszystkich do ich powtarzania, ponieważ staną się one częścią testu lojalności politycznej. Impeachment jest jednym ze sposobów tworzenia prawdziwych akt. Postawienie urzędnika państwowego w stan oskarżenia nie da się tak po prostu zatrzymać przez spikera Izby. Kelly ogłosiła, że ​​chce oskarżyć Noem o umyślne utrudnianie nadzoru Kongresu, kierowanie działaniami niezgodnymi z konstytucją oraz nadużywanie urzędu do celów osobistych.

To połączenie ma sens, ponieważ podkreśla szczególną dynamikę polityczną tej administracji: od ułaskawienia brutalnych powstańców już pierwszego dnia sygnalizuje, że ci, którzy są posłuszni Trumpowi i pracują na jego korzyść – czy to polityczną, czy finansową – mogą liczyć na bezkarność. I chociaż nie każdy agent ICE jest potworem, liczba potwornych czynów jest tak duża, że ​​nie ma wątpliwości, że przemoc i okrucieństwo mają charakter systemowy i w pewnym sensie są do nich zachęcane od góry. The obsceniczne reklamy DHS – obejmujące nie tylko odczłowieczającą dramaturgię przedstawień policyjnych, ale wręcz nazistowską ikonografię – nie są w jakiś sposób nieistotną estetyką; ktokolwiek je bada, nie może być zaskoczony, jeśli agenci państwowi zaczną zachowywać się bardziej podobnie szwadrony śmierci.

Konieczność zainscenizacji spektakularnej przemocy – a potem kłamania na temat okoliczności, śmiać się z ofiari odmowa pociągnięcia do odpowiedzialności – prawdopodobnie będzie silniejsza, im słabszy będzie politycznie Trump; w końcu potrzeba zastraszania będzie większa. Z wysadzanie rybaków w powietrze w Karaiby do paradowania zamaskowanych mężczyzn teren szkoły jakby to była Faludża – przesłanie jest takie, że każdy może zostać poddany arbitralnej i niewytłumaczalnej władzy. I – dlatego ważne jest, aby uwzględnić kwestię dotyczącą Pozorne zepsucie Noema – bezprawie usuwa także przeszkody w samowzbogacaniu się.

Inteligentni aspirujący autokraci faktycznie zdają sobie sprawę, że powinni przynajmniej od czasu do czasu coś zrobić, aby przekonać obywateli, że legalność nadal istnieje i że złe podmioty ponoszą konsekwencje. Konsolidacja władzy jest dla nich ważniejsza niż rodzaj bezwarunkowej celebracji okrucieństwa, który wydaje się popularny tylko wśród internetowych fanów Vance’a.

Niektórzy mogą się martwić, że sygnalizowanie kary dla Trumpistów w przyszłości tylko zwiększy bezprawie (i wszelką chęć uniemożliwienia wolnych i uczciwych wyborów śródokresowych). To nie jest szalona obawa. Ale oczywiście, kierując się tą logiką, równie dobrze można by całkowicie zrezygnować z odpowiedzialności i przyznać, że inicjatywa – i ostatecznie władza – spoczywa teraz na stałe w rękach przeciwników politycznych. Co ważniejsze, wydaje się jasne, że biorąc pod uwagę wolę kłamstwa bez względu na wszystko, członkowie tej administracji nie potrzebują wymówek opartych na faktach, aby eskalować – i tak to robią.

Dobra partia opozycyjna przejmuje wiodącą rolę w formułowaniu kwestii – w taki sam sposób, w jaki zrobiła to GOP impeachmentu sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego Bidena, Alejandro Mayorkasa (wysiłek, który przegrany usunięcia mężczyzny, ale utwierdziło mnie w przekonaniu, że sytuacja na granicy wymknęła się spod kontroli). Dobra partia opozycyjna sprawia, że ​​jej przeciwnicy zgłaszają, czy bezkarnie popierają zabójstwa. A dobra opozycja sprawia, że ​​opinia publiczna skupia się na symbolicznych, odkrywczych momentach, które każdy może zobaczyć: zabójstwie matki trójki dzieci wraz z funkcjonariuszem spokojnie odchodząc od rzezi, którą spowodował; the odmowa agentów ICE pozwolić lekarzowi zbliżyć się do ofiary; oraz agent DHS kopiący świece zapalone ku pamięci Dobrego, mówiąc: „Nie obchodzi mnie to.”

Source link