W piątek w Białym Domu Donald Trump poparł propozycję swojego wiceprezydenta bezpodstawne roszczenie ta Renee Good, 37-latka kobieta zabita przez agenta ICE w Minneapolis w środę był częścią tajemniczej „lewicowej siatki”, która próbowała „podżegać do przemocy” wobec agentów federalnych.
Poproszony przez korespondenta Fox News o rozwinięcie komentarzy JD Vance’a na temat Good, prezydent stwierdził, że wiceprezydent „jest ogólnie bardzo trafny”, a następnie przytoczył coś, co określił jako dowód na to, że co najmniej jedna osoba w pobliżu Good, kiedy została zabita, była „prawdopodobnie płatnym agitatorem”.
Twierdzenie, że żaden z protestujących sprzeciwiających się jego kampanii masowych deportacji nie kieruje się horrorem z powodu tego, co dzieje się z ich sąsiadami, ale muszą być opłacanymi agentami, jest znajome Trumpowi, który powtarzał to wielokrotnie w ostatnich miesiącach.
W przypadku Good Trump skupił się na fakcie, że na nagranym przez świadka nagraniu wideo przedstawiającym zabijanie jej przez agentów federalnych słychać było, jak ktoś wielokrotnie krzyczał słowo „wstyd”, co dla niego wskazywało, że osoba ta musiała być „zawodowym awanturnikiem”.
„Oglądałem to” – powiedział Trump. „Kobieta krzyczała: «Wstyd! Wstyd! Wstyd! Wstyd!» Była agitatorką, prawdopodobnie płatną agitatorką, ale moim zdaniem była agitatorką, agitatorką bardzo wysokiego szczebla, więc profesjonalną. Nie przestawała krzyczeć.
Nie było jasne, czy osobą, która podczas zdarzenia co najmniej 10 razy krzyczała „wstyd” do funkcjonariuszy ICE, była osoba, która nagrała wideo, czy ktoś stojący obok niej. Jednak twierdzeniu prezydenta, że tylko płatny agitator mógłby krzyczeć na agentów ICE przeprowadzających naloty imigracyjne na ulicach amerykańskich miast, przeczą setki incydentów zarejestrowanych w ciągu ostatniego roku.
Na nagraniu uchwycono świadka zabójstwa Gooda krzyczącego „wstyd” na agentów w dwóch różnych miejscach. Po pierwsze, osoba krzyknął to słowo dwa razy gdy agenci próbowali wyciągnąć Good z jej pojazdu, a następnie otworzyli ogień.
Niedługo później, gdy osoba nagrywająca zdarzenie podeszła do agenta, który zabił Gooda, słychać było jej głos lub głos kogoś za nimi, wykrzykującego upomnienie jeszcze osiem razy gdy odchodził z miejsca zdarzenia.
Prezydent poskarżył się również, że przerażone krzyki tej osoby utrudniały mu oglądanie w telewizji nagrania wideo z zabójstwa.
„Wiadomości w pewnym sensie ją odrzuciły, zniechęciły, ponieważ próbujesz oglądać – była taka głośna, taka szalona i po prostu nienormalna” – powiedział.
„Kiedy ktoś widzi coś takiego” – powiedział, odnosząc się do postrzelenia sąsiadki z bliska – „nie zaczyna krzyczeć i wrzeszczeć tymi samymi słowami. Można więc powiedzieć, że jest profesjonalna, ale nie sądzę, że wykonała dobrą robotę”.
„Macie agitatorów” – podsumował prezydent – „a my zawsze będziemy chronić ICE i zawsze będziemy chronić naszą straż graniczną i nasze organy ścigania”.


















