
Irańscy urzędnicy oświadczyli, że Ameryka stanie się „uprawnionym celem” (Zdjęcie: AP)
Iran wydał surowe ostrzeżenie przed natychmiastowymi atakami odwetowymi przeciwko USA czy Donald Trump powinien interweniować w trwających demonstracjach, które przetoczyły się przez cały naród. Szacunki wskazują na ponad 500 ofiar śmiertelnych i 10 000 zatrzymań, w Teheranie i wielu innych ośrodkach miejskich w całym kraju wybuchły chaotyczne sceny.
Jak Trump rozważał potencjalne środki wsparcia demonstrantówirańscy urzędnicy oświadczyli, że Ameryka stanie się „uprawnionym celem”. Ruchy opozycyjne działające w Wielkiej Brytanii poinformowały, że otrzymują relacje o przerażających incydentach, w których policja otworzyła ogień do demonstrantów.
Opisali także niezwykłe przejawy odwagi, w których starsi obywatele przeciwstawili się ciężko uzbrojonym siłom bezpieczeństwa, uderzając o siebie naczyniami kuchennymi.
Demonstranci przewracali kosze na śmieci i podpalali je, twarzą w twarz z bronią palną. Placówki medyczne zgłosiły tak ogromny napływ ciężko rannych osób, że personel nie był w stanie rozpocząć resuscytacji w przypadku wielu ofiar.
Jeden z pracowników służby zdrowia, który poprosił o anonimowość, ujawnił, że był świadkiem „bezpośrednich strzałów w głowy młodych ludzi, a także w ich serca”.
Przeczytaj więcej: Iran protestuje przeciwko horrorowi po tym, jak „setki ciał” leżą niezidentyfikowane, a student „zabija”
Przeczytaj więcej: Tysiące protestują przed ambasadą Iranu i wzywają do rewolucji w Teheranie
Inny mieszkaniec stwierdził: „To okropne. Protesty trwają każdej nocy aż do północy. Strzelają do ludzi. Wystrzeliwują ogromne ilości gazu łzawiącego. Brat jednego z naszych przyjaciół w Teheranie został zabity. Kiedy jego rodzina udała się do kostnicy Kahrizak, aby szukać jego ciała, pokazano im (jak twierdzili) około stu ciał”.
Pomimo ogólnokrajowej przerwy w dostępie do Internetu demonstrantom udało się ominąć ograniczenia, korzystając z przemyconych terminali Starlink, umożliwiając przesyłanie społeczności międzynarodowej materiałów filmowych i zeznań za pośrednictwem połączeń satelitarnych.
Mohammad-Bagher Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu, wydał surowe ostrzeżenie, że Ameryka i Izrael staną się „uprawnionymi celami”, gdyby Stany Zjednoczone rozpoczęły ataki na Iran.
Skandując „Śmierć Ameryce” oświadczył: „W przypadku ataku na Iran zarówno terytorium okupowane, jak i wszystkie amerykańskie ośrodki wojskowe, bazy i statki w regionie będą naszymi uzasadnionymi celami”.
Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian zrzucił odpowiedzialność za niedawne zamieszanie na stopy Waszyngtonu i Tel Awiwu.

Protestujący gromadzą się z plakatami przed bramami Downing Street, aby wziąć udział w wiecu londyńskim (Zdjęcie: AFP za pośrednictwem Getty Images)
Zarzucił: „Szkolili określone osoby w kraju i za granicą, sprowadzili do kraju terrorystów z zewnątrz, podpalili meczety oraz zaatakowali rynki i gildie w Raszt, podpalając bazar”.
W rozmowie z telewizją państwową szef irańskiej policji Ahmad-Reza Radan potwierdził, że władze zintensyfikowały reakcję wobec demonstrantów, ogłaszając zatrzymanie – jak to określił – „kluczowych postaci” podczas sobotnich wieczornych operacji.
Choć przypisał „znaczną część ofiar śmiertelnych” „osobom przeszkolonym i kierowanym”, a nie siłom bezpieczeństwa, nie podał żadnych dalszych szczegółów. Kontynuował: „Wczoraj wieczorem dokonano znaczących aresztowań głównych uczestników zamieszek, którzy, jeśli Bóg pozwoli, zostaną ukarani po przejściu procedur prawnych”.
Prokurator generalny Iranu ostrzegł wcześniej, że każdemu przyłapanemu na protestowaniu lub pomaganiu protestującym mogą zostać postawione zarzuty bycia „wrogiem Boga” – za przestępstwo zagrożone karą śmierci.
Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone „są gotowe pomóc”, podczas gdy Iran „patrzy na WOLNOŚĆ”.

Szef irańskiej policji Ahmad-Reza Radan potwierdził, że władze zintensyfikowały reakcję (Zdjęcie: AP)

Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian zrzucił odpowiedzialność za niedawne zamieszanie na stopy Waszyngtonu (Zdjęcie: PA)

Demonstrantom udało się ominąć ograniczenia, korzystając z przemyconych terminali Starlink (Zdjęcie: AFP za pośrednictwem Getty Images)
Razgar Alani, mieszkaniec Brighton i brytyjski przedstawiciel Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu, desperacko próbuje skontaktować się z rodziną i przyjaciółmi w Iranie.
Stwierdził: „Upadek reżimu klerykalnego w Iranie to nie tylko kwestia tego, kiedy, ale w jaki sposób. Reżim rozpada się pod ciężarem własnych niepowodzeń.
„Wierzę, że zły reżim w Iranie jest bliski końca. Oczekujemy, że Zachód pomoże w jego ostatecznym upadku. Społeczność międzynarodowa musi zapewnić moralne i praktyczne wsparcie, aby mieć pewność, że walka narodu irańskiego o wolność nie pójdzie na marne.:”.
W Teheranie widziano zamaskowanych protestujących, którzy szukali schronienia za koszami na śmieci i ogniskami, a w oddali widać było siły bezpieczeństwa. Zapalono pojazd przypominający autobus.

Reza Pahlavi, wygnany syn ostatniego szacha Iranu, przebywa w Ameryce (Zdjęcie: REZA PAHLAVI/AFP za pośrednictwem Getty Image)
Spiker irańskiego parlamentu ostrzega USA i Izrael
Słychać odgłosy wielokrotnych wystrzałów i uderzenia w garnki i patelnie. Jedna osoba, stojąca na pobliskiej kładce, zdaje się oddawać kilka strzałów w różnych kierunkach, inne chowają się za płotem.
Inne potwierdzone wideo z sobotniego wieczoru przedstawia protestujących przejmujących kontrolę nad ulicami dzielnicy Gisha.
Dodatkowe zweryfikowane nagrania ze stolicy ukazują dużą grupę protestujących i odgłosy walenia w garnki na placu Punak, a także tłum demonstrantów maszerujących drogą w dzielnicy Heravi, wzywających do położenia kresu establishmentowi duchownemu.
Agencja informacyjna działaczy na rzecz praw człowieka z siedzibą w USA podała, że co najmniej 500 osób straciło życie, a 10 000 zostało zatrzymanych. Rzecznik stwierdził: „Badanie przyczyn śmierci wykazało, że większość ofiar zginęła od ostrej amunicji lub ostrzału z broni palnej śrutem, głównie z bliskiej odległości”.

Protestujący przejęli kontrolę nad ulicami dzielnicy Gisza. (Zdjęcie: AP)
Reza Pahlavi, przebywający na wygnaniu syn ostatniego szacha Iranu, przebywający w Ameryce i którego powrotu demonstranci domagali się, udostępnił wczoraj w X wideo.
Wiadomość brzmiała: „Wasi rodacy na całym świecie dumnie krzyczą Wasz głos… W szczególności Prezydent Trump, jako przywódca wolnego świata, uważnie obserwował Waszą nieopisaną odwagę i ogłosił, że jest gotowy wam pomóc”.
Kontynuował: „Wiem, że wkrótce będę u twojego boku”.
Zarzucił, że Republika Islamska doświadcza „poważnego niedoboru najemników” oraz że „wiele sił zbrojnych i sił bezpieczeństwa opuściło swoje miejsca pracy lub sprzeciwiło się rozkazom represjonowania ludności”. Pahlavi wezwał demonstrantów, aby kontynuowali protesty, pozostając w grupach lub wśród tłumów i nie „narażali życia”.


















