Istnieją dwie emerytury państwowe. Nowa emerytura państwowa jest jednopoziomowym świadczeniem wypłacanym osobom, które przeszły na emeryturę 6 kwietnia 2016 r. Jednakże około osiem milionów osób, które przeszły na emeryturę przed tą datą, otrzymuje podstawową emeryturę państwową, którą można również uzupełnić o Serps lub drugą emeryturę państwową. Zgodnie z tym, co Reeves śmiesznie nazywa swoim „prostym obejściem”, ta dodatkowa emerytura państwowa będzie nadal podlegać opodatkowaniu.
Mamy zatem obecnie system dwustopniowy, w którym część emerytury państwowej otrzymywanej przez starszych emerytów jest opodatkowana, natomiast nie dotyczy to nowszych emerytów. To było wystarczająco złe. Jest coraz gorzej. Co roku nowa emerytura państwowa wzrasta w ramach potrójny zamek. Rośnie o zarobki, inflację lub 2,5%, w zależności od tego, która wartość jest najwyższa. Podstawowa emerytura państwowa również korzysta z potrójnego zamka, więc starsi emeryci odczuwają pewne korzyści.
Ale dodatkowa emerytura państwowa nie. Serps i S2P są podwyższane wyłącznie zgodnie z inflacją na podstawie wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich z września poprzedniego roku. Nie ma powiązania z zarobkami ani minimalnego progu 2,5%. Nie dostają takiej samej gwarancji.
To dziwna anomalia, która powinna zostać naprawiona wiele lat temu. Zamiast tego pozwolono na jej ropienie, ze szkodą dla starszych emerytów.
Nie ma to ostatnio większego znaczenia, bo inflacja jest wyższa zarówno od wzrostu płac, jak i 2,5%. Ale teraz to ma znaczenie.
W kwietniu tego roku zarówno nowa, jak i podstawowa emerytura państwowa wzrosną o 4,8%, zgodnie ze wzrostem zarobków w zeszłym roku. Dodatkowa emerytura państwowa wzrośnie zaledwie o 3,8%, co odzwierciedla wrześniową inflację.
A teraz Reeves nałożył na siebie kolejny problem. Oczywiście, że tak. Jej partactwo podatkowe sprawia, że ta nierównowaga jest jeszcze bardziej szkodliwa.
Oczekuje się, że inflacja spadnie w tym roku do około 2%. To poniżej progu potrójnej blokady wynoszącego 2,5%. W rezultacie zarówno nowa, jak i podstawowa emerytura państwowa wzrośnie w kwietniu 2027 r. o co najmniej 2,5%, a być może nawet więcej w przypadku wyższych zarobków.
Dodatkowa emerytura państwowa będzie rosła dopiero wraz z inflacją, a więc potencjalnie zaledwie o 2%. Może mniej.
To już drugi hit dla starszych emerytów, dzięki uprzejmości Kanclerza. Nie tylko grozi im mniejsza podwyżka dodatkowej emerytury państwowej, ale każdy jej grosz wlicza się do dochodu podlegającego opodatkowaniu. Tymczasem osoby korzystające wyłącznie z nowej emerytury państwowej otrzymują pełną potrójną podwyżkę plus ochronę podatkową.
Jest to szalenie techniczne, ale wynik jest prosty. Wygląda na to, że starsi emeryci otrzymają mniejszą podwyżkę i potencjalnie zapłacą od niej wyższy podatek.
Sama złożoność naszego państwowego systemu emerytalnego jest absurdalna. Reeves wkroczył na błąd i pogorszył sytuację, zwalniając z podatku jedną część emerytury państwowej, pobierając jednocześnie inną. To potworność.
Jedynym ratunkiem dla Reeves jest to, że wielu starszych emerytów nie zrozumie, co zrobiła. Kiedy już to zrobią, zaczną wrzeć.

















