Andrew Mountbatten-Windsorjego dom w Windsorze, Loża Królewskawedług doniesień nigdy nie był kontrolowany przez urzędników Crown Estate w ciągu 22 lat, w których mieszkał tam za darmo, jak twierdzi się. Były książę Yorku wkrótce się opuści posiadłość Windsor po pozbawiono go tytułów i wygnany z życia królewskiego z powodu powiązań ze skazanym pedofilem Jeffreyem Epsteinem.
Andrew mieszka w XIX-wiecznym zabytkowym budynku klasy II od 2003 roku, kiedy otrzymał umowę najmu na 75 lat od będącego jego właścicielem Crown Estate. W umowie najmu podkreślono, że jest on zobowiązany do „naprawy, odnowienia, konserwacji, czyszczenia i konserwacji oraz, w razie potrzeby, odbudowy” rezydencji z 30 sypialniami.
Ustalono również, że ściany rezydencji należy malować co pięć lat „dwómi warstwami farby”, podczas gdy wewnątrz domu były książę był zmuszony „papierować, polerować, dekorować i w inny sposób odpowiednio pielęgnować” co siedem lat, począwszy od 2010 roku.
Warunki obejmowały umowę bez czynszu, ale z góry ustalony harmonogram remontów i utrzymania.
Andrew zgodził się „zezwolić wynajmującemu (Crown Estate) i osobom upoważnionym przez wynajmującego, w każdym rozsądnym terminie i z rozsądnym wyprzedzeniem, na wejście do lokalu w celu sprawdzenia, czy zobowiązania najemcy zostały wypełnione, sprawdzenia ich stanu, stanu i sposobu użytkowania, a także sporządzenia planu lub przygotowania harmonogramu wyposażenia lub harmonogramu zniszczeń oraz dokonania wyceny”.
Jednak nowy raport przygotowany przez Codzienna poczta twierdził, że Royal Lodge ani razu nie został poddany inspekcji przez urzędnika Crown Estate w ciągu 22 lat, kiedy Andrew tam mieszkał.
Szokujące twierdzenie pojawiło się po tym, jak w grudniu placówka złożyła wniosek o wolność informacji.
Nastąpiło to po inspekcji loży królewskiej przez Crown Estate w listopadzie po odważnej decyzji króla o pozbawieniu Andrzeja tytułów i eksmisji z posiadłości w Windsorze.
Stwierdzono, że były książę prawdopodobnie nie otrzyma żadnego odszkodowania, szacowanego na około 488 342,21 funtów za wcześniejsze zerwanie umowy najmu ze względu na bardzo zniszczony obiekt i wymagający naprawy.
Komentator królewski Richard Fitzwilliams powiedział portalowi: „Nie ma wątpliwości, że nadzwyczajny brak inspekcji Royal Lodge, które zgodnie z warunkami umowy najmu mogłyby być przeprowadzane okresowo, będzie postrzegany jako kolejny przykład udanej umowy pomiędzy Crown Estate a Andrew.
„To odkrycie jest tym bardziej zaskakujące, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że Andrew był zamieszany w tak wiele głośnych katastrof w ostatnich latach, a jeszcze do niedawna nikt nie pomyślał o sprawdzeniu stanu posiadłości”.


















