Tysiące ludzi wyszło na ulice Londyn w niedzielę, gdy po całym świecie rozprzestrzeniły się protesty przeciwko reżimowi irańskiemu i brutalnemu stłumieniu przez jego siły bezpieczeństwa.

Aktywiści twierdzą obecnie, że liczba ofiar brutalnego stłumienia ogólnokrajowych demonstracji na Bliskim Wschodzie wynosi co najmniej 538 osób.

Tymczasem według amerykańskiej Agencji Informacyjnej Działaczy na rzecz Praw Człowieka zatrzymano ponad 10 600 osób.

W niedzielę demonstranci zebrali się w Londynie, Paryżu i Stambule, aby wesprzeć protesty w Iran którym przeciwstawiono się ze śmiercionośną siłą.

W Londynie wiec rozpoczął się przed ambasadą Iranu w South Kensington, a następnie przeniósł się do Whitehall, w sercu Iranu. rząd brytyjski.

Demonstranci zażądali, aby Partia Pracy zamknęła tak zwaną „ambasadę mułły”, nazywając ją „fabryką terrorystów”.

Później wieczorem zdjęcia przedstawiały ludzi rzucających przedmiotami w stronę ambasady, a policję interweniowała, aby powstrzymać protestujących przed wspinaniem się na mur otaczający ambasadę.

Na nagraniu widać masy maszerujące na zewnątrz Downing Street oraz palenie wizerunków najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chamenei.

Inni machali starą przedislamską flagą kraju z charakterystycznym emblematem Lwa i Słońca.

Ludzie biorą dziś udział w wiecu solidarności z protestującymi w Iranie przed Downing Street

Ludzie biorą dziś udział w wiecu solidarności z protestującymi w Iranie przed Downing Street

Protestujący w Londynie palą wizerunek ajatollaha Alego Chameneiego podczas wiecu solidarności z powstaniem w Iranie, zorganizowanego 11 stycznia przez Narodową Radę Oporu Iranu

Protestujący w Londynie palą wizerunek ajatollaha Alego Chameneiego podczas wiecu solidarności z powstaniem w Iranie, zorganizowanego 11 stycznia przez Narodową Radę Oporu Iranu

W niedzielę protestujący w Londynie trzymają plakaty z wizerunkiem wygnanego księcia koronnego Rezy Pahlavi, który uciekł do Stanów Zjednoczonych wraz ze swoim ojcem, obalonym szachem, po rewolucji islamskiej w 1979 r.

W niedzielę protestujący w Londynie trzymają plakaty z wizerunkiem wygnanego księcia koronnego Rezy Pahlavi, który uciekł do Stanów Zjednoczonych wraz ze swoim ojcem, obalonym szachem, po rewolucji islamskiej w 1979 r.

Wielu protestujących miało ze sobą plakaty z wizerunkiem wygnanego księcia koronnego Rezy Pahlaviego, który uciekł do Stanów Zjednoczonych wraz ze swoim ojcem, obalonym szachem, po rewolucji islamskiej w 1979 r. – który według wielu powinien zostać kolejnym przywódcą narodu.

„Chcemy rewolucji, zmiany reżimu” – powiedziała Afsi, 38-letnia Iranka, która odmówiła podania nazwiska, podczas wiecu przed Downing Street.

Mieszka w Londynie od siedmiu lat, ale nie może skontaktować się z rodziną w Iranie z powodu od czwartku nałożonej przez władze przerwy w dostępie do Internetu – dodała.

„To bardzo frustrujące, ale nie zdarza się to po raz pierwszy” – dodał Afsi. „Tym razem mamy nadzieję… czujemy, że tym razem nam się uda”.

Inna demonstrantka w Londynie, 52-letnia Fahimeh Moradi, powiedziała, że ​​bierze udział, „aby wesprzeć naród irański zabijany i mordowany przez irański reżim – nie chcemy Islamskiej Republiki Iranu, nienawidzimy ich!”.

Dodała: „Mój syn tam jest i nie wiem, czy żyje, czy nie. Chcemy tylko, żeby ten morderczy reżim opuścił Iran, i tyle!”.

Do protestu doszło po tym, jak grupa anglo-irańskich kobiet wezwała rząd do zakazania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w związku z dalszym brutalnym tłumieniem protestów przez reżim teherański.

IRGC jest odrębną gałęzią irańskich sił zbrojnych, działającą niezależnie od regularnej armii utworzonej po 1979 r. w celu ochrony rewolucji islamskiej.

Demonstranci machali starą przedislamską flagą kraju z charakterystycznym emblematem Lwa i Słońca, wzywając premiera Keira Starmera do wsparcia narodu irańskiego i uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną

Demonstranci machali starą przedislamską flagą kraju z charakterystycznym emblematem Lwa i Słońca, wzywając premiera Keira Starmera do wsparcia narodu irańskiego i uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną

Policja próbuje powstrzymać protestujących wspinających się dziś wieczorem po zewnętrznym murze w kierunku ambasady Iranu w Londynie w związku z nasileniem się antyrządowych demonstracji

Policja próbuje powstrzymać protestujących wspinających się dziś wieczorem po zewnętrznym murze w kierunku ambasady Iranu w Londynie w związku z nasileniem się antyrządowych demonstracji

Protestujący rzuca przedmiotem w stronę ambasady Iranu podczas starć z policją w Londynie

Protestujący rzuca przedmiotem w stronę ambasady Iranu podczas starć z policją w Londynie

Płomienie powstają z płonących gruzów na środku ulicy w Gorgan, 10 stycznia 2026 r., gdy protestujący podpalili prowizoryczne barykady w pobliżu ośrodka religijnego podczas trwających demonstracji przeciwko reżimowi

Płomienie powstają z płonących gruzów na środku ulicy w Gorgan, 10 stycznia 2026 r., gdy protestujący podpalili prowizoryczne barykady w pobliżu ośrodka religijnego podczas trwających demonstracji przeciwko reżimowi

Irańscy protestujący nasilili swoje wyzwanie rzucone duchownemu przywództwu irańskiego najwyższego przywódcy Alego Chameneiego (na zdjęciu podczas zgromadzenia ludności Kom w Teheranie, 8 stycznia 2026 r.)

Irańscy protestujący nasilili swoje wyzwanie rzucone duchownemu przywództwu irańskiego najwyższego przywódcy Alego Chameneiego (na zdjęciu podczas zgromadzenia ludności Kom w Teheranie, 8 stycznia 2026 r.)

Za pośrednictwem sił Quds utrzymuje znaczący wpływ na politykę kraju i regionalnych pełnomocników, co czyni ją kluczowym narzędziem do eksponowania władzy i tłumienia sprzeciwu w kraju i za granicą.

Demonstranci wezwali Keira Starmera do zakazania IRGC jako organizacji terrorystycznej – status ten ma już ona w takich krajach, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Izrael.

W ostatnich latach na organizację sił specjalnych nałożono już surowe sankcje, jednak coraz częściej wzywa się premiera do pójścia dalej.

Laila Jazayeri, dyrektor Stowarzyszenia Kobiet Anglo-Irańskich w Wielkiej Brytanii, stwierdziła, że ​​IRGC posunęła się już za daleko.

Przemawiając podczas niedzielnej demonstracji, powiedziała Stowarzyszeniu Prasowemu: „Premier powinien przepisać śmiercionośną siłę IRGC, czyli zabijanie ludzi w Iranie”.

Pani Jazayeri wyjaśniła: „Nie ma potrzeby interwencji wojskowej. Buty na ziemi nie są potrzebne.

„Naród irański jest w stanie obalić reżim.

„Protestujący mają puste ręce. W niektórych miastach mają do czynienia z ciężko uzbrojonymi siłami bezpieczeństwa.

„Ale reżim nie był w stanie odesłać protestujących do domu. Dlaczego? Ponieważ istnieje sieć oporu.

Większość informacji docierających z kraju przekazywana jest za pośrednictwem nadajników satelitarnych Starlink po tym, jak reżim ograniczył dostęp do Internetu, a pani Jazayeri stwierdziła, że ​​rząd Wielkiej Brytanii może zrobić więcej, aby Irańczycy ponownie mogli korzystać z Internetu.

„Reżim wyłączył internet, aby zabijać w ciszy. (Rząd Wielkiej Brytanii) powinien pomóc w zapewnieniu Irańczykom dostępu do Internetu” – stwierdziła.

Ogólnokrajowe protesty rozpoczęły się pod koniec grudnia na Wielkim Bazarze w Teheranie w odpowiedzi na pogarszające się warunki gospodarcze

Ogólnokrajowe protesty rozpoczęły się pod koniec grudnia na Wielkim Bazarze w Teheranie w odpowiedzi na pogarszające się warunki gospodarcze

Zapytana o możliwość zakazu organizacji, Sekretarz Transportu Heidi Alexander powiedziała Sky News: „To bardzo dokładny proces, przez który przejdzie Minister Spraw Wewnętrznych, aby zdecydować, czy zakazać organizacji… Nie mam zamiaru podważać decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych w tak istotnej sprawie.

„Będzie postępować zgodnie z należytymi procedurami i nie pozostawi żadnego kamienia bezczynnie, przeglądając wszystkie dostępne jej informacje.

„Jako rząd stale sprawdzamy decyzje dotyczące zakazu działalności organizacji i nie mam wątpliwości, że Shabana Mahmood robi to obecnie”.

Niezadowolenie wobec Republiki Islamskiej rozprzestrzeniło się na całym świecie, a w sobotę demonstrant w Londynie zdarł flagę kraju z ambasady.

W Paryżu ponad 2000 osób machało flagą Iranu sprzed rewolucji islamskiej w 1979 r., skandując „Nie dla terrorystycznej Republiki Islamskiej”.

Policja nie pozwoliła im zbliżyć się do ambasady Iranu.

„Zamknij ambasadę mułłów, fabrykę terrorystów” – krzyczeli niektórzy demonstranci.

20-letni irański student mieszkający w Paryżu, który podał swoje imię jako Arya, powiedział: „W Iranie ludzie powstają na ulicach, a my, Irańczycy spoza Iranu, jesteśmy tutaj, aby pokazać, że jesteśmy z nimi i że nie są sami”.

Powiedział, że czeka, aż usłyszymy, co „każe nam robić” syn ostatniego szacha Iranu, mieszkający w USA Reza Pahlavi.

Protesty, początkowo wywołane gniewem z powodu rosnących kosztów życia, trwały dwa tygodnie i stały się ruchem przeciwko systemowi teokratycznemu obowiązującemu od rewolucji 1979 roku.

Władze irańskie nazwały protestujących „uczestnikami zamieszek”, których wspierają Stany Zjednoczone i Izrael.

W Stambule demonstranci wyrażający poparcie dla irańskich protestujących zebrali się w ciągłym deszczu.

Policja otoczyła teren przed konsulatem Iranu, a tłum nie mógł dostać się do misji.

„Minęły 72 godziny, odkąd otrzymaliśmy jakiekolwiek wieści z kraju, od naszych rodzin. Nie ma internetu ani telewizji, nie możemy już dotrzeć do Iranu” – powiedziała Nina, młoda Iranka mieszkająca w Turcji, która miała irańską flagę i czerwone łzy na twarzy.

„Reżim zabija losowo – niezależnie od tego, czy rodziny są na piechotę, czy w samochodzie, czy są dzieci. To nikogo nie oszczędza” – dodała.

Według norweskiej organizacji pozarządowej Iran Human Rights w wyniku represji ze strony władz Iranu zginęły co najmniej 192 osoby.

Amerykańskie Centrum Praw Człowieka w Iranie (CHRI) oświadczyło, że otrzymało „wiarygodne” relacje o „setkach demonstrantów” zabitych w całym Iranie od początku ograniczeń Internetu.

Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec potępili w piątek „zabijanie protestujących” w Iranie, a prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że jego kraj jest „gotowy do pomocy” w obliczu protestów Irańczyków.

Source link