Od czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na pełną skalę na Ukrainie zginął pierwszy służący w brytyjskich siłach zbrojnych.

Ministerstwo Obrony poinformowało, że zmarł we wtorek w wyniku „tragicznego wypadku”, podczas gdy ukraińskie wojsko testowało nową broń poza linią frontu.

Nie uważa się, że w grę wchodził wrogi ogień.

Najnowsze – Trump atakuje

Frontowe miasto Kostiantynówka w obwodzie donieckim na Ukrainie. Fot: Reuters
Obraz:
Frontowe miasto Kostiantynówka w obwodzie donieckim na Ukrainie. Fot: Reuters

Gazeta „Słońce” podała, że ​​żołnierz służył w siłach specjalnych. Rzecznik MON nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym twierdzeniom, a stopień i zasługi tej osoby nie zostały jeszcze ujawnione.

Premier Sir Keir Starmer I Sekretarz obrony John Healey złożył mu hołd.

„Składam najszczersze kondolencje i współczucie rodzinie członka naszych sił zbrojnych, który niestety stracił dzisiaj życie” – powiedział Sir Keir.

„Ich służba i poświęcenie nigdy nie zostaną zapomniane.

Użyj przeglądarki Chrome, aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo

Trump „desperacko” pragnie porozumienia pokojowego

Healey powiedział, że jest „zdruzgotany śmiercią brytyjskiego żołnierza Ukraina.

„Moje myśli są z ich rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami, gdy opłakują ukochaną osobę. Łączymy się z nimi całym sercem”.

Wielka Brytania potwierdziła już wcześniej obecność na Ukrainie niewielkiej liczby żołnierzy, którzy pomagają ukraińskiej armii, a także zapewniają bezpieczeństwo ambasadorowi brytyjskiemu i innym dyplomatom w ambasadzie w Kijowie.

Są też żołnierze brytyjscy, którzy przechodzą szkolenie medyczne.

Skutki ataku rosyjskiego drona na Dniepr. Zdjęcie: AP
Obraz:
Skutki ataku rosyjskiego drona na Dniepr. Zdjęcie: AP

Dziesiątki byłych żołnierzy brytyjskich, a także zagranicznych bojowników z wielu innych krajów, przybyło na Ukrainę, aby walczyć po stronie ukraińskich sił zbrojnych, odkąd Rosja rozpoczęła wojnę na pełną skalę prawie cztery lata temu.

Wielu z nich zginęło w bitwie.

Ale to pierwszy raz, kiedy zginął służący żołnierz.

„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dziś rano, we wtorek, 9 grudnia, na Ukrainie zginął członek brytyjskich sił zbrojnych” – oznajmiło Ministerstwo Obrony w oświadczeniu.

„Został ranny w tragicznym wypadku, gdy obserwował, jak siły ukraińskie testują nową zdolność obronną z dala od linii frontu”.

Nie jest od razu jasne, czy wypadek miał miejsce tego samego dnia, w którym zmarł. Nie potwierdzono także miejsca, w którym doszło do zdarzenia.

W poniedziałek rosyjskie wojsko przeprowadziło atak dronem na Dniepr. Zdjęcie: AP
Obraz:
W poniedziałek rosyjskie wojsko przeprowadziło atak dronem na Dniepr. Zdjęcie: AP

Powiadomiono rodzinę serwisanta.

Rzuca światło na rolę brytyjskiej armii

Śmierć rzuca rzadkie światło na mało dyskutowaną pracę brytyjskiej armii w kraju.

Niewiele mówi się o misji w związku z obawami, że Rosja może wykorzystać dyskretną obecność Wielkiej Brytanii do fałszywego twierdzenia, że ​​służący brytyjscy żołnierze aktywnie walczą z wojskami rosyjskimi.

Przeczytaj więcej w Sky News:
„Tanie zawieszenie broni – kosztowny pokój”
Putin „gotowy na kolejną wojnę”

Pierwsza potwierdzona śmierć członka brytyjskich sił zbrojnych służących w służbie potwierdza znaczne ryzyko, jakie podejmują.

Ale Kreml prawdopodobnie wykorzysta tę tragedię również do wzmocnienia fałszywych twierdzeń o siłach NATO już rozmieszczonych na Ukrainie i walczących bezpośrednio przeciwko Rosji.

Source link