Od czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na pełną skalę na Ukrainie zginął pierwszy służący w brytyjskich siłach zbrojnych.
Ministerstwo Obrony poinformowało, że zmarł we wtorek w wyniku „tragicznego wypadku”, podczas gdy ukraińskie wojsko testowało nową broń poza linią frontu.
Nie uważa się, że w grę wchodził wrogi ogień.
Gazeta „Słońce” podała, że żołnierz służył w siłach specjalnych. Rzecznik MON nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym twierdzeniom, a stopień i zasługi tej osoby nie zostały jeszcze ujawnione.
Premier Sir Keir Starmer I Sekretarz obrony John Healey złożył mu hołd.
„Składam najszczersze kondolencje i współczucie rodzinie członka naszych sił zbrojnych, który niestety stracił dzisiaj życie” – powiedział Sir Keir.
„Ich służba i poświęcenie nigdy nie zostaną zapomniane.
Healey powiedział, że jest „zdruzgotany śmiercią brytyjskiego żołnierza Ukraina.
„Moje myśli są z ich rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami, gdy opłakują ukochaną osobę. Łączymy się z nimi całym sercem”.
Wielka Brytania potwierdziła już wcześniej obecność na Ukrainie niewielkiej liczby żołnierzy, którzy pomagają ukraińskiej armii, a także zapewniają bezpieczeństwo ambasadorowi brytyjskiemu i innym dyplomatom w ambasadzie w Kijowie.
Są też żołnierze brytyjscy, którzy przechodzą szkolenie medyczne.
Dziesiątki byłych żołnierzy brytyjskich, a także zagranicznych bojowników z wielu innych krajów, przybyło na Ukrainę, aby walczyć po stronie ukraińskich sił zbrojnych, odkąd Rosja rozpoczęła wojnę na pełną skalę prawie cztery lata temu.
Wielu z nich zginęło w bitwie.
Ale to pierwszy raz, kiedy zginął służący żołnierz.
„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dziś rano, we wtorek, 9 grudnia, na Ukrainie zginął członek brytyjskich sił zbrojnych” – oznajmiło Ministerstwo Obrony w oświadczeniu.
„Został ranny w tragicznym wypadku, gdy obserwował, jak siły ukraińskie testują nową zdolność obronną z dala od linii frontu”.
Nie jest od razu jasne, czy wypadek miał miejsce tego samego dnia, w którym zmarł. Nie potwierdzono także miejsca, w którym doszło do zdarzenia.
Powiadomiono rodzinę serwisanta.
Rzuca światło na rolę brytyjskiej armii
Śmierć rzuca rzadkie światło na mało dyskutowaną pracę brytyjskiej armii w kraju.
Niewiele mówi się o misji w związku z obawami, że Rosja może wykorzystać dyskretną obecność Wielkiej Brytanii do fałszywego twierdzenia, że służący brytyjscy żołnierze aktywnie walczą z wojskami rosyjskimi.
Przeczytaj więcej w Sky News:
„Tanie zawieszenie broni – kosztowny pokój”
Putin „gotowy na kolejną wojnę”
Pierwsza potwierdzona śmierć członka brytyjskich sił zbrojnych służących w służbie potwierdza znaczne ryzyko, jakie podejmują.
Ale Kreml prawdopodobnie wykorzysta tę tragedię również do wzmocnienia fałszywych twierdzeń o siłach NATO już rozmieszczonych na Ukrainie i walczących bezpośrednio przeciwko Rosji.



















