Dwa lata temu, w ciemny grudniowy poranek, Kiki Marriott opuściła mieszkanie i ruszyła na spacer.

Ostrzeżenie dotyczące treści: ten artykuł zawiera odniesienia do samobójstwa.

Była 5 rano, a ona szła na stację.

„Byłam wtedy odrętwiała” – mówi.

„Miałam dość prób przetrwania i po prostu istnienia… czułam się wyjątkowo samotna i odizolowana i nie wiedziałam, gdzie się zwrócić”.

Utknęła w kręgu uzależnienia, grając całymi godzinami i zażywając kokainę dla maksymalnego zachwytu.

„Nie wiedziałam, gdzie się zwrócić” – mówi Kiki
Obraz:
„Nie wiedziałam, gdzie się zwrócić” – mówi Kiki

„Siedziałam na stacji kolejowej, myśląc o mojej córce, myśląc o błędach, które popełniłam w przeszłości, myśląc, że nie chcę już dłużej żyć takim życiem”.

Kiki czekała na pierwszy pociąg.

Ale ten pociąg się spóźnił. A ona zmieniła zdanie.

Zamiast odebrać sobie życie, zdecydowała się szukać pomocy.

Jednak to, co odkryje podczas tej podróży do zdrowia, zszokuje ją.

„Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie ma nikogo, kto wyglądałby jak ja i brzmiał jak ja, i pomyślałam: cóż, nie mogę być jedyną czarną kobietą cierpiącą na uzależnienie od hazardu lub kokainy”.

Użyj przeglądarki Chrome, aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo

„Nie mogę być jedyną czarną kobietą cierpiącą na uzależnienie”

Dysproporcje rasowe

Badania wykazały, że osoby należące do mniejszości etnicznych rzadziej uprawiają hazard niż osoby rasy białej, ale są bardziej narażone na szkody wynikające z hazardu.

Mimo to zbyt często nie szukają pomocy.

Statystyki YouGov udostępniane wyłącznie Sky News rzucają światło na przyczynę.

Ankieta przeprowadzona wśród 4000 dorosłych dla firmy GamCare, która prowadzi krajową infolinię dotyczącą hazardu, wykazała, że ​​dwie trzecie osób pochodzących z mniejszości etnicznych, które grały w zeszłym roku, wydało więcej pieniędzy, niż planowało, czyli dwukrotnie więcej niż biali respondenci.

Ponad dwukrotnie częściej ukrywali swój hazard i prawie trzy razy częściej odczuwali poczucie winy.

Kiki nie jest zaskoczony.

„Dla mnie, pochodząc z czarnej społeczności, z czarnego tła, to, co dzieje się w domu, pozostaje za zamkniętymi drzwiami” – mówi.

„Trzymaj gębę na kłódkę i sam zajmij się swoimi sprawami”.

A kiedy pomyślała, jak wygląda osoba uzależniona, nie była to osoba taka jak ona.

„Pomyślałem, że to sprawa starych białych ludzi – idą do bukmacherów, wypiją drinka i obstawiają.

„Pomyślałem: cóż, to nie ja”.

Jednak Dharmi Kapadia, starszy wykładowca socjologii na Uniwersytecie w Manchesterze, który koncentruje się na nierównościach rasowych, uważa, że ​​w grę wchodzi coś więcej niż tylko presja kulturowa.

„Te wyjaśnienia piętna stały się dominujące” – mówi.

„Odkryliśmy, że ważniejsze jest to, że ludzie nie chcą korzystać z usług hazardowych z powodu wcześniejszego rasistowskiego traktowania, którego doświadczyli ze strony innych ustawowych usług, na przykład podczas wizyty u lekarza rodzinnego”.

Dharmi Kapadia uważa, że ​​w grę wchodzi coś więcej niż tylko presja kulturowa
Obraz:
Dharmi Kapadia uważa, że ​​w grę wchodzi coś więcej niż tylko presja kulturowa

„Musiałem się zmienić”

Piętno było dla Kiki bardzo realne, więc ukryła to, co robiła.

„Przeżyłam w życiu traumę. Jako dziecko byłam wykorzystywana seksualnie.

„W miarę upływu lat w mojej rodzinie wydarzyło się traumatyczne wydarzenie, które naprawdę zmieniło dynamikę mojego życia i wtedy przeszedłem od zdrapek do automatów online”.

Wciągnęła ją – obstawiała zakłady przez całą dobę, wydawała swoje korzyści na spiny za 10 pensów i 20 pensów w automatach online i pożyczała pieniądze od otaczających ją osób.

W końcu jej córka wyprowadziła się, gdy miała 15 lat.

„Wtedy wszystko się nasiliło. Nie miałem takiej odpowiedzialności za utrzymywanie pozorów.

„Wcześniej gaz, prąd, zakupy spożywcze i to wszystko musiało być na swoim miejscu.

„W tamtym momencie po prostu mieszkałam i oddychałam w swojej sypialni i tak, czułam się bardzo samotna”.

Kiedy tego dnia Kiki opuściła stację, zadzwoniła na krajową infolinię dotyczącą hazardu.

„Po raz pierwszy w życiu byłam całkowicie szczera we wszystkim, co robiłam – w kłamstwach, manipulacjach, gdy byłam w stanie aktywnego uzależnienia, w tajemnicy.

„Byłem całkowicie przejrzysty, ponieważ chciałem się zmienić. Musiałem się zmienić”.

„Gdzie są te wszystkie kobiety?”

Od tego czasu przechodzi ciągłą terapię, w tym sześciotygodniową rehabilitację.

Kiedy wracała taksówką do domu, zadzwonił jej telefon.

To była Lisa Walker, kobieta, która rozumiała uzależnienie od hazardu. W wieku 29 lat wygrała w pokera 127 000 funtów, po czym straciła wszystko i została bezdomna z małymi dziećmi.

Lisa Walker (po lewej) zwróciła się o pomoc do Anonimowych Hazardzistów i była jedną z nielicznych kobiet na jej spotkaniach
Obraz:
Lisa Walker (po lewej) zwróciła się o pomoc do Anonimowych Hazardzistów i była jedną z nielicznych kobiet na jej spotkaniach

Kiedy w końcu poprosiła o pomoc, ona również poczuła się inna. Wchodząc na spotkanie Anonimowych Hazardzistów, odkryła, że ​​jest jedną z zaledwie dwóch kobiet w pokoju z 35 mężczyznami.

„Zastanawiałem się, gdzie są te wszystkie kobiety?” mówi Lisa.

„Nie mogę być jedyną kobietą na świecie uzależnioną od hazardu, dlatego pomyślałam: jakie usługi są dostępne dla kobiet?”

Było to katalizatorem wprowadzenia wsparcia dla hazardzistek w kwietniu 2022 r.

Od tego czasu Lisa pomogła blisko 250 kobietom, ale wszystkie oprócz czterech były białe.

Jedną z tej czwórki była Kiki.

„Nie ma od tego ucieczki”

„To mnie po prostu zdumiewa… Dlaczego nie zwracają się o wsparcie? Czy to wstyd? Czy to piętno?” mówi Lisa.

Innym problemem jest jednak to, że po prostu zbyt łatwo jest ukryć hazard.

„Wsiadając dziś rano do pociągu, 90% ludzi korzysta z telefonów i nie wiemy, czy grają na automatach” – mówi.

„Prawdopodobnie mógłbym teraz tu siedzieć i zarejestrować się w 50 kasynach online i prawdopodobnie otrzymać ponad tysiąc darmowych spinów.

„Po prostu myślę, że nie ma od tego ucieczki, ponieważ trwa to 24 godziny na dobę”.

Kiki twierdzi, że ma teraz „niesamowitą” relację ze swoją córką
Obraz:
Kiki twierdzi, że ma teraz „niesamowitą” relację ze swoją córką

Mieszkanie Kiki w Woolwich, gdzie kiedyś nie mogła nawet pójść do łazienki bez hazardu, stało się miejscem, w którym prowadzi własne internetowe grupy mentoringu rówieśniczego.

„Poczucie zrozumienia i uznania ze względu na swoje doświadczenia, sposób, w jaki zostałeś wychowany… podstawowe przekonania, których uczono Cię od najmłodszych lat, a także posiadanie kogoś, kto wygląda jak Ty, mówi jak Ty, ma to samo pochodzenie kulturowe… niezwykle ważne jest, abyś poczuł się zrozumiany, abyś poczuł się doceniony” – mówi.

„Można się z tego uczyć”

Kiki będzie musiała do końca życia uczęszczać do grup wsparcia, aby powstrzymać swoje uzależnienia.

Ale ma jasny cel, tak jak Lisa.

„Moim celem jest pomaganie innym ludziom, pomaganie innym w dokonywaniu własnych wyborów, pokazanie im, że po tak wielkiej ciemności jest światło… że nie musisz być ofiarą swoich okoliczności, że możesz z nich wyrosnąć, uczyć się i leczyć” – mówi.

Dla Kiki stawka była tak wysoka.

„Albo umrę, albo stanę się kobietą i matką, do której moja córka będzie mogła wrócić i znów ją szanować”.

I to się wydarzyło. Córka Kiki ma teraz 19 lat.

Kiki pomaga teraz innym cierpiącym na uzależnienie od hazardu
Obraz:
Kiki pomaga teraz innym cierpiącym na uzależnienie od hazardu

„Mamy dziś niesamowite relacje. Wziąłem pełną odpowiedzialność za błędy, które popełniłem.

„Jest niezwykle dumna z tego, gdzie dzisiaj jestem”.

To więcej, niż Kiki mogła marzyć dwa lata temu.

Teraz jedyne, czego pragnie, to pomóc innym wydostać się z niekończącego się kręgu uzależnienia.

Każdy, kto czuje się zaniepokojony emocjonalnie lub ma myśli samobójcze, może zadzwonić do Samarytan w celu uzyskania pomocy pod numerem 116 123 lub wysłać e-mail jo@samaritans.org w Wielkiej Brytanii. W USA zadzwoń do lokalnego oddziału Samarytan lub pod numer 1 (800) 273-TALK

Aby porozmawiać z doradcą na krajowej infolinii hazardowej, zadzwoń pod numer 0808 8020 133

Source link