Mieszkańcy pięknego małego europejskiego miasteczka skarżyli się, że turyści naruszają ich prywatność, a teraz za wstęp zapłacą 15 funtów. Holenderskie miasteczko Zaanse Schans, które słynie z wiatraków, kolorowych domów i pól tulipanów, tętni życiem turystów. To małe miasteczko liczy zaledwie około 100 mieszkańców, ale w 2025 roku odwiedziło je aż 2,6 miliona osób.
Miejscowi mówią, że turyści pukali do ich drzwi, wchodzili do ich ogrodów, oddawali mocz i zaglądali do ich domów za pomocą kijków do selfie. Miasto jest niezwykle malownicze i łatwo dojechać z Amsterdamuco sprawia, że jest to popularne zajęcie dla nich odwiedzając Holandię.
Władze lokalne stwierdziły jednak, że liczba turystów jest zbyt wysoka i podjęły działania, aby temu zaradzić. Od wiosny 2026 r. turyści odwiedzający miasto będą płacić 17,50 euro (około 15 funtów).
Rada planuje przeznaczyć te pieniądze na utrzymanie wiatraków i nową infrastrukturę.
Dyrektor muzeum wiejskiego, Marieke Verweij, powiedziała BBC w zeszłym roku: „W 2017 roku odwiedziło nas 1,7 miliona osób… w tym roku zmierzamy do 2,8 miliona. Ale to małe miejsce! Po prostu nie mamy miejsca dla tych wszystkich ludzi!”
Dodała, że niewielu turystów zdaje sobie sprawę, że „ludzie tu mieszkają, więc wchodzą do ich ogrodów, wchodzą do domów, sikają do ich ogrodów, pukają do drzwi, robią zdjęcia, zaglądają do domów za pomocą kijków do selfie. Więc żadnej prywatności”.
Choć opłata może wydawać się wysoka, obejmuje wstęp do muzeum i jednego z wiatraków. Jeśli połowa zwykłej liczby odwiedzających zdecyduje się udać do miasta i uiścić opłatę, wówczas uda się zebrać około 24,5 miliona euro (około 21 milionów funtów).
Nie wszyscy jednak popierają to posunięcie. Niektórzy lokalni sprzedawcy detaliczni, np. sklepy z pamiątkami i sklepy z serami, skrytykowali nową opłatę.
Sklepy te stanowią niemałą atrakcję dla turystów, a ich pracownicy noszą tradycyjne stroje i pokazują odwiedzającym, jak zrobić holenderskie chodaki.
Sterre Schaap, współprowadząca sklep z pamiątkami, powiedziała: „To okropne. To będzie oznaczać, że osoby, które nie mają dużego portfela, nie będą mogły tu przyjść”.
Podobne opłaty wprowadzono w wielu miejscach w Europie, m.in. w Wenecji. Turyści odwiedzający to kultowe włoskie miasto teraz muszę zapłacić 5 euro (4,35 GBP) w godzinach szczytu.
Pobrano również opłatę w wysokości 2 euro (1,74 funta). wprowadzony przy Fontannie di Trevi w Rzymiea odwiedzający muszą zapłacić, jeśli chcą przyjrzeć się bliżej.


















