The Burdż Chalifa w Dubaju, wznosząca się na oszałamiającą wysokość 828 metrów, posiada tytuł najwyższej na świecie konstrukcji wykonanej przez człowieka. Jednak to blednie w porównaniu z ultra-wieżowcem proponowanym dla Tokio, Japonia34 lata temu.
Prawdę mówiąc, prawie zapomniana tokijska wieża Babel nigdy nie była niczym więcej niż koncepcją, ale przewidywano, że ją przewyższy Mount Everest wysokości i potencjalnie pomieścić do 30 milionów mieszkańców.
Proponowana wieża miałaby mieć wysokość 10 000 metrów (1150 metrów wyższą od Everestu), zgodnie z odważną propozycją wysuniętą przez profesora Toshio Ojimę z Uniwersytetu Waseda. To przyćmiewa inne ambitny, ale niezrealizowany projekt w Tokio który miał na celu pomieścić „odrę” 1 milion mieszkańców.
Mający około 1969 pięter najwyższy drapacz chmur na świecie, który ma zostać wzniesiony przez linię Yamanote, miałby kształt stożka, z szeroką podstawą rozciągającą się na 110 km i zwężającą się w miarę wznoszenia się ku niebu.
Mimo że tokijska Wieża Babel nigdy nie została zbudowana, przez lata była przedmiotem studiów i badań, w tym japońskiej grupy badawczej Hyper Building Study Group, która powstała po krachu gospodarczym w 1994 roku.
Jednak według raportu opublikowanego w Malevus szacunkowy koszt budowy konstrukcji o wysokości 33 000 stóp ze stalową kolumną o masie 10 miliardów ton – przyćmiewającej jakikolwiek istniejący budynek – wyniósłby oszałamiające 23 biliony funtów.
Profesor i architekt ujawnili swoje plany, których ukończenie szacowano na 100–150 lat, podczas Szczytu Ziemi w Brazylii w 1992 r.
Nic więc dziwnego, że czerpał inspirację z Wieży Babel z Księgi Rodzaju, gdzie wszyscy mówili tym samym językiem i rozpoczęli budowę miasta, które miało sięgnąć niebios.
Zaporowy koszt był jednym z głównych powodów, dla których wieża nigdy nie powstała, zwłaszcza że wymagałoby to przeniesienia ludzi i firm w okolicy, aby zwolnić niezbędną przestrzeń.
Inną kwestią jest to, że ekstremalna wysokość budynku poważnie ograniczyłaby przestrzeń powietrzną.
Dodatkowe obawy obejmują ryzyko wystąpienia katastrofalnych zdarzeń, takich jak trzęsienia ziemi, na które podatne jest Tokio i potencjalnie prowadzących do śmierci milionów ludzi.
Co więcej, górne piętra nie nadawałyby się do zamieszkania ze względu na temperatury zewnętrzne spadające czasami do -55°C.
Niemniej jednak plany drapacza chmur przewidywały podzielenie go na różne strefy, obejmujące obszary mieszkalne i komercyjne, a nawet „terytorium kosmiczne”, na którym zaproponowano centrum zagospodarowania przestrzennego.
Chociaż jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek zostanie zbudowana, tokijska Wieża Babel do dziś budzi dyskusje.
W jednym Reddit pewien użytkownik zauważył: „Kwota pieniędzy potrzebna do zapewnienia oddychalności ciśnieniem powietrza, możliwości odpowiedniego ugotowania jedzenia, a wszystko to „głupio bezpieczne”, aby nikt nie obniżał ciśnienia na wyższych piętrach i nie zabijał ludzi z powodu niedotlenienia, jest po prostu śmiesznie głupia”.
Inny zażartował: „Wyobraźcie sobie, że jesteście na najwyższym piętrze i odbywają się ćwiczenia przeciwpożarowe”.


















