Dochodzenie w sprawie dwóch osób, które prowadziły szwajcarski bar, który spłonął podczas imprezy sylwestrowej, w wyniku czego zginęło 40 osób, toczy się śledztwo pod zarzutem popełnienia przestępstw, w tym zabójstwa przez zaniedbanie.
Dwa dni po pożarze, w wyniku którego 119 osób odniosło obrażenia, w tym poważne oparzenia, władze w dalszym ciągu próbowały zidentyfikować wielu zabitych, a uwagę zwrócono na to, jak mogła wydarzyć się jedna z najgorszych tragedii w Szwajcarii.
Dwóch operatorów baru jest podejrzanych o popełnienie przestępstw, w tym zabójstwa na skutek zaniedbania, uszkodzenia ciała na skutek zaniedbania i podpalenia na skutek zaniedbania – stwierdzili w sobotnim oświadczeniu prokuratorzy z Valais, kantonu, w którym znajduje się bar w ekskluzywnym ośrodku narciarskim Crans-Montana. Nie podali imion pary.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„To była ogromna tragedia. Wszystkim nam przykro, że coś takiego musiało się wydarzyć” – powiedziała dziennikarzom szwajcarska minister sprawiedliwości Beat Jans, stojąc przed otoczonym kordonem barem Le Constellation.
Powiedział, że temperatura w czasie pożaru musiała sięgać 500–600°C.
Reuterowi nie udało się od razu skontaktować z właścicielami baru w celu uzyskania komentarza ani dotrzeć do prokuratorów, aby zweryfikowali, czy są to osoby, o których mowa.






W odpowiedzi na wiadomość o wszczęciu śledztwa mieszkańcy nadal opłakujący nagłą śmierć osób stwierdzili, że ważne jest, aby władze dotarły do sedna sprawy.
„Potrzebujemy chwili na refleksję” – powiedziała jedna z nich, Patricia Mazzoni (55 l.).
„Ale potem chciałbym przeprowadzić niezależne dochodzenie. Niezależne dochodzenie, aby dowiedzieć się, kto tutaj poniósł porażkę. „
Świadkowie donoszą, że widzieli pracowników Le Constellation noszących tak zwane świece fontannowe na butelkach szampana. Pojawiły się także pytania dotyczące materiału piankowego użytego do wygłuszenia sufitu piwnicy, w której tańczyli biesiadnicy.


Beatrice Pilloud, główna prokurator Valais, powiedziała, że wszystko wskazuje na to, że pożar wybuchł, ponieważ iskierki za bardzo zbliżyły się do sufitu.
„Stamtąd nastąpił szybki, bardzo szybki i rozległy pożar” – powiedziała w piątkowe popołudnie.
Dochodzenie obejmie renowację baru, systemów gaśniczych i dróg ewakuacyjnych, a także liczbę osób znajdujących się w środku w chwili wybuchu pożaru – twierdzą prokuratorzy.
Według lokalnych mieszkańców policja szybko przybyła na miejsce zdarzenia, ale ofiary poparzył ogień tak dotkliwie, że śledczy powiedzieli, że identyfikacja ciał zajmie kilka dni.


Ilustrując żmudny charakter tej pracy, prokuratura w Valais podała w sobotę, że policja zidentyfikowała ciała czterech szwajcarskich ofiar w wieku od 16 do 21 lat – dwóch kobiet i dwóch mężczyzn – i zwróciła je rodzinom. Nie wymieniono ich.
W piątek władze zidentyfikowały tylko jednego z ofiar, nastoletniego włoskiego golfistę, Emanuele Galeppini.
Według dwóch osób zaznajomionych ze śledztwem część ofiar może mieć mniej niż 16 lat.
Lokalni mieszkańcy twierdzą, że bar cieszy się popularnością wśród młodych ludzi, a rząd szwajcarski stwierdził, że wielu zabitych to prawdopodobnie młodzi ludzie. W Szwajcarii piwo i wino można pić od 16 roku życia.
Jeden z dwóch właścicieli baru, Jacques Moretti, powiedział gazecie Tribune de Geneve, że w ciągu 10 lat „Le Constellation” sprawdzano trzy razy i wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.
Stephane Ganzer, szef ochrony w Valais, powiedział, że dochodzenie ustali, czy bar przeszedł coroczne inspekcje budowlane, ale miasto nie zgłosiło zastrzeżeń ani nie zgłosiło usterek kantonowi.

















