Rząd Wielkiej Brytanii „chce jakiegokolwiek pretekstu do cenzury” – stwierdził Elon Musk w obliczu rosnącej reakcji na fałszywe obrazy o charakterze seksualnym generowane przez narzędzie sztucznej inteligencji dostępne w jego serwisie społecznościowym X.

Na początku tego tygodnia premier Keira Starmera powiedział X musiał „opanować” swojego chatbota AI Grok i poprosił organ regulacyjny ds. mediów Ofcom o „uwzględnienie wszystkich opcji”.

Indonezja w sobotę tymczasowo zablokował chatbota, stając się pierwszym krajem, który odmówił dostępu do narzędzia AI.

Elon Musk odpowiedział na krytykę Groka w X. Fot: Reuters/Evelyn Hockstein
Obraz:
Elon Musk odpowiedział na krytykę Groka w X. Fot: Reuters/Evelyn Hockstein


Opublikowano go po krytyce ze strony rządów i organów regulacyjnych w Europie i Azji, po rozpoczęciu dochodzeń w sprawie treści o charakterze seksualnym.

O sprawie poinformowała na początku tygodnia Internet Watch Foundation przestępcy używali Groka do tworzenia obrazów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci.

W piątek wydawało się, że X zmienił ustawienia Groka, a chatbot wyświetlił komunikat informujący, że edycja obrazu została przeprowadzona ograniczone do płatnych subskrybentów – zmiany określone przez Downing Street jako „obraźliwe”.

Wyglądający na wyzywającego, Piżmo później udostępnił post jednego z użytkowników X, w którym krytykował rząd laburzystów za pozorne skupienie się na jego platformie, wskazując na twierdzenia innych programów sztucznej inteligencji tworzących nieseksualne obrazy kobiet w bikini.

„Chcą jakiegoś pretekstu do cenzury” – powiedział miliarder z branży technologicznej.

Powiedział wcześniej w X, że każdy, kto użyje Groka do tworzenia nielegalnych treści, poniesie „takie same konsekwencje, jak gdyby sam je przesłał”.

Zdjęcie: Reuters/Dado Ruvic/Ilustracja
Obraz:
Zdjęcie: Reuters/Dado Ruvic/Ilustracja


Krytyka X skupiała się na manipulacji zdjęciami prawdziwych kobiet w celu zdjęcia ubrań oraz na doniesieniach o tworzeniu przez Groka obrazów przedstawiających wykorzystywanie dzieci.

Sekretarz ds. technologii Liz Kendall powiedziała, że ​​poprze organ regulacyjny Ofcom w przypadku zablokowania X, jeśli nie będzie on przestrzegał brytyjskiego prawa, stwierdzając: „Manipulowanie seksualne wizerunkami kobiet i dzieci jest nikczemne i odrażające”.

Pani Kendall stwierdziła, że ​​„całkowicie niedopuszczalne jest, aby Grok na to pozwolił, jeśli chcesz za to zapłacić” i spodziewa się aktualizacji na temat kolejnych kroków Ofcom „w ciągu dni, a nie tygodni”.

Ofcom dokonuje obecnie „przyspieszonej oceny” sytuacji po nawiązaniu „pilnego kontaktu” z X w sprawie raportów.

Przeczytaj więcej:
„Walczyłem z robotem i wygrałem”
Cyberflashowanie było przestępstwem priorytetowym

Organ nadzorujący media ma uprawnienia na mocy ustawy o bezpieczeństwie w Internecie do nakładania na firmy grzywien do 18 milionów funtów, czyli 10% światowych przychodów, a także do podejmowania działań karnych.

Może także nakazać dostawcom usług płatniczych, reklamodawcom i dostawcom usług internetowych zaprzestanie współpracy z witryną, skutecznie zakazując ich, choć wymagałoby to zgody sądów.

Tymczasem po tymczasowej blokadzie w Indonezji minister ds. komunikacji i cyfryzacji Meutya Hafid powiedziała, że ​​rząd „postrzega praktykę nielegalnych podróbek na tle seksualnym za poważne naruszenie praw człowieka, godności i bezpieczeństwa obywateli w przestrzeni cyfrowej”.

W kraju obowiązują surowe przepisy zabraniające udostępniania w Internecie treści uznawanych za nieprzyzwoite.

Source link