Minister gabinetu nie chciał się wypowiadać na temat tego, czy Wielka Brytania poprze Stany Zjednoczone, jeśli zdecydują się one podjąć działania wojskowe przeciwko Iranowi w obliczu powszechnych protestów w kraju.

Sekretarz transportu Heidi Alexander powiedziała, że ​​„nie zamierza komentować komentarzy innego kraju na temat jego polityki zagranicznej lub planów wojskowych”.

Najnowsze informacje z polityki: Mandelson odmawia przeprosin ofiar Epsteina po zwolnieniu

Jak dotąd rząd Wielkiej Brytanii wydał oświadczenia o poparciu dla protestujących w Iranie, ale powstrzymywał się od komentowania, czy Stany Zjednoczone powinny interweniować.

Rozmawiam z Niedzielny poranek z Trevorem PhillipsemAlexandra stwierdziła, że ​​priorytetem Wielkiej Brytanii jest „powstrzymanie przemocy”.

Naciskana, czy Wielka Brytania poprze groźby „agresywnych działań” Stanów Zjednoczonych w Iranie, Alexander powiedziała: „Nie mam zamiaru wdawać się w komentowanie komentarzy innego kraju na temat jego polityki zagranicznej lub planów wojskowych. Po prostu nie zamierzam tego robić”.

Wydarzenie to następuje w kontekście ciągłych i powszechnych protestów przeciwko reżimowi irańskiemu, które rozpoczęły się w związku z upadającą gospodarką, ale przekształciły się w sprzeciw wobec samego rządu.

Prezydent USA Donald Trump podsycił sugestie, że mógłby być przygotowany do podjęcia działań przeciwko Teheranowi, mówiąc, że Iran „szuka wolności” i jest „gotowy do pomocy”.


Trump chwali „niesamowite” protesty w Iranie

Jego słowa są interpretowane z dodatkową wagą po tym, jak administracja Trumpa schwytała Nicolasa Maduro z Wenezueli. Maduro odpowie w Nowym Jorku za handel narkotykami.

Zeszłego lata Stany Zjednoczone przeprowadziły także ataki powietrzne na Iran.

Wbrew stanowisku rządu przywódczyni konserwatystów Kemi Badenoch wskazała, że ​​poprze podjęcie przez Wielką Brytanię działań wojskowych w Iranie, gdyby doszło do nich „z szeroką koalicją krajów”.

W wywiadzie dla programu BBC Sunday With Laura Kuenssberg Badenoch powiedziała, że ​​Iran „z radością zmiażdży Wielką Brytanię, jeśli uzna, że ​​ujdzie mu to na sucho”.

Dodała, że ​​Iran, który Wielka Brytania uważa za wrogie państwo, próbował „zabijać ludzi na naszej ziemi” i „nie ma problemu z usunięciem reżimu, który próbuje nam wyrządzić krzywdę”.

Zapytana, czy byłoby słuszne, gdyby Stany Zjednoczone i ich sojusznicy zaangażowali się w zmianę reżimu, pani Badenoch dodała: „Biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie widzimy dla ludzi, myślę, że byłoby to słuszne”.

Naciskana, jaką rolę Wielka Brytania mogłaby odegrać w pomocy w obaleniu reżimu, zaproponowała naloty podobne do tych przeprowadzanych przez Wielką Brytanię RAF przeciwko ISIS w Syrii, przy współpracy z Francją.

„No cóż, widzieliście ostatnie ataki RAF-u, na przykład w Syrii” – powiedziała.

„Mówimy o sytuacjach hipotetycznych. Pracowaliśmy w sojuszu z innymi krajami. Myślę, że musi to być coś, co musimy zrobić z szeroką koalicją krajów.

„To właściwy sposób, aby to zrobić i zapewnić utworzenie stabilnego Iranu. Najgorszą możliwą rzeczą byłaby eskalacja tej sytuacji do punktu, w którym sytuacja się pogorszy, a nie poprawi”.

Przeczytaj więcej:
Reżim irański jest bardziej bezbronny niż kiedykolwiek
Konserwatyści zobowiązują się do wprowadzenia zakazu mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia

Torysowski poseł i były minister bezpieczeństwa Tom Tugendhat powiedział w niedzielę rano wraz z Trevorem Phillipsem, że Wielka Brytania „nie powinna angażować się w działania na miejscu”.

„To sprawa narodu irańskiego” – powiedział. „To ich legitymacja. To ich rewolucja”.

W powstaniu przeciwko rządom Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chamenei zginęło ponad sto osób, a tysiące zatrzymano.


Protestuje przeciwko „fundamentalnemu punktowi zmiany”

Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia i przekształciły się w najważniejsze od kilku lat powstanie przeciwko reżimowi.

Internet i linie telefoniczne zostały odcięte, ale nagrania z wydarzeń w Teheranie i innych miastach trafiły do ​​mediów społecznościowych.

Agencja informacyjna działaczy na rzecz praw człowieka z siedzibą w USA podała, że ​​liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych wzrosła do 116, a 2638 osób zostało zatrzymanych.

Source link