„System jest więcej niż zepsuty – przekroczył tę granicę już dawno temu” – mówi palestyński ubiegający się o azyl Ibrahim Altaqatqa.
Ibrahim przyjechał do Wielkiej Brytanii dwa lata temu na podstawie wizy turystycznej – wtedy twierdził przytułek.
W czasie oczekiwania na rozpatrzenie wniosku poznał swoją partnerkę Yvonne, która jest Angielką, a pięć tygodni temu urodziła się ich córeczka Alisha.
Jednak jego wniosek o azyl pozostaje nierozpatrzony i twierdzi, że nie może wrócić do swojego domu w pobliżu Hebronu Zachodni Brzeg Jordanu ze względu na swoją działalność polityczną.
„Nie mogę tak po prostu tkwić w miejscu” – mówi. „Nie mogę tak po prostu marnować dnia za dniem, czekając, aż ktoś powie: «OK, dajemy ci decyzję»”.
Chce żyć dalej i mieć pozwolenie na pracę – mówi.
„Nie sądzę, że potrzeba dwóch lat na rozpatrzenie wniosku o azyl. Nie sądzę, żeby była jakakolwiek sprawa tak skomplikowana. Nie jestem już singlem. Mam teraz inne obowiązki”.
„Chętnie przyłączę się do protestów hotelowych”
Ibrahim, były rolnik ze Wzgórz Golan, twierdzi, że doskonale zdaje sobie sprawę ze zmieniających się nastrojów społecznych w związku z imigracją i podziela frustrację związaną z wydatkami pieniędzy na osoby ubiegające się o azyl.
„Nie sądzę, że kierują swoją złość na właściwą grupę” – mówi. „Przy wielu okazjach rozmawiałem z wieloma osobami – z ludźmi protestującymi przed hotelem.
„Powiedziałem: «Jeśli naprawdę jesteś zły i naprawdę chcesz ocalić swój kraj, z przyjemnością pojadę z tobą i pójdziemy razem protestować»”.
Ibrahim twierdzi, że przebywał w trzech hotelach dla azylantów finansowanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i twierdzi, że w pewnym momencie zachorował na świerzb.
Twierdzi, że w pewnym momencie jedzenie i warunki były tak złe, że wyszedł i spał na ulicy.
Ogromne zaległości w rozpatrywaniu wniosków o azyl
Tymczasem Krajowy Urząd Kontroli (NAO), niezależny brytyjski organ nadzorujący wydatki publiczne, opublikował badanie na temat przetwarzania i kosztów osób ubiegających się o azyl, w którym bada przyczyny opóźnień i nieefektywności.
Przeanalizowała próbę 5000 wniosków o azyl złożonych prawie trzy lata temu i stwierdziła, że 35% z nich zostało dotychczas rozpatrzonych pozytywnie, a 9% osób zostało wydalonych z Wielkiej Brytanii.
Jednak roszczenia ponad połowy – 56% – pozostają nierozwiązane.
Ruth Kelly, główna analityk NAO, twierdzi, że ministrowie zazwyczaj podejmowali „krótkoterminowe interwencje reaktywne w celu rozwiązania problemów, ale później doprowadziły one do powstania innych nacisków w innych częściach systemu i powstania nowych zaległości”.
„Doprowadziło to do zmarnowania funduszy, słabych wyników dla osób ubiegających się o azyl i zaszkodziło zdolności rządu do wywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec obywateli”.
NAO szacuje, że w zeszłym roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Sprawiedliwości wydały prawie 5 miliardów funtów na azyl, z czego ponad 2 miliardy funtów na hotele dla azylantów.
Mówi się, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych brakuje podejścia „całościowego”; nie ma wspólnych celów i potrzebne są solidniejsze wspólne dane.
NAO stwierdziło, że stwierdziło, że skuteczność Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i stosunek jakości do ceny są osłabione z powodu podstawowych barier, które powodują, że osoby ubiegające się o azyl spędzają długie okresy oczekiwania w systemie.
Przeczytaj więcej w Sky News:
Zakaz taksówek dla osób ubiegających się o azyl
Wzrost liczby osób ubiegających się o azyl w hotelach
Jak zmienia się system imigracyjny
Rząd zapowiedział szereg nowych środków mających na celu reformę systemu azylowego, ale organ nadzoru zwraca uwagę, że wprowadzenie ich zajmie trochę czasu i zgodę parlamentu.
W listopadzie minister spraw wewnętrznych przyznał, że część osób przybywających do Wielkiej Brytanii to migranci zarobkowi, którzy chcą nadużyć systemu, a nawet prawdziwi uchodźcy przechodzą przez inne bezpieczne kraje w poszukiwaniu najbardziej atrakcyjnego miejsca do szukania schronienia.
Rząd obiecuje „przywrócić porządek”
Ponieważ liczba wniosków o azyl spada w całej Europie, ale rośnie w Wielkiej Brytanii, rząd twierdzi, że chce ograniczyć napływ nielegalnych migrantów i zwiększyć liczbę wydalań osób niemających prawa przebywać w Wielkiej Brytanii.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział, że sekretarz spraw wewnętrznych „niedawno ogłosił najbardziej radykalne zmiany w systemie azylowym w ciągu pokolenia, aby uporać się z problemami przedstawionymi w tym raporcie.
„Już czynimy postępy – w tym roku usunięto prawie 50 000 osób bez prawa do przebywania w tym kraju, wzrosła o 63% liczba aresztowań przy nielegalnej pracy i zapobiegnięto ponad 21 000 prób przepłynięcia małymi łodziami.
„Nasze nowe reformy przywrócą porządek i kontrolę, usuną zachęty zachęcające ludzi do nielegalnego przyjazdu do Wielkiej Brytanii i zwiększą wydalanie osób niemających prawa tutaj przebywać”.




















